Obsługiwane przez usługę Blogger.

Omlet nadziewany po tajsku

By 09:56 , , ,

Taka potrawa świetnie nadaje się zarówno na sycące, energetyczne śniadanie, jak i na obiad. Ja skłaniam się bardziej ku tej drugiej opcji. Tak czy siak, jest to ciekawa i smaczna propozycja :)

Photobucket

OMLET NADZIEWANY PO TAJSKU
(na 1 porcję)
2 jajka,
ok. 75g mielonej wieprzowiny
1 mały ząbek czosnku,
½ średniej wielkości pomidora,
½ młodej cebulki,
½ łyżeczki sosu rybnego (zastąpiłam jasnym sosem sojowym),
¼ łyżeczki pieprzu,
1-2 gałązki świeżej kolendry,
¼ łyżeczki kurkumy,
2 łyżeczki oleju

W moździerzu rozetrzeć na pastę czosnek, kolendrę i pieprz. W woku rozgrzać 1 łyżeczkę oleju, dodać pastę i smażyć ją przez kilkanaście sekund, następnie dodać wieprzowinę i smażyć, ciągle mieszając, dopóki nie zrobi się jasnobrązowa. Dodać posiekaną młodą cebulkę i drobno pokrojony miąższ pomidora i smażyć jeszcze minutę.
Pozostały olej rozgrzać na małej patelni. Jajka roztrzepać z kurkumą i sosem rybnym/sojowym. Wylać na patelnię, przykryć i smażyć na małym ogniu, aż jaja się zetną. Kiedy omlet będzie już prawie gotowy, nałożyć farsz mięsny na jego środek, następnie zawinąć brzegi do środka, zakrywając nadzienie. Delikatnie przełożyć na talerz i od razu podawać.


(źródło: książka „Z kuchennej półeczki. Kuchnia tajska”)


Może zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. przyznaję rację - ciekawa propozycja ;]
    hm, na pewno smakowita!



    http://www.karmel-itka.blogspot.com
    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna opcja, dla mnie to zdecydowanie na obiad. :) Może dlatego, że śniadania wolę na słodko... W każdym razie, przepis ten ląduje na mojej dłuugiej liście dań do wypróbowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się :) Też pewnie zamieniłabym sos, jak Ty :))

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda bardzo apetycznie! zresztą jak cała strona wchodzę od paru dni w poszukiwaniu pomysłu na obiad, bardzo pomocna strona :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń