Bliny to klasyk kuchni wschodniej Europy. Istnieje wiele odmian blinów, niektóre przypominają wyglądem naleśniki, inne mają kształt niewielkich placuszków. Jednymi z najbardziej popularnych są bliny gryczane lub bliny pszenno-gryczane, na które przepis podawałam już kilka lat temu. Bardzo ciekawe są także bliny na zakwasie. Tym razem przygotowałam bliny ziemniaczane na drożdżach. Pomimo swej prostoty i niewyszukanych składników, są naprawdę smaczną kwintesencją domowej wschodniej kuchni :)
 |
| bliny ziemniaczane na drożdżach |
BLINY ZIEMNIACZANE
- 500 g ziemniaków (waga po obraniu),
- 150 g czerstwej pszennej bułki,
- mleko do namoczenia bułki,
- 150 g śmietany 18%,
- 3 jajka,
- 30 g świeżych drożdży,
- 1 płaska łyżeczka soli,
- 1 łyżeczka cukru,
- olej do smażenia,
- śmietana do podania
Bułkę zalać mlekiem i odstawić do napęcznienia. W tym czasie ziemniaki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i przełożyć do miski. Jeśli ziemniaki mają sporo wody, odlać ją z miski, przytrzymując ziemniaki dłonią.
Dodać odciśniętą w dłoniach bułkę, śmietanę, jajka, pokruszone drożdże oraz cukier i sól. Dokładnie wymieszać. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 30 minut, aż ciasto nieco podrośnie.
Na patelni rozgrzać olej i za pomocą łyżki nakładać ciasto, formując niewielkie, okrągłe placki. Smażyć na średnim ogniu z obu stron na złotobrązowy kolor.
Podawać ze śmietaną.
(przepis z archiwów "Biblioteczki Poradnika Domowego")
Może zainteresuje Cię również
Niezwykle prosty, a przy tym przepyszny przepis. Takie śniadaniowe comfort food. Idealny na kaca albo po prostu nieco pochmurny poranek. Warto przygotować go jeszcze teraz, póki pomidory są słodkie i aromatyczne - ja wykorzystałam pomidory malinowe z własnej działki.
Przepis podpatrzyłam w książce "Kaukasis" Olii Hercules. Autorka zwykła jadać go na Ukrainie, choć podobne śniadania jada się również w polskich domach :) Zróbcie, a nie pożałujecie! :)
 |
| śniadanie - jajka z pomidorami |
WIEJSKIE ŚNIADANIE - JAJKA Z POMIDORAMI I BOCZKIEM
(przepis na 2 porcje)
- 1 duży, dojrzały pomidor,
- 2 ząbki czosnku,
- 20 g wędzonej słoniny lub tłustego boczku,
- 4 nieduże kromki chleba (mogą być czerstwe),
- 1 czerwone lub zielone chili (lub mniej, wg uznania),
- 4 jajka,
- 1-2 łyżki posiekanych ziół (koperek, kolendra, bazylia),
- sól
Pomidora przekroić w poprzek na 4 grube plastry. Czosnek przecisnąć przez praskę i wymieszać ze szczyptą soli, następnie posmarować nim plastry pomidorów z 1 strony.
Słoninę lub boczek pokroić w drobną kostkę i wrzucić na patelnię. Gdy ze skwarków zacznie wytapiać się tłuszcz, dodać kromki chleba. Podsmażać chleb najpierw z jednej strony, a następnie z drugiej, aż będzie rumiany. Wówczas oprzeć kromki o ścianki patelni, żeby zrobić miejsce na pozostałe składniki.
Na patelnię przełożyć pomidory, stroną posmarowaną czosnkiem do góry. Dodać chili. Podsmażać minutę, następnie wbić jajka pomiędzy plastry pomidorów.
Smażyć na niedużym ogniu, aż białka się zetną, a żółtka pozostaną płynne.
Przed podaniem oprószyć jajka solą (najlepiej morską) i posypać posiekanymi ziołami.
Może zainteresuje Cię również
W wigilijny wieczór na wielu polskich stołach pojawiają się śledzie. Tym razem zachęcam Was do przygotowania śledzi po wileńsku. Sos pomidorowy na bazie suszonych grzybów znakomicie wpisuje się w świąteczne smaki wigilijnych potraw. Chrupiące, drobno pokrojone ogórki konserwowe doskonale wzbogacają konsystencję. Bezpośrednio po przygotowaniu śledziki nie smakują jakoś wybornie - dopiero po 1 dniu leżakowania w lodówce smaki się przegryzły i całość smakowała naprawdę świetnie. Warto to mieć na uwadze i przygotować je odpowiednio wcześniej :)
 |
| śledzie po wileńsku |
ŚLEDZIE PO WILEŃSKU
- 7-8 płatów śledziowych solonych,
- 1 duża cebula,
- 15 g suszonych grzybów (borowików lub podgrzybków),
- 2 fileciki anchois lub ewentualnie 1 wędzona szprotka w oleju,
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 2 ogórki konserwowe,
- 2 łyżki oleju,
- cukier,
- sól i pieprz
Śledzie namoczyć na noc w mleku lub w wodzie. Następnego dnia przepłukać, odsączyć i pokroić na 4-5 cm kawałki.
Suszone grzyby zalać niewielką ilością wrzątku tak, by były zakryte. Pozostawić na ok. pół godziny, następnie gotować na małym ogniu pod przykryciem 15 minut. Po tym czasie odsączyć, zachowując wywar.
Cebulę posiekać i podsmażyć na łyżce oleju.
Cebulę, grzyby i anchois (lub szprotkę bez głowy, ogona i kręgosłupa) przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Ogórki pokroić w drobną kosteczkę i dodać do masy cebulowo-grzybowej razem z koncentratem pomidorowym. Dodać śledzie, doprawić do smaku solą, pieprzem i szczyptą cukru. Jeśli masa jest za gęsta, dodać nieco wody po gotowaniu grzybów.
Śledzie odstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.
(na podstawie przepisu od kurki domowej)
 |
| śledzie po wileńsku |
Może zainteresuje Cię również
Cepeliny, znane również jako kartacze, do podłużne kluski ziemniaczane popularne na Suwalszczyźnie, Mazurach i Podlasiu, a także na Litwie. Najczęściej faszerowane są mięsem (zobacz przepis na kartacze z mięsem), ale spotyka się także inne nadzienia: z kapusty, grzybów, twarogu lub soczewicy.
Tym razem przygotowałam cepeliny nadziewane twarogiem. To prawdziwa gratka dla fanów pierogów ruskich, bo mamy tu podobne składniki, tylko w nieco innej formie. Mnie i M. bardzo takie nadzienie smakowało :)
 |
| Kartacze z serem |
CEPELINY Z TWAROGIEM
(4-5 porcji)
- 1 kg surowych ziemniaków,
- ½ kg ugotowanych ziemniaków,
- 2 jajka,
- 3-4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej,
- sól
farsz:
- 350 g twarogu półtłustego,
- 1 cebula,
- olej,
- sól i pieprz
Cebulę posiekać i zrumienić na odrobinie oleju. Do miski włożyć twaróg, dodać cebulę, doprawić sporą ilością pieprzu i solą, dokładnie wymieszać.
Surowe ziemniaki obrać i zetrzeć na papkę – tak jak na placki ziemniaczane. Mocno i starannie odcisnąć za pomocą podwójnej warstwy gazy. Wyciśnięty sok zlać, a osadzoną na dnie skrobię dodać z powrotem do ziemniaków. Ugotowane ziemniaki utłuc praską i dodać do surowych. Wbić jajka i dodać tyle mąki, by powstało gęste, dość zwarte ciasto. Nabierać porcje ciasta i spłaszczać je w dłoniach na placki. Na środek nakładać wałeczek z sera i sklejać, formując podłużne kluski. Jeśli ciasto klei się do rąk, zwilżyć dłonie wodą.
W dużym garnku zagotować osoloną wodę. Kartacze gotować w dwóch partiach (tak, aby mogły swobodnie pływać) na niedużym ogniu przez 15 minut. Delikatnie wyjmować łyżką cedzakową.
Przed podaniem kartacze okrasić zrumienioną cebulką (w wersji wege) lub skwarkami.
 |
| Kartacze z twarogiem |
 |
| Cepeliny z serem przepis |
Może zainteresuje Cię również
Fuczki to placki z kiszonej kapusty wywodzące się z kuchni łemkowskiej. Są szczególnie popularne w rejonie Bieszczad, który przed wojną licznie zamieszkiwała mniejszość łemkowska.
Kuchnia Łemków jest niezwykle prosta, wydawać by się mogło wręcz, że uboga, a mimo to bardzo smaczna dzięki sezonowym i naturalnym produktom. Jednym z przykładów na to są właśnie fuczki.
W tym roku pierwszy raz pojechałam w Bieszczady i jestem nimi oczarowana. Żałuję, że byłam tam tak krótko, że nie udało mi się spróbować zbyt wielu lokalnych potraw. Na szczęście fuczki są na tyle prostą potrawą, że może je zrobić każdy i to w krótką chwilę :) Mnie i M. posmakowały bardzo bardzo - nawet pomimo faktu, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką kiszonej kapusty ;)
FUCZKI
(2-3 porcje)
- 300 g kiszonej kapusty,
- 200 g mąki,
- 200 g mleka,
- 1 duże jajko,
- sól i pieprz,
- kminek, cząber lub majeranek do smaku,
- masło klarowane lub olej do smażenia
Kapustę odcisnać i posiekać.
Mąkę wymieszać trzepaczką z mlekiem i jajkiem, aż powstanie gładkie ciasto. Dodać kiszoną kapustę, doprawić do smaku solą, pieprzem, ewentualnie także kminkiem, cząbrem lub majerankiem.
Na patelni rozgrzać masło lub olej i za pomocą łyżki kłaść okrągłe placki. ażyć na średnim ogniu z obu stron na złocisty kolor.
Usmażone placki odsączyć na papierowych ręcznikach z nadmiaru tłuszczu.
