Obsługiwane przez usługę Blogger.

Sangria

By 11:20 , ,

Pozostając w klimatach Półwyspu Iberyjskiego, tym razem chciałabym zachęcić Was do zrobienia idealnego trunku na upalne, letnie wieczory. Sangria to popularny w Hiszpanii i Portugalii poncz owocowy na bazie czerwonego wina. Nazwa „sangría” oznacza z hiszpańskiego „krwawienie” i wskazuje na głęboki czerwony kolor napoju. Owoce użyte do sporządzenia sangrii mogą być dowolne: ja użyłam pomarańczy, cytryny, brzoskwiń i truskawki, ale mogą to być także winogrona, limonki, jabłka, gruszki czy ananasy. Po prostu kombinujcie z Waszymi ulubionymi owocami :) 
Sangrię należy pić mocno schłodzoną i obowiązkowo z kostkami lodu. Dzięki temu znakomicie chłodzi i orzeźwia. Koniecznie wypróbujcie! 

Photobucket 

SANGRIA 
  • 1 butelka półwytrawnego czerwonego wina (użyłam portugalskiego), 
  • 100ml brandy (pominęłam), 
  • 1 szklanka gazowanej wody mineralnej, 
  • 3 pomarańcze, 
  • 2 brzoskwinie,
  • 1 cytryna, 
  • garść truskawek, 
  • ok. 3 łyżek cukru, 
  • lód 

Cukier rozpuścić w odrobinie gorącej wody i zostawić do przestudzenia. Pomarańcze i cytrynę wyszorować i sparzyć. Z dwóch pomarańczy wycisnąć sok, trzecią pokroić w grube półplasterki. W podobne półplasterki pokroić cytrynę. Z brzoskwiń usunąć pestkę i pokroić je na ósemki, a truskawki na połówki. Owoce umieścić w dużym dzbanku lub w misce. Dodać rozpuszczony cukier, sok pomarańczowy, wodę gazowaną, brandy i wino. Wszystko razem wymieszać i schłodzić w lodówce kilka godzin. 
Podawać z kostkami lodu. 

Photobucket

 

Może zainteresuje Cię również

10 komentarze

  1. Brzmi naprawdę smakowicie, już wiem co zrobię w weekend ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, zwłaszcza że weekend zapowiada się gorący :)

      Usuń
  2. Powiem tak, niby wszystko dobrze, ale skończyłaś w połowie drogi. Reasumując - masz winko, cukier i wodę gazowaną. Czyli tinto de verano + owoce. W sangrii musi się znaleźć brandy i kilka owocowych likierów, choćby bezalkoholowych, bo na tym właśnie polega jej moc. Po kieliszku, dwóch powinno nam się mocno kręcić w głowach, a słodycz owoców i likierów ma aromatyzować i łagodzić nieco jej treściwość alkoholową. Tak więc jak wspomniałam - nie warto rezygnować. Smak jest nieporównywalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko nabędę brandy, to z pewnością ją dodam. Nie spotkałam się jednak z przepisem, gdzie w sangrii byłoby aż kilka mocnych alkoholi. Z tego co wyczytałam, pierwotnie sangria ich nie zawierała, dopiero później zaczęto ją wzmacniać :)
      Piłam też sangrię w Portugalii i z pewnością nie zakręciło mi się po niej w głowie :)
      Niemniej dziękuję za sugestie :)

      Usuń
    2. Powiem Ci, że ja kiedyś po pracy poszłam na 1 sangrię, tak około 19, więc słonko jeszcze troszkę grzało - mówimy tutaj oczywiście o Hiszpanii :). Zamówiliśmy dzbanek w dwie osoby (tak po 2 kieliszkach z hakiem) i... całkowicie się upiliśmy, ledwo dojechaliśmy do domu, mimo, że mieliśmy bardzo niedaleko :) to była poważna nauczka - druga sangria to już ostrzeżenie... :)

      Usuń
  3. Nazwa nie zachęca. ;) Wizualnie wygląda jednak fajnie. Nie skorzystam, nie znoszę gazowanych napoi, ale może dla kogoś... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku tego gazu prawie nie czuć, więc mimo wszystko zachęcam. W ostateczności możnaby użyć wody bez gazu ;)

      Usuń
  4. Mmm, musi być pyszna :)
    Nigdy nie piłam sangrii, ale nabrałam na nią ogromnej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń