Obsługiwane przez usługę Blogger.

Czekoladowe pierogi z malinami

By 14:18 , ,

Zawsze, gdy nachodzi mnie ochota na pierogi, zabieram się za ich robienie zbyt późno. A to nigdy nie jest tak hop-siup - nie wiem, może nie mam wprawy, ale zagniatanie, wałkowanie, wykrawanie, sklejanie zawsze zajmuje mi więcej czasu, niż planuję. Jednak lubię pierogi do tego stopnia, że nigdy nie żal mi tego czasu ;)
W tym wypadku nie było inaczej – już po pierwszym kęsie wiedziałam, że trud się opłacał. Są fenomenalnie pyszne...
Przepis znalazłam na blogu alby - ona robiła je z jagodami, ja upakowałam w nich maliny. Myślę, że obie wersje są równie pyszne, bo zarówno jagody, jak i maliny świetnie komponują się z białą czekoladą dodawaną do nadzienia.
Taki pierogi najlepiej jest podawać z bitą śmietaną, ale serek waniliowy też się sprawdzi :)

Photobucket

CZEKOLADOWE PIEROGI Z MALINAMI
(przepis na ok. 45 sztuk)
ciasto:
3 szklanki mąki,
1 szklanka gorącej wody,
1 łyżka oleju,
5 łyżek kakao
nadzienie:
ok. 350g malin,
100g białej czekolady,
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Z podanych składników zagnieść ciasto i odstawić na 15 minut, aby „odpoczęło”. W tym czasie czekoladę pokroić w drobną kostkę i wymieszać z malinami i mąką ziemniaczaną.
Ciasto cienko rozwałkować, podsypując mąką, i szklanką wykroić krążki. Nakładać po łyżeczce nadzienia i formować pierogi, dokładnie sklejając brzegi.
Pierogi wrzucać na osolony wrzątek, gotować przez 2 minuty od chwili wypłynięcia. Osączyć i od razu podawać.

Może zainteresuje Cię również

23 komentarze

  1. Lubię, lubię za sam wygląd! Na pewno smakują wyśmienicie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają obłędnie:) podziwiam, uwielbiam pierogi ale nigdy nie chce mi się ich lepić..

    OdpowiedzUsuń
  3. Potrójne wow!
    Nie dość, że pierogi, że z malinami, to jeszcze czekoladowe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, świetny pomysł! Nie wpadłabym na coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierogi- kocham.
    Maliny- ubóstwiam.
    Czekoladę- pożeram!
    Cudnie, cudnie i jeszcze raz przepysznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale nowości u Ciebie;) niesamowite;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekoladowych pierogów jeszcze nigdy nie widziałam:) Podobają mi się bardzo!:) Genialne są!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tos zaszalala!! Cos fantastycznego!! Nie moge oderwac wzroku od monitora....



    pozdrawiam goraco!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wyglądają takie ciemne :) a nadzienie musiało być pyszne

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają i pewnie smakują bosko

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie to wymyśliłaś,w życiu bym nie wpadła na czekoladowe cisto pierogowe:)

    OdpowiedzUsuń
  12. super takie połączenie to dla mnie nowość.

    OdpowiedzUsuń
  13. Robilam kiedys czekoladowe pierozki- dziwne, zgadza sie, ale... pyszne byly! :) Nawet moj wrednie wybredny maz jadl bez komentowania, co sie nie zdarza czesto...:)

    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie robiłam czekoladowych pierogów...dziwne. Z całą moją miłością do tego pracochłonnego dania najczęściej wybieram jednak sprawdzone ruskie :D Kuszą, zwłaszcza teraz, gdy ostatnie maliny krzyczą ze straganów...

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne!!Jestem nimi zachwycona, wspaniały pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Prezentują się rewelacyjnie. Ich wygląd zachęca mnie, aby wziąć się za przyrządzanie pierogów.

    OdpowiedzUsuń
  17. No niesamowity pomysł i wykonanie!;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej, normalnie mnie zatkalo... ale pomysl!!! Intrygujace! Wrzucam na liste 'do zrobienia'... u ciebie prezentuja sie bjutifulnie!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczarowały mnie te pierożki! Jak dobrze, że w ogródku mam jeszcze ciut malin, to może zdążę je zrobić!
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Szukam dziś sposobu na wykorzystanie malin, które dostałem od mamy w przesyłce konduktorskiej. Jechały do Wrocławia ponad 8 godzin i wyglądają już na jak na progu wytrzymałości. W kuchni jestem sprawny, choć pierogów nigdy nie robiłem. Jednak jak Twoją realizację zobaczyła Maja (córa) to nie mam wyboru. Dzięki Twojej stronie będę miał dziś swój pierwszy raz. Z czekoladowymi pierogami (: Dzięki za natchnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mam zatem nadzieję, że pierogi się udadzą i będą smakowały Tobie i Twojej córci :)
      Zazdroszczę malin, ja mam w ogrodzie późne odmiany i będę mogła się nimi cieszyć dopiero w sierpniu :)

      Usuń
  21. Polecam Thermomix. Wyrabia ciasto na pierogi w kilka chwil:)

    OdpowiedzUsuń