Fuczki podawać z dodatkiem kwaśnej śmietany lub sosu czosnkowego.
 |
| Bieszczady we wrześniu |
 |
| Bieszczadzki lis spotkany na parkingu :) |
Może zainteresuje Cię również
Trudno spotkać osobę, która nigdy nie jadła devolay'a. W Polsce ta potrawa jest niezwykle popularna na wszelkiego rodzaju rodzinnych uroczystościach typu śluby, komunie itp. ponieważ jest to jedno z tych dań, które smakuje zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Nie każdy jednak wie, że wbrew swojej nazwie, kotlet de volaille nie pochodzi z Francji, lecz z Ukrainy, a dokładniej z Kijowa. Nie wiem dlaczego w Polsce przyjęła się ta francuskojęzyczna nazwa, ponieważ na całym świecie potrawa ta znana jest jako "chicken Kiev", czyli "kurczak po kijowsku".
Oryginalny kurczak po kijowsku faszerowany jest tylko masłem z koperkiem lub ziołowym masłem z dodatkiem czosnku. Istnieje jednak niezliczona ilość "podkręconych" wersji z nadzieniem z sera, pieczarek lub szynki. Według mnie jednak to klasyk smakuje najlepiej.
Kurczaka po kijowsku przygotowałam w ramach wspólnego gotownia słowiańskich potraw razem z Mopsikiem i Qualiettą.
KURCZAK PO KIJOWSKU / KOTLET DE VOLAILLE / DEVOLAY
(przepis na 4 porcje)
- 4 filety z piersi kurczaka,
- 80 g miękkiego masła,
- 1 ząbek czosnku,
- 1 łyżka posiekanego koperku,
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny,
- sól i pieprz
Masło wymieszać z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, koperkiem, natką pietruszki, skórką z cytryny i sporą szczyptą pieprzu. Następnie podzielić na 4 części, uformować 4 wałeczki, każdy osobno zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na 15 minut.
Każdy filet naciąć poziomo wzdłuż jednego z dłuższych boków, następnie rozłożyć, by uzyskać większy płat. Następnie każdy płat rozbić jak najcieniej - należy robić to delikatnie, najlepiej włożyć mięso między 2 kawałki folii spożywczej. Każdy płat oprószyć z obu stron solą i pieprzem.
Na środku każdego płata ułożyć wałeczek z masła, boki mięsa zawinąć do środka i zrolować jak krokieta albo roladkę.
Gotowe roladki ułożyć na tależu i wstawić do zamrażalnika na pół godziny albo do lodówki na min. 1 godzinę, aby mięso zesztywniało (wówczas nie ma potrzeby używania wykałaczek).
W rondlu rozgrzać olej do głębokiego smażenia (minimum 7 cm głębokości). Rondel nie powinien być zbyt duży, wystarczy taki, do którego mieszczą się 2 roladki.
Roladki panierować kolejno w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej. Smażyć ok. 10 minut. W czasie smażenia kontrolować temperaturę oleju - nie powinna być zbyt niska, bo wówczas kurczak nasiąknie tłuszczem, ani zbyt wysoka, ponieważ panierka przypali się, a mięso w środku pozostanie surowe. Najlepiej smażyć nie więcej niż 2 roladki naraz, aby nie obniżyć temperatury oleju. W czasie gdy smaży się druga partia roladek, te pierwsze można włożyć do lekko nagrzanego piekarnika, aby nie ostygły.
Jeśli posiadacie termometr kuchenny, warto z niego skorzystać - rozgrzać olej do 180 stopni, a podczas smażenia utrzymywać zakres temperatury między 165 a 175 stopni C.
Może zainteresuje Cię również
Wpadł mi w ręce kawał jagnięciny z kością, nie była to jednak część, która nadawałaby się na jakąś wykwintną pieczeń. Po krótkim namyśle postanowiłam zrobić z niej rosół, zwłaszcza że rosołu z jagnięciny jeszcze nigdy nie jadłam. A żeby maksymalnie i w całości wykorzystać to pyszne mięso, z ugotowanego i obranego z kości poczyniłam farsz do malutkich pierożków a la pielmieni. "A la", ponieważ farsz do prawdziwych pielmieni powinien być robiony z surowego mięsa (przepis na pielmieni - tutaj). Rosół z makaronem to pyszna rzecz, ale z takimi pierożkami jest chyba jeszcze smaczniejszy :)
Gorąco polecam!
ROSÓŁ JAGNIĘCY Z PIEROŻKAMI
(przepis na 4 porcje)
- 500 g jagnięciny z kością,
- 2 marchewki,
- 1 mała pietruszka,
- kawałek korzenia selera,
- 1 cebula,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1 gałązka lubczyku,
- 1 ząbek czosnku,
- sól
pierożki:
- 250 g mąki,
- ok. 2/3 szklanki ciepłej wody,
- 2 łyżki oleju,
- 1/2 niewielkiej cebuli,
- świeża kolendra,
- sól
Mięso zalać 2 litrami zimnej wody, dodać obrane marchewki, pietruszkę, seler, opalone nad ogniem 2 połówki cebuli, czosnek, liście laurowe, ziele angielskie, lubczyk i łyżeczkę soli. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień do bardzo małego i gotować pod przykryciem 3 godziny (rosół powinien lekko "pyrkać"). Po tym czasie rosół zdjąć z ognia i ostrożnie wyjąć mięso.
Mięso lekko przestudzić i oddzielić od kości. Do farszu potrzebne jest ok. 250 g mięsa.
Pierożki: Cebulę drobno posiekać, podsmażyć na 1 łyżce oleju. Dodać mięso, całość przepuścić przez maszynkę do mięsa albo rozdrobnić w blenderze. Dodać posiekaną kolendrę (ok. 1 łyżki) oraz sól i pieprz do smaku, dokładnie wymieszać.
Mąkę przesiać do miski, dodać ciepłą (ale nie gorącą) wodę, 1 łyżkę oleju i szczyptę soli. Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Ciasto cienko rozwałkować na oprószonym mąką blacie, kieliszkiem wykrawać kółka. Na środku każdego kółka nałożyć po małej łyżeczce farszu, ciasto złożyć na pół, starannie skleić brzegi i złączyć ze sobą dwa przeciwległe końce (jak na zdjęciu poniżej).
W garnku zagotować lekko osoloną wodę, delikatnie wrzucać pierożki na wrzątek, gotować 2 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Rosół jagnięcy przecedzić przez sitko (delikatnie, żeby go nie zmącić), doprawić do smaku solą i podgrzać na niezbyt dużym ogniu.
Ugotowane pierożki nakładać na talerze i zalać gorącym rosołem.
Może zainteresuje Cię również
Pielmieni to małe pierożki z mięsnym nadzieniem, pochodzące z Syberii. Aktualnie pielmini popularne są w całej Rosji, a także na Ukrainie i we wszystkich krajach dawnego zaboru rosyjskiego. W Polsce znają je głównie osoby, których rodzice lub dziadkowie pochodzili ze Wschodu.
Pielmieni nadziewa się surowym mięsem, które podczas gotowania ścina się, wydzialając do wnętrza pieroga aromatyczny rosół. Są zatem bardzo podobne do gruzińskich chinkali, chociaż są o wiele mniejsze i mają inny kształt. Pielmieni powinny być tak małe, by w całości zmieściły się w ustach. Ich smak jednak wynagradza nakład pracy, jaki trzeba weń włożyć :)
I muszę przyznać, że mnie pielmieni smakują o wiele bardziej niż nasze polskie pierogi z mięsem ;)
Pielmieni można podawać na różne sposoby – pływające w rosole, okraszone skwarkami albo podane z kleksem gęstej, kwaśnej śmietany i oprószone świeżo mielonym pieprzem. Niektórzy skrapiają je również odrobiną octu. Warto znaleźć swój ulubiony sposób podawania pielmieni :)
PIELMIENI
(przepis na 4 porcje)
ciasto:
- 400 g mąki pszennej,
- 270 g ciepłej wody,
- 3 łyżki oleju,
- sól
farsz:
- 450 g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego,
- 50 ml rosołu (ewentualnie wody),
- 1 żółtko,
- ½ niedużej cebuli,
- 1 ząbek czosnku,
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- 1 płaska łyżeczka soli,
- ½ łyżeczki pieprzu
Ciasto: mąkę przesiać do miski, dodać sól. Stopniowo wlewając wodę, mieszać ciasto, następnie przełożyć na stolnicę i zagnieść dłońmi, aż ciasto będzie jednolite i gładkie. Przełożyć je z powrotem do miski, przykryć ściereczką i odstawić na 20 minut, żeby „odpoczęło”.
W tym czasie przygotować farsz: W misce wymieszać ze sobą mięso, rosół, żółtko, bardzo drobno posiekaną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, natkę, sól i pieprz. Mieszać tak długo, aż całość dokładnie się połączy i mięso „wchłonie” rosół.
Ciasto przełożyć na oprószony mąką blat, podzielić na 2-3 części. Każdą część kolejno cienko rozwałkować, podsypując blat mąką. Za pomocą kieliszka wyciąć kółka o średnicy 5 cm. Na środek każdego kółka nałożyć małą łyżeczkę farszu. Skleić brzegi podobnie jak przy tradycyjnych pierogach, następnie złączyć ze sobą dwa przeciwległe rogi. W ten sam sposób ulepić pielmieni z pozostałego ciasta i farszu.
Pierożki gotować partiami w dużej ilości osolonej wody, na średnim ogniu, przez ok. 3-4 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Może zainteresuje Cię również
Czebureki to specjalność kuchni Tatarów, aczkolwiek pierogi te są znane i lubiane praktycznie na całym obszarze Litwy, Białorusi, Ukrainy i wschodniej części Rosji. Czebureki nadziewa się surowym mielonym mięsem, podobnie jak w przypadku kartaczy czy gruzińskich chinkali. Po usmażeniu i przekrojeniu pieroga, wydobywa się z niego smaczny bulion. Takie smażone czebureki to nie jest lekki obiad, ale tak smaczny, że i tak warto spróbować ;)
CZEBUREKI
ciasto:
- 2,5 szklanki mąki,
- 1 żółtko,
- 1 szklanka wody,
- ½ łyżeczki soli,
- ½ łyżeczki cukru,
- 1 łyżka oleju,
- 1 łyżeczka spirytusu (lub octu),
- dodatkowo 1/3 – ½ szklanki gorącej wody (w razie potrzeby)
farsz:
- 500g mięsa mielonego,
- 1 cebula,
- 1 łyżeczka oleju,
- 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- sól i pieprz do smaku,
- 1/3 – ½ zimnej wody,
- ewentualnie ulubione przyprawy
dodatkowo:
- 1 białko do smarowania brzegów ciasta,
- olej do głębokiego smażenia
Ciasto: 1 szklankę wody zagotować z solą i cukrem. Zdjąć z palnika, wsypać 1 szklankę mąki i całość dokładnie wymieszać. Odstawić do lekkiego przestudzenia (nie musi być zupełnie zimne). Pozostałą mąkę wsypać na stolnicę, wyłożyć do niej zaparzoną masę, dodać łyżkę spirytusu lub octu, wbić żółtko i zagnieść gładkie ciasto. Jeśli ciasto jest za suche, można dolać nieco gorącej wody, aby wszystko się ładnie zagniotło.
Wyrobione ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć na 20 minut do lodówki.
W tym czasie przygotować farsz: Cebulę posiekać i zeszklić ją na odrobinie oleju. Do miski włożyć surowe mięso, dodać wodę, natkę pietruszki, podsmażoną cebulę, doprawić solą i pieprzem oraz ewentualnie inne przyprawy (np. mieloną paprykę). Całość dokładnie wymieszać, aż mięso wchłonie wodę.
Ciasto wyłożyć na stolnicę i podsypując mąką, cienko rozwałkować (tak jak na pierogi). Za pomocą np. talerzyka deserowego, wyciąć kółka o średnicy około 15 cm. Na każdy okrąg ciasta nałożyć solidną łyżkę nadzienia, brzegi posmarować białkiem, złożyć na pół i dokładnie zlepić. Widelcem można zrobić wzorek na brzegach.
Na patelni z grubym dnem rozgrzać sporą ilość oleju. Smażyć pierogi z obu stron na złocisty kolor (na niezbyt dużym ogniu, tak żeby mięso w środku nie było surowe). Aby sprawdzić, czy olej jest dostatecznie rozgrzany, dobrze jest wrzucić najpierw mały kawałek ciasta – jeśli wypłynie na powierzchnię i pokryje się bąbelkami, olej jest dobrze rozgrzany.
Usmażone czebureki odsączyć na papierowych ręcznikach z nadmiaru tłuszczu.
Czebureki świetnie smakują z sosem czosnkowym lub pomidorowym.
(przepis podpatrzony na blogu Aleex)
Może zainteresuje Cię również
Bieraście to rodzaj ukraińskiej zapiekanki, która łączy w sobie składniki typowe dla kuchni słowiańskiej, jak i kuchni Bliskiego Wschodu. Połączenie ziemniaków i sosu pomidorowego z rodzynkami i orzechami na pierwszy rzut oka może wydawać się dość kontrowersyjne... Z początku i ja byłam trochę sceptyczna co do tego przepisu, ale po spróbowaniu pierwszego kęsa od razu zmieniłam zdanie. Zarówno mnie, jak i M. zapiekanka ta bardzo smakowała.
Do bieraście często używa się różnych elementów kurczaka, także tych ze skórą i kośćmi (np. skrzydełek), ja jednak zastosowałam filet z piersi, żeby wygodniej było to danie jeść.
BIERAŚCIE
(przepis na 2 porcje)
- 3 średnie ziemniaki,
- 1 filet z piersi kurczaka lub ok. 250g mięsa z udek,
- 1 nieduża cebula,
- 1 solidna łyżeczka masła,
- 1 czubata łyżeczka mąki,
- ok. 150ml kwaśnej śmietany 12% (w temperaturze pokojowej),
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
- 1 łyżka rodzynek,
- 1 łyżka drobno posiekanych orzechów włoskich,
- odrobina ostrej papryki w proszku,
- sól i pieprz,
- olej do smażenia
Ziemniaki obrać pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić ziemniaki i smażyć, od czasu do czasu mieszając, aż się zrumienią. Wyłożyć na papierowe ręczniki, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu i ułożyć w żaroodpornym naczyniu. Z patelni zlać prawie cały olej i wrzucić pokrojone w kostkę mięso i posiekaną cebulę. Doprawić solą i pieprzem, smażyć, mieszając, aż mięso z wierzchu się zrumieni, a cebula lekko zmięknie.
W rondelku stopić masło, dodać mąkę i wymieszać. Dodać koncentrat pomidorowy i ostrą paprykę. Smażyć na małym ogniu, mieszając, 1-2 minuty. Dodać śmietanę i dokładnie wymieszać – sos powinien być bardzo gęsty. Połowę sosu wymieszać z kurczakiem i cebulą, wyłożyć na ziemniaki. Posypać rodzynkami i wyłożyć resztę sosu. Wierzch posypać posiekanymi orzechami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec około 20-25 minut.
