Kurczak cacciatore - czyli inaczej: kurczak po myśliwsku - to popularne we Włoszech jednogarnkowe danie, które istnieje w ogromnej ilości wariantów, w zależności od regionu kraju lub... inwencji kucharza. Kilka lat temu zamieściłam przepis na kurczaka cacciatore ze sporą ilością warzyw, a ostatnio przetestowałam nieco inną, jesienną wersję, bazując na przepisie z książki Jamiego Olivera "Superfood na co dzień" (i jak zwykle wprowadziłam parę swoich zmian).
Dodatek dyni piżmowej i pieczarek sprawia, że potrawa ta jest idealna na tę porę roku :)
KURCZAK CACCIATORE Z DYNIĄ I PIECZARKAMI
(przepis na 4 porcje)
- 1 cebula,
- 1 mały por,
- 4 ząbki czosnku,
- 2 plasterki wędzonego boczku,
- 2 gałązki świeżego rozmarynu,
- 2 liście laurowe,
- ok. 600 g dyni piżmowej,
- 150 g brązowych pieczarek (mogą być też zwykłe),
- 4 udka z kurczaka,
- 250 ml czerwonego, wytrawnego wina (np. chianti),
- 2 puszki pomidorów pelati,
- 3 łyżki czarnych oliwek bez pestek,
- oliwa,
- sól i pieprz
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C.
Obraną cebulę pokroić w ósemki, pora w grube krążki, a czosnek na cienkie plasterki. Boczek pokroić na paseczki. Igiełki rozmarynu drobno posiekać.
Przygotować duży, żaroodporny garnek (użyłam żeliwnego) lub głęboką patelnię dostosowaną do pieczenia w piekarniku i rozgrzać w nim 1 łyżkę oliwy. Dodać boczek, rozmaryn i liście laurowe. Smażyć ok. 2 minuty, aż z boczku wytopi się tłuszcz, następnie dodać cebulę, pora i czosnek. Smażyć, regularnie mieszając, 8-10 minut, aż warzywa zmiękną i zaczną się rumienić.
Dynię piżmową przekroić na pół, usunąć pestki, a miąższ pokroić razem ze skórą na 2-3 cm kawałki.
Do garnka z cebulą i porem dodać dynię i pieczarki.
Zdjąć i wyrzucić skórę z udek, a same udka (z kośćmi) dodać do garnka. Wlać wino, doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 10 minut, aż zredukuje się o ok. połowę, po czym dodać pomidory i oliwki oraz sól i pieprz do smaku. Całość przemieszać, ponownie doprowadzić do wrzenia i przełożyć naczynie do piekarnika.
Piec bez przykrycia ok. 1 godzinę, aż sos zgęstnieje, dynia zrobi się miękka, a mięso zacznie odchodzić od kości.
Danie najlepiej podawać z pieczywem, którym świetnie wybiera się smakowity sos. Potrawę można także podać z makaronem.
Może zainteresuje Cię również
Panzanella to włoska sałatka bazująca na pomidorach i czerstwym pieczywie. Występuje w wielu wariantach - kilka lat temu sama zamieściłam przepis na panzanellę z dodatkiem fasoli i awokado. Tym razem, korzystając z pomidorowego urodzaju, przygotowałam panzanellę według Jamiego Olivera. Ta wersja zawiera podsmażone kiełbaski, jest zatem sycąca i z powodzeniem może zastąpić obiad. Ja użyłam surowych białych kiełbasek, które pozostały nam po grillowaniu na działce poprzedniego dnia.
 |
| panzanella z kiełbaskami |
PANZANELLA Z KIEŁBASKAMI
- 100 g czerstwego białego pieczywa (ciabatty, bagietki itp.),
- 2 łyżki czarnych oliwek bez pestek,
- 2 łyżeczki kaparów,
- 500 g pomidorów (najlepiej różnych gatunków, np. malinowe i żółte),
- 1/2 małej czerwonej cebuli,
- świeża bazylia,
- 1/2 ząbka czosnku,
- 2 łyżeczki octu z czerwonego wina (zastąpiłam balsamicznym),
- oliwa,
- 150-180 g surowych kiełbasek,
- 1 łyżeczka wędzonej papryki,
- 1/2 łyżeczki nasion kopru włoskiego (opcjonalnie),
- 1 gałązka rozmarynu,
- 150 g pomidorków koktajlowych,
- parmezan do posypania,
- sól morska i świeżo mielony pieprz
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Pieczywo porwać w ręcznie na kawałki wielkości kęsa i ułożyć na blasze. Piec ok. 15 minut, aż grzanki zrobią się złociste.
W tym czasie Grubo pokroić pomidory i przełożyć je do dużej miski. Cebulę pokroić w cieniutkie plasterki. Większość dodać do pomidorów, kilka krążków odłożyć do dekoracji. 5-6 liści bazylii porwać w palcach i dodać do pomidorów z cebulą. Połowę tej mieszanki przełożyć do kielicha blendera i zmiksować na gładko, dodając 1-2 łodyżki z bazylii, czosnek, 2 łyżki oliwy i ocet winny. Doprawić sos solą i pieprzem do smaku, następnie wlać go do dużej miski z zachowanymi pomidorami. Dodać kapary i oliwki przekrojone na pół, a także podpieczone grzanki. Całość dokładnie wymieszać, aby grzanki wchłonęły pomidorowy sos.
Na suchą patelnię wycisnąć kiełbaski z osłonek. Oprószyć wędzoną papryką i nasionami kopru. Smażyć, rozdrabniając mięso łopatką, aż stanie się zarumienione i chrupiące (ja nie dodawałam oliwy, wg mnie wytapiający się z kiełbasek tłuszcz w zupełności wystarczy). Pod koniec smażenia dodać igiełki rozmarynu i smażyć jeszcze ok. 1 minutę.
Sałatkę z chleba i pomidorów doprawić w razie potrzeby dodatkową solą i pieprzem, następnie rozdzielić na talerze. Wierzch posypać podsmażonymi kiełbaskami, przekrojonymi na pół pomidorkami koktajlowymi, kilkoma listkami bazylii, odłożonymi krążkami cebuli i świeżo startym parmezanem.
Podawać bezpośrednio po przygotowaniu.
(przepis z książki "Gotuj sprytnie jak Jamie" J. Olivera, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Oliwa z dodatkiem trufli charakteryzuje się specyficznym, nieco ziemistym aromatem. Wspaniale wzbogaca smak potraw, zwłaszcza tych z pozoru bardzo prostych i niewyszukanych. Dzięki niej nawet zwykły makaron z pieczarkami zamienia się w wykwintne danie :)
 |
| makaron z oliwą truflową i pieczarkami |
MAKARON Z OLIWĄ TRUFLOWĄ I PIECZARKAMI
(przepis na 2 porcje)
- 200 g makaronu (dowolnego, u mnie bavette),
- 150 g niedużych pieczarek,
- 1 łyżka masła,
- 3 łyżki oliwy truflowej,
- sól i świeżo mielony pieprz,
- ser pecorino (lub ewentualnie parmezan) do posypania
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu.
W tym czasie pieczarki oczyścić i przekroić na połowy lub ćwiartki, zależnie od wielkości.
Na patelni stopić masło, dodać pieczarki i na dużym ogniu obsmażyć, aż zrobią się złociste i rumiane.
Makaron odcedzić, przełożyć na patelnię z pieczarkami. Dodać oliwę truflową, doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać.
Przed podaniem każdą porcję posypać startym serem pecorino.
 |
| makaron z pieczarkami i oliwą truflową |
Może zainteresuje Cię również
To jeden z najłatwiejszych przepisów na makaron, jaki znam. Być może wymaga kilku składników, których na co dzień raczej nie jadamy (anchois i kapary), ale samo przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut. To zresztą typowy przepis Nigelli Lawson, gdzie idzie się po linii najmniejszego oporu, a efekt smakowy mimo to jest w pełni zadowalający ;)
SYCYLIJSKI MAKARON Z POMIDORAMI, CZOSNKIEM I MIGDAŁAMI
(przepis na 4 porcje)
- 400 g makaronu (np. tagliatelle albo fusilli lunghi),
- 250 g pomidorków koktajlowych*,
- 2 ząbki czosnku,
- 6 filecików anchois,
- 2 łyżki kaparów,
- 35 g rodzynek,
- 50 g migdałów**,
- 4 łyżki oliwy extra vergine,
- świeża bazylia,
- sól
Migdały zalać wrzątkiem, po kilku minutach odsączyć o obrać ze skórek.
Makaron ugotować w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu.
W tym czasie w malakserze zmiksować pozostałe składniki (oprócz bazylii), aż powstanie gęsty sos o ziarnistej konsystencji. Anchois i kapary nadają słonego smaku, ale w razie potrzeby można sos dodatkowo posolić wg uznania. Jeśli sos jest za gęsty, można dodać ze 2 łyżki gorącej wody z gotowania makaronu.
Makaron odcedzić, przełożyć z powrotem do garnka, dodać przygotowany sos i dokładnie wymieszać. Podawać posypany listkami bazylii.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Migdały zalać wrzątkiem, po kilku minutach odsączyć o obrać ze skórek.
Makaron ugotować w garnku w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu.
Do czystego i suchego naczynia miksującego wsypać migdały, zmielić 7 s/obr. 8.
Dodać rodzynki i czosnek, rozdrobnić 5 s/obr. 8.
Dodać pomidorki koktajlowe, fileciki anchois, kapary i oliwę, zmiksować 30 s/obr. 6.
Anchois i kapary nadają słonego smaku, ale w razie potrzeby można sos dodatkowo posolić wg uznania. Jeśli sos jest za gęsty, można dodać ze 2 łyżki gorącej wody z gotowania makaronu.
Makaron odcedzić, przełożyć z powrotem do garnka, dodać przygotowany sos i dokładnie wymieszać. Podawać posypany listkami bazylii.
* Zamiast pomidorków koktajlowych można użyć innych aromatycznych i dojrzałych pomidorów, np malinowych. Należy je wcześniej pokroić na mniejsze kawałki, można także usunąć części nasienne.
** Aby jeszcze bardziej oszczędzić na czasie, można użyć płatków migdałowych.
(na podstawie przepisu z książki Nigelli Lawson "Nigellissima")
Może zainteresuje Cię również
Jeśli podobnie jak ja cierpicie na pomidorowy urodzaj, warto przerobić je na gotowy, uniwersalny włoski sos marinara, który później będzie można wykorzystać do wszelkiego rodzaju makaronów, lasagne, pizzy czy innych dań.
