Obsługiwane przez usługę Blogger.

Islandzkie bułeczki z marcepanem

By 19:00 ,

Tym razem wraz z Gin i Mopsikiem umówiłyśmy się na wspólne pieczenie skandynawskich słodkich smakołyków :) Ja przygotowałam kolejną wariację na temat kanelbullar. Tym razem bez cynamonu, za to z marcepanem, za którym również przepadam. Wprawdzie oryginału nie przebijają, ale są również pyszne, zwłaszcza świeżo upieczone. Znakomicie smakują z mlekiem lub kawą :) 

Photobucket 

ISLANDZKIE BUŁECZKI Z MARCEPANEM 
400g mąki pszennej,
20g drożdży, 
¾ szklanki ciepłego mleka, 
60g miękkiego masła, 
1 jajko, 
2 łyżki cukru, 
szczypta soli 

nadzienie: 
150g marcepanu, 
1 jajko, 
2 łyżki miękkiego masła,
1 łyżka cukru, 
1 łyżka cukru waniliowego 

dodatkowo: 
1 roztrzepane jajko do posmarowania bułeczek, 
lukier zrobiony z 1 szklanki cukru pudru i odrobiny gorącej wody, 
płatki migdałowe do posypania 


Drożdże wkruszyć do garnuszka, dodać cukier, a po chwili wymieszać. Gdy drożdże się rozpuszczą, dodać połowę ciepłego mleka i 1 łyżkę mąki. Wymieszać i odstawić na 10-15 minut, aż rozczyn zacznie rosnąć. Pozostałą mąkę wsypać do miski. Dodać rozczyn, jajko, masło, pozostałe mleko i sól. Wyrobić ciasto, aż będzie miękkie, elastyczne i nie będzie kleić się do rąk i miski (w razie potrzeby dodać jeszcze trochę mąki lub mleka). Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 30-60 minut, aż podwoi objętość.  
Po wyrośnięciu ciasto delikatnie zagnieść i dać mu „odpocząć” na parę minut. 
W tym czasie marcepan zmiksować z pozostałymi składnikami nadzienia. Ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 45 x 30 cm i grubości 1 cm. Na cieście rozsmarować nadzienie, wzdłuż dłuższego boku pozostawiając 2-3cm margines, aby bułeczki się skleiły. Margines posmarować roztrzepanym jajkiem. Ostrożnie zwinąć rulon zaczynając od długiego boku, kończąc na marginesie. Rulon pokroić na 3 cm kawałki (powinno wyjść ok. 15 bułeczek).  
Bułeczki układać w kilkucentymentrowych odstępach na arkuszach papieru do pieczenia, poprawiając przy okazji ich kształt. Odstawić na 30 minut do wyrośnięcia.  Piekarnik nagrzać do 200 stopni C.  
Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem i wraz z papierem przenieść ostrożnie na blachę. Piec przez ok. 10-12 minut, aż będą złociste. Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce. 
Cukier puder wymieszać z odrobiną gorącej wody, powstałym lukrem polać bułeczki i posypać płatkami migdałów. 


 (na podstawie przepisu z bloga Babeczki z moimi zmianami) 

Photobucket 

Kuchnia skandynawska 2014

Może zainteresuje Cię również

13 komentarze

  1. Mmm, z marcepanem muszą być wyśmienite :)
    Dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że skorzystałaś z przepisu :)
    ja je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwa od razu mnie przyciągnęła :D Skandynawskie słodycze są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszą być wspaniałe, wprost uwielbiam skandynawskie wypieki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądają super :) muszą być naprawdę pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bułeczki wyglądają idealnie. Mój mąż jako wielki fan marcepanu, wciągnąłby pewnie co najmniej połowę tej ilości na raz ;) A ja drugą :P Bardzo dziękuję za wspólne pieczenie skandynawskich słodkości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wprost znakomite bułeczki! :) Moja mama stwierdziła, że to jedne z najlepszych, jakie zrobiłam (a trochę już tego było ;)). Bardzo, bardzo polecam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pytanie: ile powinnam uzyc suchych drozdzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7g drożdży suchych odpowiada 25g drożdży świeżych, zatem należy użyć 5,5g suchych drożdży... w zaokrągleniu 6g ;)

      Usuń
  9. Mirabelko, do kanelbullar był bardzo podobny przepis, ale tam nie dodawałaś jajka, a tutaj już tak. Czy miało to jakiś znaczący wpływ na ciasto, jego smak, konsystencję?
    Pozdrawiam
    Paulina ;)

    OdpowiedzUsuń