Obsługiwane przez usługę Blogger.

Spaghetti ze szpinakiem, serem pleśniowym i orzechami (jeszcze panieński) ;)

By 14:52 , , , ,

Nie było mnie tu jakiś czas, ponieważ przygotowania ślubno-weselne pochłonęły mnie bez reszty. Finalnie jednak wszystko się udało się znakomicie i tak oto od kilku dni jestem szczęśliwą młodą żonką :))) 

Teraz emocje powoli opadają i powoli wracam do codzienności. 
Wpisem tym wspominam jednak nie mój ślub, a wieczór panieński, który odbył się tydzień wcześniej. Dziewczyny zorganizowały dla mnie imprezę w stylu francuskim, z winem i pysznymi francuskimi serami i wędlinami. Była to bardzo miła niespodzianka i naprawdę fajnie spędzony wieczór ;) A jako prezent otrzymałam m.in. fartuszek dobrej żony, który szczególnie przypadł mi do gustu. 

Po panieńskim zostało mi sporo serów, postanowiłam więc zrobić spaghetti z serami pleśniowymi i szpinakiem, jako że właśnie mamy sezon. Potrawa ta może nie do końca zgodna jest z sentencją na fartuszku, bo mój M. nie przepada (delikatnie mówiąc) za szpinakiem, jednak spora ilość sera go obłaskawiła i ostatecznie nie tylko zjadł całą porcję, ale i pochwalił :D 
Zresztą, wtedy nie byłam jeszcze żoną, więc nie czułam się zobowiązana do niczego :P 

Bo ten makaron jest po prostu pyszny – o! 

Photobucket 

SPAGHETTI ZE SZPINAKIEM, SEREM PLEŚNIOWYM I ORZECHAMI 
(2 porcje) 
180g spaghetti, 
1 pęczek świeżego szpinaku, 
1 nieduży krążek sera camembert, 
50g sera gorgonzola lub innego z niebieską pleśnią, 
kilka łyżek mleka, 
1 duży ząbek czosnku, 
sól i pieprz, 
kilka sztuk orzechów włoskich, 
1 łyżka oliwy 

Orzechy grubo pokruszyć i lekko podprażyć je na suchej patelni. Zdjąć z patelni i odstawić. 
Z pęczka szpinaku oddzielić liście od łodyg i dokładnie umyć je pod bieżącą wodą. Osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki. 
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz szpinak. Dusić kilka minut, aż szpinak zmięknie. 
Z sera camembert odkroić skórkę, a środek dodać do szpinaku wraz z gorgonzolą i kilkoma łyżkami mleka. Gotować chwilę, mieszając, aż sery się rozpuszczą. Doprawić do smaku pieprzem, ewentualnie solą (ja nie soliłam, wg mnie sery dodają już wystarczającej słoności). 
Makaron ugotować w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu. Odcedzić i od razu wymieszać z sosem szpinakowo-serowym. 
Na koniec posypać orzechami. 


 Czas na szpinak 4!

Może zainteresuje Cię również

11 komentarze

  1. Gratuluję!!! Wszystkiego najlepszego dla Was obojga:) nie było mi nic wiadomo,że ślub na horyzoncie:)
    Danie pyszne,jak zawsze u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mirabelko, ogromne gratulacje z okazji ślubu :) Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :) Śliczny fartuszek i na pewno smaczny makaron :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Makaron wygląda pysznie, na pewno spróbuję, ale bez sera pleśniowego, bo po prostu nie lubię ;). I gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje i wszystkiego dobrego!!//szpinak lubię tylko surowy jako dodatek do sałatek..przetworzony nie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdeczne gratulacje !:) Wszystkiego dobrego dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dobrze przeczytać, że istnieją wieczory panieńskie, które nie łącza się z milionem różnej wielkości penisów. Uf, od razu trochę mniej się boję :P
    Oczywiście gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, ja od początku mówiłam, że wszystko byleby nie penisy :D

      Usuń
  7. szalejesz;) achhhhhhh jakie to musiało być pyszne:) wszystko co kocham na jednym talerzu:) mniam

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze wszystkiego najlepszego :D super miałaś ten wieczór panieński, wyróżniający się spośród tych wszystkich 'typowych' :D
    jak można nie lubić szpinaku?!

    OdpowiedzUsuń
  9. gratulacje :)
    i wszystkiego dobrego :)
    lubię takie połączenie jakie dziś prezentujesz :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jutro wypróbuję ten przepis na moim wymagającym partnerze. Mam nadzięję, że samkuje tak dobrze, jak wygląda. Fajny blog, gratuluję statusu żony :)

    OdpowiedzUsuń