Obsługiwane przez usługę Blogger.

Boczek + rabarbar + alkohol = ?

By 19:00

Szalony pomysł narodził się w maju, przy okazji wspólnego przygotowywania deserów z rabarbarem.

Wiera: Gotowa! Mam deser dla „prawdziwych Słowian”.
Wojciech: Żartujesz! Rabarbar na wódce? 
Wiera: Wojciechu, mogę Ci obiecać, że Cię nie zawiodę :) 
Ja: Aha, czyli rabarbar z boczkiem ;) 
Dobromiła: Ja też jestem gotowa. Niestety bez alkoholu i boczku. 
Wojciech: Tyle dobrze, że nie bez rabarbaru ;) Ja też gotów ale może wymyślę coś innego jeszcze, bo z tym dodatkiem boczku to mnie zaintrygowałyście. 
Ja: Lody rabarbarowo-boczkowe skropione wódką. Hmmm... ;) Albo ciasto rabarbarowe nasączane wódką z boczkową kruszonką ;)
Wojciech: Mirabelka, bardzo mi się podobają Twoje pomysły, te lody to brzmią mega kusząco - niestety nie mam maszyny i słabe rączki :D spróbuje ten rabarbar z boczkiem połączyć ale na wszelki wypadek w małej porcji żebym nie musiał samego bekonu później wydłubywać. 
(...)
Wojciech: Możemy sobie w ramach gotowania w lipcu zapodać temat na najdziwniejsze połączenie :D a Malwinka wszystkiego spróbuje i da znać, co najlepsze ;) 

No i stało się ;) naszym lipcowym wyzwaniem w temacie „trzy po trzy” stało się odjechane połączenie boczku, rabarbaru i alkoholu. Pomysł zrodzony jak widać „z głupa”, w trakcie nie do końca poważnych pogaduszek, miał przybrać realną postać na naszych talerzach. I przybrał – przynajmniej na talerzu moim, Wojciecha i Dobromiły ;)
Ja przygotowałam pieczony boczek. Kwaśny rabarbar przełamuje słodycz aromatycznej, miodowo-sojowej glazury, a gdzieś w tle przewija się nuta wiśniówki. Zainspirowałam się tym oto przepisem, jednak zamieniłam porzeczki na rabarbar. W sumie to myślę, że te porzeczki to jednak lepsze rozwiązanie :P niemniej taki boczek na chrupiącej, opiekanej bagietce smakował pysznie i mówię to ja – która do jakichś wielkich fanów boczku nie należy ;)


Photobucket 

BOCZEK PIECZONY Z RABARBAREM I WIŚNIÓWKĄ 
(2 porcje)
200g surowego wędzonego boczku w kawałku, 
1 mała łodyga rabarbaru, 
2 łyżki wiśniówki, 
2 łyżki octu ryżowego (może być też ocet winny), 
2 łyżki sosu sojowego, 
2 łyżki miodu, 
1 ząbek czosnku, 
1 łyżeczka świeżo startego imbiru, 
szczypta pieprzu, 
2 ziarna ziela angielskiego 

W misce wymieszać ocet ryżowy, sos sojowy, miód, przeciśnięty przez praskę czosnek, starty imbir, pieprz i ziele angielskie. Boczek pokroić w kostkę, włożyć do miski z marynatą i włożyć do lodówki na 2 godziny. 
Po tym czasie włożyć boczek wraz z marynatą do naczynia żaroodpornego. Piec w 200 stopniach ok. 30-40 minut, aż marynata lekko się skarmelizuje i zagęści. Od czasu do czasu zamieszać, żeby boczek opiekał się równomiernie. 
Rabarbar umyć i pokroić na kawałki, dodać do boczku, skropić wiśniówką i piec jeszcze 5 minut. 
Podawać na gorąco wraz z chrupiącą bagietką.

Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Ja to tak skromnie ale Mirabelka pojechała po całości :D Urzekające, naprawdę - koniecznie muszę wypróbować bo ślinianki mi pracują teraz na pełnych obrotach.

      Usuń
  2. "Krejzi" żarełko:)ale brzmi tak intrygująco,że kto wie,czy nie skorzystam z przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe :-)

    http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę ale mega fajne połączenie! Bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń