Obsługiwane przez usługę Blogger.

Pikantne mięso zasmażane z chili chipotle

By 11:14 , , , , ,

Kuchnia meksykańska jest bardzo oszczędna i przeglądając przepisy, można znaleźć wiele pomysłów na zagospodarowanie mięsa z rosołu albo np. resztek pieczeni. Jednym z nich jest mięso zasmażane z chili chipotle i pomidorami. Można je zawijać w tortille albo nadziewać nimi chrupiące muszle tacos. To prosta, ale smaczna potrawa :) 
Ja zużyłam do tego dania gotowaną wołowinę i trochę kurczaka. 

Photobucket 

PIKANTNE MIĘSO ZASMAŻANE Z CHILI CHIPOTLE 
(na 4 porcje) 
450-500g resztek mięsa, 
1 cebula, 
1 łyżka słodkiej mielonej papryki, 
1 puszka krojonych pomidorów,
½ - 1 papryczka chili chipotle w marynacie adobo + trochę marynaty*, 
1 łyżka oleju 

dodatkowo: 
tortille (pszenne lub kukurydziane) albo muszle tacos, 
125ml kwaśnej śmietany, 
świeża posiekana kolendra, 
8-10 szt. rzodkiewek, 
duża garść posiekanej sałaty lodowej 


Cebulę drobno posiekać. Mięso pokroić w długie paski. 
Na patelni rozgrzać olej i lekko podsmażyć cebulę. Dodać mięso i smażyć kilka minut, mieszając, aż będzie lekko przyrumienione. Dodać mieloną paprykę, pomidory i wywar. Gotować, aż sos zacznie gęstnieć. 
Papryczkę chipotle posiekać i wraz z odrobiną marynaty dodać do mięsa. Gotować dalej, aż sos będzie gęsty. 
Gotowe mięso zwijać w tortille lub nadziewać nim muszle tacos, jako dodatki podać pokrojone rzodkiewki, sałatę, posiekaną kolendrę i kwaśną śmietanę. 
Tortille należy wcześniej zwilżyć wodą i podgrzać z obu stron na suchej patelni. Muszle tacos przed podaniem trzeba włożyć do gorącego piekarnika na 3-4 minuty, aby stały się bardziej chrupiące. 


* Jest to wędzona papryczka w pomidorowym, gęstym sosie. Małe puszki z tą papryczką można kupić w sklepach z kuchniami świata. Ja używam jej dość oszczędnie, bo jest bardzo ostra ;) 


(Przepis z książeczki „Z kuchennej półeczki. Kuchnia meksykańska”) 


 

Może zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. świetny sposób na wykorzystanie gotowanego mięsa!
    zupy gotuję na mięsie, a nie na kostkach, a potem szukam sposobu co z tym mięskiem zrobić, bo takiego z zupy to raczej nikt nie chce :D
    na pewno wypróbuję Twój sposób :)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam troche resztek z kurczaka i juz wiem, co z nimi zrobie!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł na obiad, ja tam nie lubię ostrych rzeczy ale mam łasucha który lubi więc przepis zapisuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też na blogu wkrótce pojawi się to mięso. To fajne danie :)

    Bardzo ładne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń