Obsługiwane przez usługę Blogger.

Czeski gulasz piwny

By 10:40 , , ,

Oto prawdziwy gulasz: mięsny, aromatyczny, sycący i konkretny. Prawdziwie męska kuchnia; nic dziwnego, że gdy ugotowałam wielki gar, mój M. przez dwa dni cieszył się jak dziecko :P
Uszczęśliwianie facetów jest takie proste :P

Gulasz najlepiej smakuje na drugi, trzeci dzień. Najlepiej więc zrobić go poprzedniego dnia wieczorem.
Doskonałym dodatkiem do niego jest houskovy knedlik

Photobucket 

CZESKI GULASZ PIWNY
(5 porcji)
1kg wieprzowiny na gulasz (u mnie łopatka),
2 duże cebule,
4-5 łyżek smalcu, najlepiej ze skwarkami (ja sama pokroiłam słoninę i wytopiłam z niej smalec + skwarki),
2 kromki razowego chleba,
1 litr jasnego piwa,
1 łyżka mąki,
sól i pieprz,
kminek (użyłam mielonego),
ostra papryka w proszku

Mięso pokroić w kostkę, oprószyć papryką i obsmażyć w 3-4 partiach na połowie smalcu. Następnie w tym samym garnku, po wyjęciu mięsa, zeszklić cebulę. Dodać z powrotem mięso, doprawić solą, pieprzem i kminkiem, zalać połową piwa. Dusić pod przykryciem około 40-45 minut, w razie potrzeby dolewając piwa. Następnie dodać pokruszony chleb (bez skórki) i resztę piwa. Dusić, aż chleb się całkowicie rozpadnie, a mięso będzie miękkie (od czasu do czasu mieszać, żeby sos nie przywierał do dna).
Resztę smalcu stopić na małej patelni, dodać mąkę i smażyć przez chwilę. Tak powstałą zasmażkę dodać do gulaszu i mieszając, gotować jeszcze około 10 minut.
Na koniec doprawić do smaku.


(na podstawie przepisu z blogu Prowincjonalna wioska)


Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. Taka potrawa jest naprawdę wyśmienita! Robię ją dość często bo lubi ją cała rodzina. Przepis zapisałam z programu Makłowicza.

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Jadłam taki w Czechach, niebo w gębie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne danie, zapisuję i na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Czechy, ale z czeskiej kuchni przypadł mi do gustu tylko smažený sýr ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Knedliki i gulasz to chyba najważniejszy punkt czeskiej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha mój mąż właśnie stwierdził, że takie składniki w potrawach jak piwko to on luuubi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Knedliki na Twoim talerzu wyglądają identycznie, a może nawet jeszcze lepiej, jak te które jadłam jesienią w Pradze.

    OdpowiedzUsuń