(przepis podpatrzony u Grumków, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Bardzo smaczna zupa idealna na jesienno-zimową niepogodę. Ponieważ prócz warzyw zawiera także mięsne pulpety i delikatne kluseczki, z powodzeniem może stanowić kompletny, sycący obiad. W wersji wegetariańskiej mięsne kulki można oczywiście pominąć lub zastąpić je np. parówką sojową ;)
BIAŁORUSKA ZUPA ZIEMNIACZANA
(przepis na 4 porcje)
- 400g ziemniaków,
- 1 duża marchew,
- 1 duża cebula,
- 1 łyżka masła,
- 1 liść laurowy,
- 3 ziarna pieprzu,
- 1 łyżeczka domowej vegety,
- sól do smaku,
- natka pietruszki
kluseczki:
- 3 czubate łyżki mąki,
- 2 łyżki oleju lub stopionego masła,
- 1 jajko,
- ok. ½ szklanki wody lub mleka,
- szczypta soli,
pulpety:
- 250-300g mielonego mięsa,
- ½ cebuli,
- 1 małe jajko,
- 2 łyżki bułki tartej,
- sól i pieprz
Mięso przełożyć do miski, dodać startą na tarce połówkę cebuli, jajko, bułkę tartą oraz sól i pieprz do smaku. Dokładnie wymieszać, a następnie wilgotnymi dłońmi uformować małe kulki. W garnku zagotować 4 szklanki wody, wrzucić pulpety i gotować 10 minut na małym ogniu. Pulpety wyjąć, a do wody włożyć obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, liść laurowy, ziarna pieprzu oraz sól do smaku. Gotować 10 minut. W tym czasie na małej patelni stopić masło. Wrzucić posiekaną cebulę oraz pokrojoną w półplasterki marchew. Smażyć na małym ogniu kilka minut, aż cebula będzie miękka i zacznie się lekko rumienić. Cebulę z marchewką dodać do zupy, dodać domową vegetę i całość gotować pod przykryciem jeszcze 15 minut, aż warzywa będą miękkie.
Mąkę, jajko, sól, wodę lub mleko oraz masło lub olej wymieszać na dość gęste ciasto. Za pomocą dwóch łyżeczek kłaść do zupy małe kluseczki. Gotować 2 minuty, następnie włożyć przygotowane wcześniej pulepty i gotować jeszcze 1-2 minuty.
Przed podaniem posypać natką pietruszki.
(źródło: mniammniam)
Może zainteresuje Cię również
Roladki ze schabu faszerowane grzybami to idealna propozycja na niedzielny obiad o tej porze roku. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, jak bardzo są smaczne? ;)
Przepis ponoć wywodzi się z kuchni białoruskiej, ale jest tak „swojski” że na pewno w niejednym polskim domu jest znany.
WIEJSKIE ROLADKI SCHABOWE Z GRZYBAMI
(przepis na 4 porcje)
- 4 kotlety ze schabu,
- garść suszonych borowików lub około 100g świeżych,
- 1 mała cebula,
- sól i pieprz,
- 2 łyżki mąki,
- jajko,
- 2 łyżki wody lub mleka,
- bułka tarta do panierowania,
- olej do smażenia
Suszone grzyby zalać szklanką wody i gotować 10-15 minut. Następnie odcedzić (wywar można zachować do zupy lub sosu grzybowego) i pokroić w paseczki.
Cebulę posiekać i podsmażyć na odrobinie oleju, dodać do grzybów, doprawić solą i pieprzem, wymieszać.
Kotlety cienko rozbić, z obu stron oprószyć solą i pieprzem. Nałożyć po łyżce farszu i zwinąć roladki. Jeśli roladki nie chcą trzymać kształtu, można je spiąć wykałaczkami. Mięso panierować w mące, jajku roztrzepanym z mlekiem lub wodą oraz bułce tartej. Obsmażyć ze wszystkich stron na złocisty kolor na oleju. Przełożyć na żaroodporny talerz i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15 minut, żeby roladki „doszły” w środku.
Podawać z ziemniakami i surówką – u mnie surówka z czerwonej kapusty i węgierek.
(przepis podpatrzony u Grumków)
Może zainteresuje Cię również
To pierwszy wykonany przeze mnie okrągły chleb :) Smakuje naprawdę świetnie – jest nieco kwaskowaty od zakwasu, a jednocześnie niezbyt ciężki dzięki drożdżom. Dodatek ziemniaków sprawia, że chleb jest wilgotny i długo zatrzymuje świeżość. Okrągły chleb przed upieczeniem powinien wyrastać w koszyku lub misce wyłożonej ściereczką. Niestety podczas przekładania go na blachę trochę rozlał mi się na boki (chyba mimo wszystko dodałam ciut za mało mąki), ale ostatecznie rękami udało mi się poprawić jego kształt i w piekarniku wyrósł już ładnie do góry. Na pewno będę wracać do tego przepisu w przyszłości :)
 |
| chleb rosyjski z ziemniakami |
|
|
|
CHLEB ROSYJSKI Z ZIEMNIAKAMI
- 350g maki pszennej (u mnie typ 650),
- 115g zakwasu żytniego (najlepiej razowego),
- 225g obranych ziemniaków,
- 2 łyżki masła,
- ¼ łyżeczki drożdży instant (zastąpiłam 6 gramami świeżych),
- sól,
- ½ łyżeczki mielonego kminku
Obrane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić, zachowując 100 ml wody z gotowania.
