Technologia Blogger.

Śląskie rolady wołowe

By 10:35 , ,

Na moim blogu pojawił się już kiedyś przepis na zrazy po estońsku, ale żeby nie było, że cudze chwalę, a swojego nie znam – teraz zamieszczam przepis na tradycyjne śląskie rolady wołowe, czyli absolutną klasykę kuchni tego rejonu. Przyznam, że wszelakie śląskie przepisy publikuję zawsze z pewną tremą, ponieważ już dawno temu zauważyłam, że chyba żadna społeczność w Polsce nie jest tak przywiązana do swojej regionalnej kuchni jak Ślązacy. Oczywiście jest to wspaniałe, bo uważam, że kuchnia regionalna to coś, co należy pielęgnować i promować, niemniej jednak wielu Ślązaków przejawia pewną hm... porywczość, której nie skrywa, jeżeli publikowany przepis choć w minimalnym stopniu odbiega od tego, który znany jest w jego domu ;) 
Zanim więc przygotowałam swoje śląskie rolady, przejrzałam chyba z kilkanaście nań przepisów, które oczywiście różniły się pewnymi elementami, ale zasadnicza koncepcja jest ta sama. A efekt – wyraziste w smaku mięso, miękkie i kruche zarazem. 
Nie jest to jednak szybki obiad i przygotowując go, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Wołowina wymaga czasu, który zdecydowanie działa na jej korzyść. Oczywiście trudno jest przewidzieć dokładny czas duszenia rolad – te z dobrej, młodej wołowiny mogą być gotowe już po godzinie, ale może się okazać, że trzeba je gotować i dwa-trzy razy tyle, lepiej więc być przygotowanym na taką ewentualność. Ja swoje rolady dusiłam trochę ponad dwie godziny i były doskonałe, bardzo miękkie i kruchutkie. Na pewno jeszcze nieraz je przygotuję :) 

Photobucket 

ŚLĄSKIE ROLADY WOŁOWE
(4 porcje) 
4 cienkie plastry wołowiny (u mnie z udźca), 
4 łyżeczki musztardy, 
1 spory ogórek kiszony (ewentualnie konserwowy), 
mały kawałek wędzonego boczku, 
½ niedużej cebuli, 
sól i pieprz, 
2 łyżki mąki, 
2 łyżki oleju 

Mięso umyć, osuszyć i dokładnie rozbić na cienkie płaty (najlepiej przez folię spożywczą, żeby nie pryskało). Oprószyć solą i pieprzem. Każdy płat posmarować łyżeczką musztardy. Wzdłuż jednego końca nałożyć trochę posiekanej cebuli, ćwiartkę ogórka i słupek boczku. Całość ciasno zwinąć, formując zgrabne rolady, a następnie obwiązać nicią lub spiąć wykałaczkami. Rolady oprószyć łyżką mąki i obsmażyć ze wszystkich stron na rozgrzanej patelni. Wlać ok. 2/3 szklanki wody i dusić pod przykryciem do miękkości (ok. 2 godziny). W razie potrzeby uzupełniać braki wody. Gdy mięso będzie już gotowe, wyjąć je i usunąć nici lub wykałaczki. 
Drugą łyżkę mąki wymieszać z ½ szklanki zimnej wody i wlać do sosu. Gotować chwilę, intensywnie mieszając trzepaczką, aż powstanie zawiesisty sos. 
Rolady podawać polane sosem.


Może zainteresuje Cię również

11 komentarze

  1. Nigdy nie mialam mozliwosci zjesc takiego tradycyjnego Slaskiego obiadu, nad czym bardzo ubolewam ;) bo chociaz kluski slaskie robie czesto, to jednak orygialne smakuja pewnie zupelnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi kluskami to nie sądzę, to jest tak prosty przepis, że nie ma w nim co cudować, żeby miało smakować inaczej ;)

      Usuń
  2. Pyszna kuchnia regionalna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale zrobiłem się głodny. Mniam.... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam taki tradycyjny śląski obiad. Przypomniała mi się moja była-niedoszła teściowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rolady w tej wersji uwielbiam,i kluski ale nie moja rodzinka. Mąż mięsko tak natomiast ani dziecko eni jemu kluski nie zasmakowaly

    OdpowiedzUsuń
  6. Mm,, wyglądają naprawde pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. ojaaaaaaa..:) przypomniały mi się domowe, niedzielne obiady mamy!:) polecam-rolady są przepyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham te roladki:) znakomite są!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne Ci te rolady wyszły :) A wydawałoby się, że to takie niefotogeniczne danie ;)
    Mama czasem robiła takie na obiad - pycha (choć teraz mi bardziej smakują niż za dziecka;)

    OdpowiedzUsuń