Obsługiwane przez usługę Blogger.

Gazpacho

By 10:07 , , , ,

Przepisów na gazpacho, czyli hiszpański chłodnik pomidorowy, zgromadziłam kilka – w różnych magazynach, czasopismach i książkach. Jednak to przepis Jamiego Olivera wydał mi się najbardziej autentyczny. Jamie zwraca uwagę, że jest to zupa o skromnych i prostych korzeniach. Jej nazwa pochodzi od słowa „caspa”, czyli „kawałeczek”, ponieważ tradycyjnie tę zupę zagęszcza się okruchami czerstwego chleba. To właśnie on sprawia, że zupa nie jest jaskrawoczerwona (co widać czasem w gazetkowych przepisach), lecz różowopomarańczowa. Zupę tę można podawać na przystawkę (w miseczkach) albo jako przekąskę, czyli tapas – w szklaneczkach. Jest idealna na skwarne, upalne dni :) 

Photobucket 

GAZPACHO 
(4 porcje) 
4-5 dużych, 
dojrzałych pomidorów,
250g czerstwego białego chleba, 
¾ ogórka, 
1 zielona papryka (zastąpiłam żółtą), 
2 ząbki czosnku, 
oliwa, 
ocet sherry (zastąpiłam octem winnym), 
sól i pieprz, 
ewentualnie szczypta cukru,
dodatki: świeże zioła, cebulka dymka, papryka, szynka serrano lub jajka przepiórcze 

Chleb pokroić na kromki, odciąć skórki, włożyć miąższ do miski i zalać 100ml wody. 
Pomidory sparzyć wrzątkiem i obrać ze skórki. Ogórka również obrać i pokroić na kawałki. Paprykę oczyścić i pokroić w kostkę. 
Do garnka włożyć pomidory, ogórek, paprykę, ząbki czosnku i namoczony chleb. Całość zmiksować blenderem na gładką masę. Doprawić solą, pieprzem, octem i ewentualnie cukrem. Jeśli zupa jest za gęsta, można dolać trochę wody. Ponownie zmiksować. 
Gazpacho wstawić do lodówki na kilka godzin, aby mocno się schłodziło. 
Po tym czasie rozlać je do szklaneczek lub małych miseczek i skropić oliwą. 
Wybrane dodatki pokroić i podawać w osobnych miseczkach, by każdy mógł sobie samodzielnie przybrać swój chłodnik. 


(przepis z książki "Kulinarne wyprawy Jamiego" J. Olivera, wyd. Insignis, 2010)


Dla ochłody Z książką w kuchni zaproszenie

Może zainteresuje Cię również

6 komentarze

  1. Też robiłam,ale wg.innego przepisu-mnie smakowało,na laot świetne,ale M.kręcił nosem-woli zupy na ciepło niż chłodniki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam gazpacho ale zupełnie o nim zapomniałam :) Pychotka !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na liście rzeczy do zrobienia chyba od początku i może kiedyś nawet wykonam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba sposób podania - świetny ten pomysł z osobnymi miseczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, dziś robiłam - idealne na takie upały!

    OdpowiedzUsuń