"Korzenie" sosu marinara sięgają XVII wieku, a jego nazwa pochodzi od włoskiego słowa marinaro, czyli marynarz - kwaskowaty sos pomidorowy był odporny na psucie i chętnie zabierany przez marynarzy na statki. Na świecie rozpowszechnił się za sprawą potomków włoskich imigrantów w USA, którzy rodzimą kuchnię starali się uprościć tak, by przygotowanie posiłków było jak najwygodniejsze i najszybsze - gotowy sos idealnie spełnia te warunki.
Przepisów na sos marinara jest mnóstwo, różnią się proporcjami i niektórymi dodatkami, ale zawsze powinny zawierać (prócz pomidorów, rzecz jasna) cebulę, czosnek i zioła. Z poniższego przepisu korzystam już od trzech lat - jest najlepszy, jaki znam. Ja przygotowuję sos w Thermomixie, ponieważ nie muszę wtedy stać nad garnkiem, mieszając zawartości. Taki sos można oczywiście przygotować również w tradycyjny sposób w garnku :)
 |
| uniwersalny sos pomidorowy |
SOS MARINARA / SOS POMIDOROWY DO PIZZY, MAKARONU, LASAGNE
- ok. 1,7 kg pomidorów (1,5 kg po obraniu),
- 4 ząbki czosnku,
- 1 dość duża cebula (ok. 100 g),
- 2 łyżki oliwy,
- 100 ml czerwonego wytrawnego wina,
- 1 łyżka cukru,
- 1 płaska łyżeczka soli,
- 1/2 łyżeczki pieprzu,
- 2 łyżeczki suszonych ziół włoskich lub prowansalskich,
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku (opcjonalnie),
- 2 łyżki octu balsamicznego
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórek, usunąć szypułki i pokroić na kawałki. Jeśli pomidory są wodniste, można usunąć część nasienną. W sumie obranych, pokrojonych pomidorów gotowych do użycia powinno być 1,5 kg.
W głębokiej patelni lub w garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną cebulę i krótko podsmażyć. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, smażyć kolejne kilkanaście sekund, mieszając. Dodać pomidory, wino, cukier, sól, pieprz, zioła i paprykę w proszku, gotować na niezbyt dużym ogniu ok. 40 minut, aż pomidory rozpadną się i sos nabierze gęstej konsystencji. Czas gotowania zależy od mocy palnika oraz szerokości naczynia, w trakcie gotowania należy mieszać sos od czasu do czasu (szczególnie pod koniec), aby nie przywarł do dna. Gdy sos będzie gotowy, dodać ocet balsamiczny i dokładnie wymieszać.
Przelać do słoiczków, szczelnie zakręcić i zapasteryzować.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórek, usunąć szypułki i pokroić na kawałki. Jeśli pomidory są wodniste, można usunąć część nasienną. W sumie obranych, pokrojonych pomidorów gotowych do użycia powinno być 1,5 kg.
Do naczynia miksującego włożyć czosnek, rozdrobnić 3 s/obr. 8.
Dodać cebulę, rozdrobnić 5 s/obr. 5. Składniki zgarnąć kopystką ze ścianek na dno naczynia miksującego.
Dodać oliwę, dusić 4 min/120°C/obr. 1.
Dodać pomidory, wino, cukier, sól, pieprz, zioła i paprykę w proszku, zamiast miarki na pokrywę naczynia miksującego nałożyć koszyczek, gotować 45-50 min/Varoma/obr. 2.
Dodać ocet, wymieszać kopystką. Gotowy sos przelać do wyparzonych słoiczków, szczelnie zakręcić i zapasteryzować.
 |
| sos pomidorowy przepis |
Może zainteresuje Cię również
Bardzo fajna potrawa - niby skrajnie prosta, wydawałoby się wręcz, że nieco jałowa, jednak nic bardziej mylnego ;) Wino, parmezan, natka pietruszki i masło nadają temu daniu porządnego kopa smakowego, dlatego nie należy rezygnować z żadnego z tych składników :)
 |
| makaron z cukinią |
MAKARON Z CUKINIĄ I SOSEM Z BIAŁEGO WINA
(przepis na 2 porcje)
- 200 g makaronu (cesarecce, penne, fussilli),
- 2 łyżki oliwy,
- 1 ząbek czosnku,
- 3 cebulki dymki (bez szczypioru),
- 400 g cukinii,
- 50 ml białego wytrawnego wina,
- 3-4 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- 3 łyżki startego parmezanu + do posypania,
- sól i pieprz do smaku,
- 2 łyżeczki masła
Cukinię pokroić w drobną kostkę.
Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
W tym czasie na patelni z grubym dnem rozgrzać oliwę. Dodać posiekaną cebulkę dymkę, smażyć ok. 1 minutę. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i cukinię. Smażyć na niewielkim ogniu ok. 5 minut, od czasu do czasu mieszając. Wlać wino, doprowadzić do wrzenia, dodać 2 łyżki posiekanej natki pietruszki i szczyptę soli. Zmniejszyć ogień, przykryć pokrywką i dusić kolejne 3-5 minut, aż cukinia będzie miękka.
Tuż przed odcedzeniem makaronu, nabrać ok. 1/3 kubka wody z garnka. Odcedzony makaron przełożyć z powrotem do garnka, dodać 3 łyżki tartego parmezanu, cukinię i 3-4 łyżki zachowanej wody. Dokładnie wymieszać, doprawić pieprzem i ewentualnie jeszcze odrobiną parmezanu lub soli. Dodać masło i pozostałą natkę, wymieszać i od razu podawać, posypując każdą porcję parmezanem.
(przepis podpatrzony w książce "Nigellissima" Nigelli Lawson, z moimi zmianami)
 |
| makaron z cukinią |
Może zainteresuje Cię również
Fasolka szparagowa podana z dodatkiem pesto to świetna alternatywa dla tradycyjnej fasolki z masłem i bułką tartą. Pesto można przygotować wcześniej i przechowywać w lodówce pokryte warstwą oliwy lub zamrozić w małych słoiczkach. Można kombinować i eksperymentować z różnymi rodzajami pesto, ja akurat przygotowałam pesto bazyliowo-pistacjowe, inspirując się przepisem z książki "Nigellissima" Nigelli Lawson :)
 |
| fasolka szparagowa z pesto |
FASOLKA SZPARAGOWA Z PISTACJOWYM PESTO
- 600 g fasolki szparagowej,
- 3 łyżki łuskanych pistacji,
- 3 łyżki startego parmezanu,
- 1 mały pęczek bazylii (ok. 20 g),
- 3 łyżki oliwy,
- 1/2 ząbka czosnku,
- sól
Z fasolki odciąć końcówki, pokroić na 2-3 kawałki (zależnie od długości fasolki). W garnku zagotować wodę z odrobiną soli, wrzucić fasolkę i gotować, aż będzie miękka, ale nadal jędrna.
W tym czasie przygotować pesto: Do wysokiego naczynia włożyć liście bazylii, parmezan, pistacje i czosnek. Dodać sporą szczyptę soli, oliwę i ok. 2-3 łyżki wody. Całość zmiksować blenderem na gęstą pastę. W razie potrzeby, jeśli pasta jest za sucha i trudno się miksuje, dodać jeszcze trochę oliwy lub wody. Spróbować i ewentualnie dosolić do smaku.
Fasolkę odcedzić i jeszcze ciepłą wymieszać z pesto i od razu podawać.
Może zainteresuje Cię również
Kiedy podawałam na blogu przepis na zupę-krem z topinamburu, wspomniałam o jego całkiem obfitych plonach, jakimi zaskutkował pierwszy rok mojej własnoręcznej uprawy na działce. Dziś pora na kolejny przepis - prosty, lecz niesamowicie pyszny. Zainspirowałam się pizzą od Wegan Nerd, choć u mnie wegańska pizza by nie przeszła - co jak co, ale ser być musi ;)
Muszę przyznać, że topinambur doskonale komponuje się z pesto. Pesto przygotowałam z tego - co akurat miałam na parapecie i w szafce: natki pietruszki z dodatkiem bazylii i pestek dyni.
Zamiast oliwy, pizzę skropiłam olejem z orzechów pistacjowych, którym niedawno się zachwyciłam.
 |
| pizza z topinamburem i pesto |
PIZZA Z TOPINAMBUREM I PESTO
(przepis na 3 średnie pizze)
- ciasto na pizzę z tego przepisu,
- sos pomidorowy do pizzy z tego przepisu,
- ok. 250 g topinamburu,
- 300 g startej
- 2 garści liści z natki pietruszki,
- 1 garść liści bazylii,
- 1 garść pestek dyni,
- 1 ząbek czosnku,
- parmezan,
- oliwa,
- sól i pieprz
Piekarnik rozgrzać do najwyższej możliwej temperatury.
Do wysokiego naczynia włożyć natkę, bazylię, ząbek czosnku, pestki dyni, 2-3 łyżki startego parmezanu, szczyptę soli i ok. 5 łyżek oliwy. Całość zmiksować blenderem na pesto - jeśli jest za gęste, dolać jeszcze trochę oliwy.
Topinambur wyszorować szczoteczką pod bieżącą wodą i pokroić na bardzo cienkie plasterki - najwygodniej zrobić to za pomocą mandoliny.
Ciasto na pizzę podzielić na 3 równe części. Jedną część rozwałkować na cienki, okrągły placek o średnicy 28-30 cm i ułożyć go na oprószonej mąką blasze. Na cieście rozsmarować sos pomidorowy, posypać startą mozzarellą, ułożyć plastry topinamburu i łyżeczką nałożyć miejscami pesto.
Włożyć do piekarnika, piec ok. 12-15 minut, aż brzegi pizzy się zarumienią.
Upieczoną pizzę skropić oliwą (ja skropiłam olejem z pistacji), posypać parmezanem i od razu podawać.
W ten sam sposób przygotować pozostałe 2 pizze.
 |
| pizza z topinamburem i pesto |
Może zainteresuje Cię również
Cacio e pepe to tradycyjny rzymski sposób podawania makaronu. W dialektach centralnej części Włoch "cacio e pepe" oznacza po prostu "ser i pieprz", czyli podstawowe składniki tej potrawy. Jak widać, danie wydaje się bardzo proste (niektórzy by powiedzieli, że wręcz ubogie), a mimo to smakuje wyśmienicie. Główna w tym zasługa sera pecorino, którego nie powinno się zastępować żadnym innym serem.
Do cacio e pepe używa się najczęściej makaronu bucatini, ale zwykłe spaghetti też dobrze się sprawdza.
Oczywiście, jak to bywa w tradycyjnych potrawach (nawet jeśli są tak proste), poszczególne przepisy mogą się od siebie różnić - niektóre np. nie zawierają oliwy ani masła, jednak dodatek tłuszczu pozwala lepiej rozprowadzić ser. Ponadto woda użyta z gotowania makaronu zawiera skrobię, która pozwala na połączenie się sera w kremowy sos.
Zawsze, kiedy przyrządzam to danie, wracam myślami do zeszłorocznych wakacji w Rzymie. Równo rok temu pierwszy raz postawiłam swoją stopę w tym mieście - i mam nadzieję, że nie ostatni ;)
MAKARON CACIO E PEPE
(przepis na 2 porcje)
- 180 g makaronu bucatini lub spaghetti,
- 2 łyżki oliwy,
- 1 łyżka masła,
- 2 łyżeczki ziaren pieprzu,
- 50 g sera pecorino romano,
- sól
Ziarna pieprzu utłuc w moździerzu.
Ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu – tak, aby był al dente.
W czasie gdy makaron się gotuje, na patelni rozgrzać oliwę. Dodać pieprz i delikatnie podgrzewać, aż zacznie wydzielać się przyjemny, pieprzny aromat. Zdjąć patelnię z ognia, dodać 2-3 łyżki wody z gotującego się makaronu.
Ugotowany makaron odcedzić, zachowując jeszcze trochę wody z gotowania. Gorący makaron od razu dodać na patelnię z oliwą i pieprzem. Patelnię postawić z powrotem na małym ogniu, dodać masło i starty ser, następnie szybko i intensywnie wymieszać, aby ser stopił się i połączył z oliwą i pieprzem. Jeśli sos jest za gęsty dodać jeszcze trochę wody odłożonej z gotowania makaronu.
Makaron podawać bezpośrednio po przygotowaniu. Można dodatkowo posypać go kilkoma płatkami świeżo startego pecorino.
 |
| Odpoczynek w parku Villa Borghese. W tle świątynia Eskulapa. |
Może zainteresuje Cię również
Dzisiaj na moim stole jest 100% zielono. Są pistacje, rukola, a przede wszystkim delikatne, lekko chrupiące strączki groszku - lepiej i smaczniej już chyba być nie może :)
Taki obiad znakomicie poprawia nastrój :)
MAKARON Z PESTO RUKOLOWO-PISTACJOWYM I GROSZKIEM CUKROWYM
(przepis na 4 porcje)
- 80 g wyłuskanych, solonych pistacji,
- 30 g parmezanu,
- duża garść rukoli,
- 1 mały ząbek czosnku,
- 3 cebule szalotki
- 100-120 ml oliwy,
- 2 garści groszku cukrowego,
- 350 g makaronu tagliatelle
50 g pistacji, starty parmezan, rukolę i czosnek włożyć do kielicha blendera, wlać oliwę i zmiksować na niezbyt jednolitą masę.
Strączki groszku cukrowego umyć, odciąć końcówki i ewentualne łyko. Szalotki pokroić w piórka.
Na patelni rozgrzać1-2 łyżki oliwy, wrzucić cebule i smażyć nia niewielkim ogniu przez 2-3 minuty, aż zmiękną. Dodać groszek cukrowy i smażyć kolejne 2 minuty. Wlać ok. 1/4 szklanki wody i gotować bez przykrycia ok. 4-5 minut, aż woda odparuje, a strączki groszku zmiękną, ale pozostaną jędrne i delikatnie chrupiące.
W tym czasie makaron ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu. Makaron odcedzić i od razu połączyć z groszkiem, szalotką i pistacjowym pesto. Na koniec posypać pozostałymi, posiekanymi pistacjami.
Może zainteresuje Cię również
A oto drugi w tym sezonie przepis wykorzystujący kwiaty cukinii. O kwiatach cukinii nieco więcej napisałam tutaj, przy okazji przepisu na gnocchi z ricotty z kwiatami cukinii.
Kwiaty cukinii, choć bardzo delikatne w smaku, są niezwykle dekoracyjnym składnikiem potraw. Świetnie zaprezentowały się na przykład w takiej oto frittacie, gdzie doskonale zgrały się z duszonym w maśle porem i kremowym serkiem ricotta.
Taka frittata to idealne weekendowe śniadanie na dwóch osób :)
FRITTATA Z KWIATAMI CUKINII I RICOTTĄ
(przepis na 2 porcje)
- 5 jajek,
- 4 łyżki mleka,
- 5-7 kwiatów cukinii,
- 100 g sera ricotta,
- 10 cm kawałek pora,
- 1 cebulka dymka,
- 1 łyżka masła,
- sól i pieprz
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C.
Jajka roztrzepać w miseczce z mlekiem, szczyptą soli i pieprzu.
Kwiaty cukinii umyć pod bieżącą wodą.
Cebulkę dymkę posiekać, pora pokroić w krążki, cukinię pokroić w drobne kawałki.
Na średniej wielkości patelni (ok. 18 cm średnicy) stopić masło. Dodać por i białą część cebulki dymki. Dusić na niewielkim ogniu ok. 2-3 minuty, aż por zmięknie. Dodać cukinię i nadal dusić, od czasu do czasu mieszając, aż cukinia będzie miękka (ok. 8-10 minut). Wlać mieszaninę jajek i mleka, delikatnie przemieszać i smażyć na małym ogniu 2-3 minuty. Po tym czasie powierzchnię jeszcze płynnych jajek posypać zieloną częścią cebulki dymki, następnie ułożyć kwiaty cukinii, a pomiędzy nimi ser ricotta.
Patelnię wstawić do piekarnika i piec do momentu ścięcia się jajek (ok. 20 minut).
(na podstawie przepisu stąd, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Kwiaty cukinii niełatwo jest nabyć drogą kupna, ale jeśli uprawiacie cukinie we własnym ogrodzie albo macie znajomych, którzy to robią, koniecznie powinniście wypróbować przygotować jakąś potrawę z kwiatami cukinii.
Kwiaty cukinii są całkowicie jadalne - zarówno formy męskie (na łodyżce), jak i żeńskie (osadzone na malutkiej cukinii). Pomimo, że ich smak nie jest zbyt intensywny (jak i samej cukinii zresztą...), to są niezwykle efektowane i sprawiają, że każda potrawa z nich przygotowana wygląda niezwykle wykwintnie.
Do tej pory na blogu pojawiły się dwa przepisy z kwiatami cukinii - smażone kwiaty cukinii nadziewane ricottą oraz pizza z kwiatami cukinii i salami.
A jako że nadszedł kolejny cukiniowy sezon, kilka dni temu przygotowałam przepyszne i delikatne gnocchi...
GNOCCHI Z RICOTTY Z ZIOŁAMI I KWIATAMI CUKINII(przepis na 3 porcje)
- 500 g ricotty,
- ok. 150 g mąki pszennej,
- 6-8 kwiatów cukinii,
- świeże zioła: bazylia, mięta, melisa, natka pietruszki,
- 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny,
- oliwa,
- sól morska,
- świeżo mielony pieprz
Sitko wyłożyć podwójną warstwą gazy i umieścić w nim ricottę, odstawić na kilka godzin do odcieknięcia. Następnie ricottę przełożyć na oprószony mąką blat. Dodać 3 łyżki posiekanych ziół oraz sporą szczyptę soli. Stopniowo dodając mąkę, zagnieść miękkie ciasto (podobnie jak na kluski leniwe). Ilość dodanej mąki zależy od stopnia odsączenia ricotty. Z ciasta odrywać małe kawałki i za pomocą oprószonych mąką dłoni formować kuleczki.
W dużym garnku zagotować osoloną wodę. Gnocchi wrzucać na wrzątek, delikatnie przemieszać łyżką, aby nie przykleiły się do dna i gotować na niezbyt dużym ogniu ok. 2 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię. Ostrożnie wyjmować łyżką cedzakową.
Kwiaty cukinii opłukać bieżącą wodą, delikatnie osuszyć papierowymi ręcznikami i drobno posiekać.
Na patelni rozgrzać 6 łyżek oliwy. Dodać skórkę z cytryny, posiekane kwiaty cukinii i 3 łyżki posiekanych ziół. Całość krótko podsmażyć na niedużym ogniu. Dodać ugotowane gnocchi i delikatnie wymieszać je z oliwą. Całość podsmażać 2-3 minuty, aż gnocchi zaczną się rumienić. Oprószyć solą i pieprzem, delikatnie przemieszać i od razu podawać.
(na podstawie przepisu stąd)
Może zainteresuje Cię również
Pesto ze szparagów to obowiązkowa propozycja dla wielbicieli tych wiosennych warzyw. Znakomicie smakuje nie tylko z makaronem, ale również jako dodatek do pieczywa. Pesto ze szparagów nie jest tak wyraziste w smaku jak to tradycyjne, przygotowane na bazie świeżej bazylii, ale urzeka kremową konsystencją i delikatnym smakiem. Wypróbujcie sami :)
Ja podałam pesto z makaronem spaghetti i kurczakiem - prosto i pysznie!
SPAGHETTI Z KURCZAKIEM I PESTO Z ZIELONYCH SZPARAGÓW
(przepis na 4 porcje)
- 350 g makaronu spaghetti,
- 400 g filetów z piersi kurczaka,
- 1 pęczek zielonych szparagów,
- 3 łyżki startego parmezanu,
- ½ szklanki pistacji (wyłuskanych),
- kilka liści bazylii,
- 1 ząbek czosnku,
- oliwa,
- sól,
- pieprz,
- suszone oregano,
- słodka papryka w proszku
Szparagi umyć, odłamać i wyrzucić zdrewniałe końcówki. Odciąć główki szparagów i odstawić na później. Łodygi pokroić na 2-3 cm kawałki.
W garnku zagotować lekko osoloną wodę, wrzucić łodygi szparagów i gotować 4-6 minut, w zależności od grubości. Wyjąć łodygi łyżką cedzakową, przełożyć do kielicha blendera. Dodać parmezan, pistacje, bazylię, czosnek, 3 łyżki oliwy, ½ łyżeczki soli i szczyptę pieprzu. Całość zmiksować na w miarę gładkie pesto - w razie potrzeby można dodać więcej oliwy.
Mięso kurczaka pokroić w niewielką kostkę, oprószyć solą, pieprzem, oregano i słodką papryką. Usmażyć na patelni na łyżce oliwy.
Wodę po gotowaniu szparagów ponownie zagotować, włożyć makaron i gotować zgodnie z czasem podanym na opakowaniu. Na ok. 2 minuty przed końcem gotowania dorzucić odłożone wcześniej końcówki szparagów. Makaron i główki szparagów odcedzić i wymieszać z kurczakiem i pesto.
Podawać bezpośrednio po przygotowaniu.
Może zainteresuje Cię również
Połączenie ryżu i marchewki na pierwszy rzut oka nie brzmi zbyt ekscytująco, prawda? Mnie kojarzy się raczej z papkami dla niemowląt niż ze smaczną potrawą. Ale skoro taki temat padł w ramach wspólnego gotowania z Anią, Emilią i Gin, postanowiłam podjąć wyzwanie.
Mój wybór padł na risotto, które – odpowiednio przygotowane – potrafi nawet najbanalniejsze zestawienia składników przemienić w wyjątkową potrawę. Tak było i tym razem. Słodka, karmelizowana marchewka idealnie zgrała się z kremowym ryżem, a całości dopełnił parmezan i świeże zioła. Uwierzcie mi, ale tej potrawie nie brakuje ani mięsa, ani niczego innego. Smakuje po prostu wspaniale.
RISOTTO Z KARMELIZOWANĄ MARCHEWKĄ
(4 porcje)
- 6 średniej wielkości marchewek,
- 2 łyżki oliwy,
- 2 łyżki masła,
- 1 łyżeczka cukru,
- ok. 3 szklanki bulionu warzywnego,
- 1 cebula,
- 300 g ryżu do risotto (np. arborio),
- ½ szklanki białego wytrawnego wina,
- 60-70 ml śmietanki kremówki,
- 100 g świeżo startego parmezanu,
- natka pietruszki,
- świeży tymianek,
- sól morska,
- świeżo mielony pieprz
Marchewki obrać i pokroić w drobną kostkę.
W głębokiej patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy i 1 łyżkę masła. Dusić minutę na małym ogniu, mieszając, następnie wlać ½ szklanki wody. Dodać szczyptę soli i 1 łyżeczkę cukru. Przykryć i gotować 5 minut, następnie zdjąć pokrywkę i dusić kilka minut, od czasu do czasu mieszając, aż cała woda odparuje, a marchewka zacznie robić się lekko rumiana. Marchewkę przełożyć na osobny talerz, połowę odłożyć na później, a drugą połowę zmiksować blenderem na puree, dodając ¾ szklanki wody.
Na patelnię po marchewce wlać pozostałą oliwę i dodać pozostałą łyżkę masła. Dodać posiekaną cebulę i dusić 1-2 minuty, mieszając, aż zmięknie. Wsypać ryż i dokładnie wymieszać, aby pokrył się tłuszczem. Wlać wino i gotować, dopóki nie odparuje. Dodać marchewkowe puree i dusić kilka minut, aż zgęstnieje. Następnie dodawać porcjami bulion i gotować na maleńkim ogniu, pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu, aż ryż będzie miękki i kremowy (w razie potrzeby dać więcej bulionu, jego ilość zależy od gatunku ryżu).
Gdy ryż będzie już ugotowany, zdjąć patelnię z ognia, dodać prawie całą odłożoną marchewkę (2-3 łyżki odłożyć do dekoracji), śmietankę kremówkę, połowę startego parmezanu, 1 łyżkę posiekanej natki i 1 łyżeczkę posiekanego tymianku, doprawić solą i pierzem, dokładnie wymieszać.
Każdą porcję risotto udekorować pozostałą karmelizowaną marchewką, pozostałym parmezanem i posiekaną natką pietruszki.
(na podstawie przepisu stąd, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Ravioli, czyli włoskie pierożki, tylko na pozór przypominają nasze polskie pierogi. Ciasto do ravioli bardziej przypomina ciasto na makaron – wyrabia się je z semoliny z pszenicy durum oraz jajek. Jest zatem twardsze niż klasyczne polskie ciasto pierogowe, wyrabiane zazwyczaj tylko z mąki i wody. W jego wałkowanie trzeba włożyć też nieco więcej wysiłku i szczerze mówiąc, to był właśnie ten moment, kiedy pierwszy raz pomyślałam o zakupie wałkownicy ;)
Warto jednak czasami włożyć trochę więcej wysiłku i przygotować te włoskie pierożki z jakimś ekstra farszem – chociażby w ramach odmiany od codziennego menu.
Ja, bazując na tym przepisie, przygotowałam ravioli z nadzieniem z batata i koziego sera. Słodycz batata jest tu znakomicie zbalansowana słonym kozim twarożkiem, a pestki dyni przełamują jednolitą teksturę farszu.
Do zrobienia ravioli wykorzystałam specjalną foremkę, którą przywiozłam jako pamiątkę z rzymskiego targu Campo de' Fiori.
Podobne foremki można też kupić w polskich sklepach, a tak naprawdę do wykrawania ravioli można użyć nawet szklanki lub dowolnej foremki do ciastek :)
RAVIOLI Z BATATAMI I KOZIM SEREM
(przepis na 2 porcje)
ciasto:
- 200 g mąki pszennej lub semoliny z pszenicy durum,
- 2 jajka,
- szczypta soli
farsz:
- 1 batat (ok. 250 g),
- 80 g koziego twarożku (np. rolady),
- sól i świeżo mielony pieprz,
- 3 łyżki pestek dyni,
- oliwa chili,
- starty parmezan do dekoracji
Do miski przesiać mąkę, dodać sól i jajka. Całość wymieszać, następnie zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Ciasto zawinąć w folię spożywczą i odstawić na 20-30 minut.
Pestki dyni lekko podprażyć na suchej patelni.
