Obsługiwane przez usługę Blogger.

Polędwica wołowa w sosie z zielonego pieprzu

By 11:10 , , ,

Steki wołowe z sosem z zielonego pieprzu to klasyka kuchni włoskiej. Kiedy więc zakupiłam polędwicę wołową, od razu wiedziałam, że muszę wypróbować tę potrawę. Śmietanka kremówka łagodzi nieco ostrość pieprzu, niemniej sos i tak wychodzi dość pikantny, ale bardzo oryginalny i ciekawy w smaku. Myślę, że warto przynajmniej raz w życiu spróbować tego dania – no, chyba, że bardzo nie lubi się pieprzu ;) 

Photobucket 

POLĘDWICA WOŁOWA W SOSIE Z ZIELONEGO PIEPRZU 
(2 porcje) 
2 grube plastry polędwicy wołowej (150-200g każdy), 
szczypta igiełek rozmarynu, 
1 ząbek czosnku, 
50 ml brandy lub koniaku, 
100ml śmietanki kremówki, 
3 łyżeczki marynowanego zielonego pieprzu, 
2 łyżki oliwy do smażenia,
sól morska i świeżo mielony pieprz 

Mięso umyć, osuszyć, natrzeć czosnkiem, rozmarynem i pieprzem. Odstawić na godzinę. Obwiązać krawędzie nicią, aby podczas smażenia filety zachowały kształt. 
Na patelni rozgrzać oliwę i obsmażyć mięso po 2 minuty z każdej strony. Oprószyć solą i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 8 minut (czas zależy od grubości filetu i preferowanego stopnia wysmażenia mięsa). 
 W tym czasie na tę samą patelnię wlać alkohol i dodać pieprz. Wymieszać, zeskrobując z dna pozostałości po mięsie. Sos podpalić na chwilę – ale nie jest to obowiązkowe, jeśli się obawiacie ;) 
Wlać śmietankę, doprawić solą i pieprzem. Chwilę podgrzewać, aż sos się zredukuje i zagęści. Gotowe steki umieścić na talerzach i polać sosem. 

 Ja do tego dania podałam lekką sałatkę z miksu sałat i pieczone ćwiartki ziemniaków.

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. Lubię pieprz i chętnie wypróbuję takie połączenie, choć może niekoniecznie z polędwicą. Zachęciłaś mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigella chyba robiła coś podobnego z kurczakiem, a widziałam też przepisy na polędwiczki wieprzowe z tym sosem. :)

      Usuń
    2. Miałem okazję zajadać się tym daniem w Luxie tylko, że sos był bez śmietany pieprz zielony był jakby dodatkiem do sosu własnego polędwicy. Powiem tylko, że danie rewelacyjne, zielony pieprz ma to do siebie, że nie jest pieprzny i nadaje tylko posmak pieprzu w delikatnej wersji, można było wyczuć również masło ziołowe, brak słów. Do tego sałatka z rukoli i kilku sezonowych warzyw oraz dobry biały schłodzony Cremant i palce lizać!!! Moje ulubione mięsiwo w doborowym towarzystwie.

      Usuń
  2. Polędwica wołowa to jest to! Ulubione moje mięsko. Zazwyczaj przyrządzam z masłem ziołowym, ale Twoja propozycja brzmi bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. raj na ziemi, co za obiad:) mniammmmm

    OdpowiedzUsuń
  4. To wyjatkowo pyszna propozycja!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój dziadek z Neapolu kiedy pokazał ni te danie zaraził mnie pasją do gotowania

    OdpowiedzUsuń