Obsługiwane przez usługę Blogger.

Sernik "złota rosa"

By 00:00 , ,

Sernik z rosą to klasyka wśród polskich serników i od dawna przymierzałam się, by go zrobić. Trzeba przyznać, że karmelowe kropelki pojawiające się na wierzchu ciasta wyglądają bardzo uroczo i efektownie. Sam sernik jest nieco inny w smaku niż te, które zwykle piekę – jest lekki, o konsystencji nieco puddingowej, a to z powodu dużej zawartości mleka. Masa serowa przed upieczeniem jest tak rzadka, że miałam obawy, czy w ogóle zgęstnieje, na szczęście stężała wzorowo :) 
Ciasto wyszło bardzo smaczne i może być doskonałą ozdobą świątecznego stołu :) 

Photobucket 

SERNIK Z ROSĄ  (SERNIK "ZŁOTA ROSA")
spód: 
300g mąki, 
125g masła, 
1 czubata łyżka cukru pudru, 
1 płaska łyżka cukru waniliowego, 
1 żółtko, 
1 jajko 

masa serowa: 
1kg mielonego twarogu z wiaderka, 
½ szklanki oleju, 
3 szklanki mleka, 
1 szklanka cukru, 
2 jajka, 
4 żółtka, 
1 duże opakowanie (65g) budyniu śmietankowego, 
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej, 
skórka otarta z 1 cytryny lub kilka kropli aromatu cytrynowego 

wierzch: 
5 białek, 
1 szklanka cukru pudru 


Przygotować spód: masło posiekać z mąką, aż powstanie kruszonka. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. 
Formę 25 x 30 cm (może być też odrobinę większa) wyłożyć papierem do pieczenia. 
Ciasto rozwałkować, podsypując mąką i wylepić nim blachę, formując dość wysokie boki. Jeśli ciasto się kruszy, nic nie szkodzi – można fragmentami wylepić formę kawałek po kawałku. 
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Włożyć ciasto i piec 15-20 minut, aż ciasto zacznie robić się złociste. Jeśli boki w trakcie pieczenia się osuwają, można pomóc sobie np. łyżką, przywracając je do właściwej pozycji. 
W tym czasie przygotować masę serową: wszystkie składniki włożyć do dużej miski i zmiksować na jednolitą masę. Masa będzie bardzo rzadka. Wlać ją na zapieczony spód. Piec w 180 stopniach przez 50 minut. 
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając partiami cukier puder. Piana powinna być gęsta i lśniąca. Nałożyć ją na sernik i piec w temperaturze 150 stopni jeszcze około 15 minut, aż piana zacznie się zezłacać. W trakcie pieczenia pilnować, by piana zanadto się nie spiekła i nie zrobiła całkiem brązowa, gdyż wówczas rosa może nie wyjść. 
Upieczony sernik od razu wyjąć z piekarnika i zostawić do wystudzenia. 
Rosa zacznie formować się po około pół godzinie, po 2-3 godzinach powinna być już całkowicie uformowana. 

Sernik najsmaczniejszy jest na drugi dzień. 


(przepis Ewy Wachowicz, z małymi zmianami) 


Photobucket 

 Photobucket 


Może zainteresuje Cię również

26 komentarze

  1. Wyszedł Ci wzorcowo :) Piękna rosa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze zastanawiałam się o co chodzi z tą rosą, do której wszyscy dążą - w końcu widzę efekt :) Teraz sama chcę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ pięknie Ci ta rosa wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam robić tak sernik ale za każdym razem wychodził mi zakalec:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Rosa mnie zachwyciła:)przepis mi znany,ale osobiście nie robiłam,Twój sernik bardzo kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszedł Ci idealnie :) Bardzo lubię ten sernik, ale sama jeszcze nie próbowałam go piec. Boję się, że rosa mi nie wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kilku dni przeglądam internet w poszukiwaniu ciasta na Święta, już wiem co upiekę :) mam tylko nadzieję że wyjdzie mi taka piękna rosa jak Tobie :)
    Pozdrawiam
    Lila

    OdpowiedzUsuń
  8. Wzięłam ten przepis , sernik wyszedł mi IDEALNY, a rosa przepiękna ! Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jest super i smaczny

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Mirabelko, zdradź proszę jakiej firmy ser kupujesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam albo sera President (i z tego co pamiętam to w tym serniku był najprawdopodobniej ten) albo sera Vitello z Biedronki (robi go ta sama firma co President). Ser z Lidla też jest OK, ale rzadko kupuję, bo mam dość daleko do Lidla. :)

      Usuń
  11. czy sernik wyjdzie też na blaszce 25*40 cm? mam też tortownicę 26 cm? która blaszka będzie na niego dobra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blaszka 25 x 40 cm jest trochę za duża, sernik może wyjść niski. Jak łatwo obliczyć z proporcji, najlepiej byłoby zwiększyć ilość składników, mnożąc każdy z nich przez 1,3.
      Co do tortownicy to jest ona za mała, ciasto nie zmieści się do niej, chyba że zmniejszysz ilość składników mnożąc każdy przez 0,7.
      Oczywiście trudno jest idealnie trzymać się tej proporcji w przypadku jajek. W przypadku blaszki 25 x 40 proponuję użyć na spód 2 żółtka i 1 całe jajko, do masy serowej 3 jajka i 4 żółtka i zostaje wtedy 6 białek na pianę.
      W przypadku tortownicy o śr. 26 cm proponuję na kruche ciasto bez zmian czyli 1 całe jajko i 1 żółtko, do masy serowej 2 jajka i 3 żółtka i na pianę zostają 4 białka.
      Z tymi jajkami trzeba po prostu manewrować trochę "na oko". Najważniejsze by nie było ich za mało w masie serowej, żeby się ścięła. A pozostałe składniki to już łatwo obliczyć ile dać wg proporcji. :)

      Usuń
  12. sernik wyszedł przepyszny!! :) robiony na dużej blaszce z 1,5 porcji :) pozdrawiam serdecznie, Dominika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowało :) pozdrawiam!

      Usuń
  13. Właśnie włożyłam do piekarnika..poczekamy na efekty i oczywiście napisze jaki efekt..

    OdpowiedzUsuń
  14. REWELACJA...polecam bardzo bardzo

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile ml szklanka ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiłam to ciasto wczoraj, w przepisie na spód nie ma proszku do pieczenia, to celowe czy pomyłka? Spód wyszedł twardy i niesmaczny, reszta ciasta ok. Po wyłączeniu piekarnika jak Pani studzi ciasto? Podobno trzeba dać w chłodne miejsce żeby wyszły kropelki (lodówka?) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Spód to jeden ze standardowych przepisów na ciasto kruche. Nie dodawałam do niego proszku do pieczenia. Ciasta kruche mają to do siebie, że trzeba je zagniatać możliwie jak najszybciej. Długo "miętoszone" robi się po upieczeniu twarde - może tu tkwił błąd?

    Po wyjęciu z piekarnika położyłam sernik po prostu na blacie. Nie powinno się wkładać gorącego ciasta do lodówki, bo to szkodliwe dla lodówki ;) Krople pojawiły się w temperaturze pokojowej, kiedy ciasto stało na blacie kuchennym. Oczywiście wyniesienie ciasta do chłodnego pomieszczenia (np. spiżarni) na pewno nie zaszkodzi, być może nawet przyspieszy pojawianie się kropelek. Ja jednak nie posiadam niestety tego typu pomieszczeń w swoim mieszkaniu, więc nie miałam możliwości tego przetestować.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń