Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zupa drwali

By 12:02 , , , ,

...nie tylko dla drwali :) Nie trzeba całymi dniami ścinać drzewa, żeby zimą móc zjeść rozgrzewającą, sycącą zupę z fasolą i mięsnymi klopsikami. Wystarczy na przykład... poszaleć z psem na śniegu :) 

Photobucket 

ZUPA DRWALI 
(na 5-6 porcji) 
6 szklanek bulionu wołowego, 
150g łuskanego grochu, 
150g białej fasoli, 
400g mielonego mięsa,
1 jajko, 
2 ząbki czosnku, 
1 łyżeczka cząbru, 
1 liść laurowy, 
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki, 
sól i pieprz 

Namoczone kilka godzin wcześniej (lub poprzedniego dnia wieczorem) ziarna grochu i fasoli odcedzić, przełożyć do garnka z bulionem, dodać liść laurowy i gotować, aż groch zacznie się rozpadać. 
Mięso wymieszać dokładnie z jajkiem, solą i pieprzem, uformować małe kulki. Ugotować je osobno w niewielkiej ilości osolonej wody i wlać (wraz z wywarem) do gotującej się zupy. Doprawić przeciśniętym przez praskę czosnkiem i cząbrem, trzymać na ogniu jeszcze 1-2 minuty, posypać natką. 
Podawać z razowym pieczywem. 


(źródło: "Zupy" M. Grzymskiej i N. Kosińskiej)


(Warzywa strączkowe edycja zimowa-ZAPROSZENIE

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. konkretna zupa na zimę jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pożywna zupka, takie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sycaca i rozgrzewajaca! Drzew wprawdzie nie scinam, ale taka zupka chetnie bym sie posilila :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że bałwana na taką pyszną zupę nie można zaprosić :P

    OdpowiedzUsuń