Obsługiwane przez usługę Blogger.

Klonowe żeberka

By 16:15 , ,

Syrop klonowy to nieodłączny składnik kuchni kanadyjskiej, który towarzyszy wielu, wielu potrawom: od słodkich pankejków na śniadanie, przez obiady, aż po ciasta. Syrop klonowy ma naprawdę wszechstronne zastosowanie, podobnie zresztą, jak i miód. Dlatego doskonale nadaje się do pieczenia mięs – ot, chociażby żeberek. Tak więc dzisiaj pyszna propozycja dla wszystkich, którzy lubią mięsa na słodko :) 

Photobucket 

KLONOWE ŻEBERKA 
(4 porcje) 
1,2kg żeberek, 
1 nieduża cebula, 
150ml syropu klonowego, 
2 łyżki octu z czerwonego wina, 
1 łyżka sosu Worcester, 
1 łyżka sosu chili, 
sól i pieprz 

Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Żeberka pokroić na kawałki i ułożyć na ruszcie, włożyć do piekarnika. Pod ruszt podłożyć brytfankę wypełnioną wodą, tak aby tłuszcz z żeberek skapywał bezpośrednio do niej – dzięki temu nic się nie zabrudzi, a woda dodatkowo zapobiegnie wysuszeniu mięsa. Żeberka piec 20 minut. 
W tym czasie drobno posiekaną cebulę wymieszać w rondelku z syropem klonowym, octem, sosem Worcester, sosem chili, solą i pieprzem. Gotować 5 minut. 
Podpieczone żeberka umieścić w naczyniu żaroodpornym, dokładnie polać marynatą. W piekarniku obniżyć temperaturę do 180 stopni i piec żeberka jeszcze 45 minut, co jakiś czas polewając je sosem. Gotowe :) 


(na podstawie przepisu z bloga Grumków


Kuchnia Ameryki Północnej

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. Ostatnio zakupiłam sobie syrop klonowy, pasuje do naleśników, twarożków.. a tu się okazuje ,że można go dodawać nawet do mięsa.. czarujące:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robiłam jeszcze takich żeberek. Bardzo pysznie wyglądają.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakie te żeberka mają być? Wieprzowe, wołowe czy może do takiego sosu pasują też baranie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście wieprzowe. Wołowych nawet nigdy nie spotkałam w sklepie. Baranich również. Wydaje mi się, że ta marynata jest na tyle uniwersalna, że pasowałaby do każdych, ale ciężko mi to stwierdzić na 100%, bo nigdy nie jadłam żeberek wołowych ani baranich :)

      Usuń
  4. Dziękuję za odpowiedź :) jak kiedyś sprawdze z innymi rodzajami żeberek to chętnie podzielę się wrażeniami ;) ja też jeszcze nie jadłam innych niż wieprzowe, ale o baranich kiedyś czytałam, że bardzo smaczne no i mniej tłuste co dla osób na diecie mogłoby być kuszące ;) tyle, że z dostępnością to rzeczywiście kiepsko... No nic, jeśli uda mi się zakupić, to na pewno zrobię wedle tego przepisu, bo Twoje zdjęcie wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń