Obsługiwane przez usługę Blogger.

Fiński naleśnik z piekarnika

By 10:10 , , , , ,

Finowie mają dość nietypowy sposób na swojego narodowego naleśnika: nie jest on smażony na patelni, ale pieczony w foremce w piekarniku. Na pierwszy rzut oka wygląda raczej jak sernik, ale z sernikiem nie ma nic wspólnego. Ciasto smakuje typowo naleśnikowo, z tym, że boki zawsze są smakowicie przypieczone, a środek miękki i wilgotny.
Pannukkaku to idealna opcja dla wszystkich kuchennych leniuchów lub niecierpliwców, których nuży sterczenie przy patelni i żmudne smażenie. Ten naleśnik właściwie robi się sam :)


Photobucket 

FIŃSKI NALEŚNIK Z PIEKARNIKA (PANNUKKAKU)
(2 porcje)
1 szklanka mąki,
2 szklanki mleka,
2 jajka,
1 łyżka cukru,
1 łyżeczka cukru waniliowego,
mała szczypta soli
2 łyżki stopionego masła + trochę do posmarowania formy

Mąkę, mleko, jajka, cukier, cukier waniliowy, sól i 2 łyżki masła zmiksować na jednolitą masę. Ciasto jest rzadkie, tak jak na zwykłe naleśniki.
Formę o wymiarach 20 x 20 cm (a najlepiej trochę większą) wysmarować dość obficie masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto.
Piec w 200 stopniach przez około 25-30 minut. Podczas pieczenia brzegi mocno się rumienią, ciasto w środku się wybrzusza, a po wyjęciu z piekarnika opada. Aby sprawdzić, czy naleśnik jest upieczony, można wbić w niego drewniany patyczek – powinien być wilgotny, ale nie obklejony surowym ciastem.
Upieczone pannukakku pokroić na porcje i podawać z dżemem, bitą śmietaną i sezonowymi owocami.


(zainspirowane przepisem od Panny Malwinny)


Photobucket 


Skandynawskie lato 2014

Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. Lubię Finlandię i pozytywnie odnoszę się do wszystkiego co z nią związane, więc zachowam sobie ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł na naleśniki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy pomysł, muszę wypróbować bo zdjęcia bardzo kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem jego smaku, choć nie wiem czy ta miękka konsystencja w środku będzie mi odpowiadała. Ale na pewno wypróbuję jeszcze ;) Dziękuję za dodanie wpisu do akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O siwetnie, w końcu naleśniki, bez konieczności usmędzienia się przy patelni w gorący dzień

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten przepis, głównie dla tego, że nie trzeba stać przy rozgrzanej kuchence ;)
    Jest to też świetna atrakcja dla dzieciaków - córka przyjaciółki nie mogła się nadziwić jak to naleśnik z piekarnika?

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy da radę z mąki kukurydzianej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam na mące kukurydzianej ale myślę, że warto spróbować :) Sądzę, że się uda :)

      Usuń