Batata upiec w piekarniku lub ugotować na parze. Aby upiec batata, należy zawinąć go szczelnie w folię i piec w 180 stopniach C przez 1 godzinę, następnie ostudzić, obrać i wyjąć miąższ. Aby ugotować batata na parze, należy go wcześniej obrać i pokroić w kostkę, gotować na parze ok. 15-20 minut, aż będzie miękki.
Przestudzony miąższ batata włożyć do miski i rozgnieść widelcem. Dodać pokruszony ser, 1 łyżkę pestek dyni oraz po szczypcie soli i pieprzu, całość wymieszać niezbyt dokładnie – tak, żeby batat i ser nie zamieniły się w jednolitą masę.
Ciasto podzielić na 2 części. Obficie podsypując blat mąką, obie części rozwałkować najcieniej, jak tylko możemy. Na jednej połowie ciasta kłaść po 1 łyżeczce farszu w ok. 5-7 cm odstępach, następnie całość przykryć drugim rozwałkowanym ciastem. Miejsca dookoła farszu delikatnie skleić palcami, następnie za pomocą foremki do ravioli lub po prostu zwykłej szklanki wyciąć pierożki. Brzegi każdego wyciętego pierożka skleić za pomocą palców. Wycięte szklanką pierożki możemy dodatkowo ozdobić, dociskając brzegi widelcem.
Ravioli delikatnie wrzucać na wrzącą, osoloną wodę. Gotować 4-5 minut od momentu wypłynięcia na powierzchnię, po czym wyjmować łyżką cedzakową.
Ravioli podawać bezpośrednio po ugotowaniu, polane oliwą chili i posypane parmezanem, pozostałymi pestkami dyni oraz świeżo mielonym pieprzem.
Może zainteresuje Cię również
9 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pizzy. Zwykle na blogu tego dnia zamieszczam przepis na jedną z wielu, wielu wersji tego włoskiego placka, który podbił serca (i żołądki) ludzi na całym świecie. Aczkolwiek ja tam specjalnego święta nie potrzebuję, żeby pizzę skonsumować i gdyby tylko los obdarzył mnie lepszą przemianą materii, jadłabym pizzę o wiele częściej niż teraz mogę ;)
Niemniej, kiedy udało mi się zakupić włoski ser Taleggio i zastanawiałam się w jaki efektowny sposób mogłabym go wykorzystać, bez wahania mój wybór padł na pizzę podpatrzoną na blogu Maggie. Pizzę inną niż wszystkie. Bez sosu pomidorowego, bazującą na kilku prostych składnikach: oliwie, rozmarynie, serze Taleggio i... ziemniakach. Tak właśnie. Wbrew pozorom, pizza nie okazała się dziwaczna ani przaśna w smaku, wręcz przeciwnie – ziemniaki i ser znakomicie się uzupełniły, a rozmaryn położył kropkę nad „i” tej całości. Pizza ta z pewnością jest niebanalna i jeżeli skusicie się na jej przygotowanie, długo nie zapomnicie tego smaku :)
Ser Taleggio to ser pleśniowy wytwarzany z mleka krowiego. Ma pomarańczową skórkę i kremowe, maślane wnętrze. Pod wpływem temperatury ser błyskawicznie się rozpływa, dlatego bardzo często stosuje się go do dań na ciepło. Jeśli zastanawiacie się, czy moglibyście czymś zastąpić ser Taleggio, proponuję jakiś wyrazistszy w smaku ser camembert – nie będzie to dokładnie to samo, ale efekt smakowy również będzie dobry :)
PIZZA Z SEREM TALEGGIO I ZIEMNIAKAMI
(dwie pizze o średnicy 28 cm)
ciasto:
- 225 g maki pszennej,
- 15 g świeżych drożdży,
- 1 łyżeczka cukru
- 150 ml letniej wody
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1/2 łyżeczki soli morskiej
wierzch:
- 12 małych ziemniaków
- 1 łyżeczka posiekanego świeżego rozmarynu
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin
- 200 g sera Taleggio pokrojonego w plastry
- oliwa truflowa i świeżo zmielony czarny pieprz
Ziemniaki dokładnie wyszorować (nie obierać), ugotować na parze, ostudzić i pokroić w grube plastry, odstawić.
Wodę, cukier i drożdże wymieszać w misce i odstawić na kilka minut, aż zaczną pojawiać się bąbelki. Dodać mąkę, sól i oliwę, zagnieść gładkie, elastyczne ciasto (można użyć miksera z hakowatymi końcówkami do ciast drożdżowych), przykryć ściereczką i odstawić w cieple miejsce na ok. 1 godzinę (do podwojenia objętości).
Po upływie tego czasu ponownie zagnieść na lekko omączonym blacie, podzielić na pół, uformować kule, przykryć ściereczka i odstawić na kolejne 20 minut. Po tym czasie jedną kulę rozwałkować na cienki placek i ułożyć na blasze oprószonej mąką.
Rozgrzać piekarnik do 250°C .
W malej misce wymieszać oliwę, rozmaryn i przeciśnięty przez praskę czosnek, tak powstałą mieszanka posmarować rozwałkowany placek. Na wierzchu ułożyć połowę plasterków ziemniaków. Piec przez 10-12 minut, następnie ułożyć na wierzchu połowę sera i piec przez kolejne kilka minut, aż się rozpuści, a brzegi się zrumienią. W ten sam sposób upiec drugą pizzę.
Przed podaniem pizzę skropić oliwą truflową i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.
Podawać z lekką zieloną sałatką.
Może zainteresuje Cię również