Ziemniaki utłuc na puree razem z masłem.
Zakwas przełożyć do miski, dodać odlane 100 ml wody z gotowania ziemniaków i wymieszać. Dodać mąkę pszenną, 1 łyżeczkę soli oraz drożdże instant (ja użyłam świeżych, więc rozmieszałam je najpierw z wodą i zakwasem aż do rozpuszczenia). Przemieszać, dodać ziemniaki i kminek. Zagnieść gładkie, delikatne ciasto. Jeśli ciasto jest zbyt kleiste, można dodać nieco więcej mąki. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (około 50-60 minut).
Ciasto przełożyć na oprószony mąką blat i odgazować, tj. rozpłaszczyć na kwadrat, złożyć górny bok ciasta do środka, później dolny, a następnie lewy i prawy. Uformować bochenek i przełożyć go do obsypanego mąką kosza do wyrastania chleba złączeniem do góry. W razie braku koszyka można użyć miski lub durszlaka wyłożonego ściereczką i wysypanego mąką). Zostawić do ponownego wyrośnięcia na godzinę.
W tym czasie piekarnik nagrzać do 230 stopni i naparować tj. spryskać jego ścianki wodą. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i oprószyć mąką. Chleb przełożyć z kosza lub miski na blachę, w razie potrzeby trochę poprawić jego kształt. Chleb szybko naciąć (ostrym nożem lub nożyczkami) i wsunąć do piekarnika. Na dno piekarnika włożyć również metalowy kubeczek z wodą. Piec chleb przez 10 minut, następnie obniżyć temperaturę do 210 stopni i piec kolejne 15 minut, po czym dopiekać jeszcze 10 minut w 200 stopniach.
(na bazie przepisu Tatter)
Może zainteresuje Cię również
Pasta z wędzonych sardynek i serka wiejskiego bardzo przypomina w smaku popularną awanturkę, jest jednak od niej mniej kaloryczna (no chyba, że użyjemy sardynek w oleju z puszki). Świetnie smakuje na ciemnym chlebie, z plasterkami jajka na twardo, rzodkiewek lub ogórków kiszonych.
Pasta ta jest ponoć bardzo popularna na Ukrainie, zatem dodaję ją do akcji “Kuchnia Słowiańska” :)
PASTA KANAPKOWA Z WĘDZONYCH SARDYNEK I SERKA WIEJSKIEGO
- 150g wędzonych sardynek (lub szprotek),
- 200g (1 opakowanie) serka wiejskiego,
- 1 płaska łyżeczka słodkiej papryki w proszku,
- pieprz
Sardynki (oczywiście bez główek i ogonów) rozdrobnić widelcem w misce razem z serkiem wiejskim. Jeśli serek zawiera dużo śmietanki, najlepiej najpierw ją odsączyć, a dopiero później dodawać stopniowo do uzyskania pożądanej konsystencji pasty. Na koniec dodać paprykę w proszku oraz pieprz i dokładnie wymieszać. Pasta jest gotowa od razu do jedzenia, ale można ją też przygotować poprzedniego dnia wieczorem i schłodzić w lodówce.
Może zainteresuje Cię również
Dość dawno na blogu nie pojawił się żaden przepis na placuszki, zatem z nieskrywaną przyjemnością przedstawiam Wam pomysł na przepyszne bliny na zakwasie, czyli rosyjską wersję pancakes... choć to stwierdzenie jest być może nadużyciem, bo rosyjskie bliny mają historię o wiele starszą i bogatszą niż „pankejki”. W każdym razie – jeśli pieczecie w domu chleby na zakwasie i posiadacie taki zakwas w lodówce, koniecznie powinniście wypróbować te bliny :) Zakwas może być pszenny, pszenno-żytni lub żytni – bliny na każdym wyjdą pyszne.
Zakwas najlepiej jest wyjąć z lodówki poprzedniego dnia wieczorem i dokarmić, tak aby rankiem był aktywny i chętny do współpracy.
Samo przygotowanie blinów jest dziecinnie proste – wystarczy dodać kilka składników i usmażyć placuszki, co trwa dosłownie moment.
BLINY NA ZAKWASIE
(przepis na 2-3 porcje, ok. 10-12 sztuk)
- 250g zakwasu (ok. 1,5 szklanki) dokarmionego poprzedniego dnia wieczorem,
- 1 jajko,
- 1 łyżka miodu,
- 1-2 łyżki oleju,
- ¼ łyżeczki proszku do pieczenia,
- ¼ łyżeczki sody,
- szczypta soli,
- odrobina oleju do smażenia
do podania gęsty jogurt (lub śmietana) i miód
Do zakwasu dodać jajko, miód, olej, sól, proszek do pieczenia i sodę. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję śmietany – jeśli jest zbyt rzadkie, można dodać nieco mąki.
Patelnię mocno rozgrzać i lekko natłuścić, wycierając nadmiar oleju ręcznikiem papierowym. Łyżką kłaść niezbyt duże placuszki. Smażyć na niewielkim ogniu z obu stron, uważając, by ich nie przypalić, ponieważ bliny smażą się dość szybko.
Usmażone bliny od razu podawać z jogurtem i miodem lub z sezonowymi owocami.
(źródło: forum cincin)
Może zainteresuje Cię również
Stroganow to potrawa, która nierozerwalnie kojarzy mi się z weselami i różnego rodzaju imprezami. Jest sycąca, rozgrzewająca i bardzo smaczna. Danie to powstało w XIX-wiecznej Rosji, wymyślone przez francuskiego kucharza Carême, który pracował na dworze cara Aleksandra I. Nazwa pochodzi od rosyjskiego dyplomaty, Pawła Stroganowa. W Polsce danie to często nazywane jest „strogonowem” i z tego, co się zorientowałam, nazwa ta ze względu na swą powszechność, również jest uważana za poprawną.
Bazą oryginalnego stroganowa jest polędwica wołowa, jednak ze względu na jej wysoką cenę, można użyć innych, chudych części wołowiny, najlepiej młodej. Spotkałam się również ze strogonowami na mięsie wieprzowym. Poza tym, z tą potrawą jest jak z bigosem – każdy robi ją nieco inaczej :)
BOEUF STROGANOW / STROGONOW
(4 porcje)
650g chudej wołowiny,
1 duża cebula,
200g pieczarek (najlepiej malutkich),
1 nieduża czerwona papryka,
1 nieduża zielona papryka,
1 duży lub 2 małe ogórki kiszone lub konserwowe,
ok. 500ml wody lub bulionu wołowego,
150g koncentratu pomidorowego,
1 łyżeczka musztardy,
2 łyżki mąki,
sól i pieprz,
olej do smażenia,
2-3 łyżki śmietany 12% lub 18%,
natka pietruszki do posypania
Wołowinę pokroić w cienkie paski i oprószyć mąką. Na patelni rozgrzać olej i w dwóch partiach obsmażyć mięso, aż będzie rumiane. Przełożyć do garnka o grubym dnie i wlać wodę lub bulion. Przykryć i gotować na niewielkim ogniu, od czasu do czasu mieszając.
W tym czasie cebulę pokroić w piórka, a papryki w paski. Pieczarki oczyścić, większe pokroić, a malutkie można zostawić w całości. Na patelni po smażeniu mięsa obsmażyć cebulę i dodać do gotującej się w garnku wołowiny. Następnie podsmażyć pieczarki i również dodać do mięsa. Do garnka dodać także paprykę (tej nie trzeba podsmażać, chociaż można). Doprawić solą i pieprzem. Wszystko razem wymieszać i dusić, aż wołowina będzie miękka. W razie potrzeby dolać więcej wody lub bulionu – sosu powinno być sporo.
Gdy mięso jest już miękkie, dodać pokrojone w paski ogórki, koncentrat pomidorowy i musztardę.
Garnek zdjąć z ognia, dodać śmietanę i wymieszać (można też całkiem zrezygnować ze śmietany lub dodać po łyżeczce na każdej porcji tuż przed podaniem).
Na koniec posypać natką pietruszki.
Stroganow najlepiej podawać z pieczywem, ale można również z ziemniakami lub kluskami :)
Może zainteresuje Cię również
Uwielbiam pierogi ruskie i uważam, że temu, kto wymyślił połączenie ziemniaków, twarogu i cebuli należałoby pośmiertnie przyznać nagrodę w stylu kulinarnego Nobla ;)
Rzadko jednak robię pierogi, bo po pierwsze czas nie bardzo pozwala, a po drugie, mieszkając we dwójkę... nie zawsze się opłaca.
Na szczęście istnieje także opcja nadziania boskim farszem naleśników. W większości źródeł potrawa ta funkcjonuje jako „naleśniki ruskie”, ale w kilku barach spotkałam się z nazwą „naleśniki ukraińskie”. Nie ma to większego znaczenia, w końcu dawna Ruś to w pewnej części także Ukraina...
Tak czy owak, naleśniki ruskie to świetna alternatywa dla pierogów, zwłaszcza jeżeli tuż przed podaniem podsmaży się je na patelni.
Świetnie smakują podane z kleksem dobrej, gęstej śmietany oraz surówką albo w roli „pasztecika” do czerwonego barszczu :)
NALEŚNIKI RUSKIE
(4 porcje)
8 naleśników (przepis podstawowy - klik!),
500g ziemniaków,
250g półtłustego twarogu,
1 spora cebula,
sól i pieprz,
olej do smażenia
Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić i jeszcze ciepłe ugnieść tłuczkiem na puree.
Cebulę posiekać i podsmażyć na niewielkiej ilości oleju.
Twaróg przetrzeć przez sitko.
Ziemniaki, cebulę i twaróg połączyć w misce, doprawić solą i sporą ilością pieprzu. Dokładnie wymieszać. Jeśli farsz jest za suchy, można dolać odrobinę mleka.
Na połowie każdego naleśnika rozsmarować farsz, przykryć drugą połową i złożyć jeszcze raz na pół. Podsmażyć z obu stron na oleju na złoty kolor. Podawać gorące.
Może zainteresuje Cię również