Obsługiwane przez usługę Blogger.

Dziad bożonarodzeniowy

By 00:15 , , ,

Wspaniałe bożonarodzeniowe ciasto, którego korzenie sięgają kuchni kresowej. „Dziad” prawdopodobnie powstał w opozycji do wielkanocnej baby, jednak nigdy nie zrobił, tak jak ona, kariery w polskiej kuchni... A szkoda, bo to bogate, wielowarstwowe ciasto warte jest tego, by raz w roku gościło na naszych stołach. Nie da się ukryć, że jego przygotowanie jest trochę pracochłonne, ale według mnie taki trud się opłaca :) 
Pierwszy raz jadłam dziada kilka lat temu. Zrobiła go moja ciocia i ciasto zapadło mi w pamięci do tego stopnia, że postanowiłam odtworzyć tamten smak. Z pomocą przyszedł mi przepis z jakiegoś starego numeru „Poradnika Domowego”, jednak dokonałam w nim paru zmian, chociażby wzbogacając skład w marcepan.

 Photobucket 

DZIAD BOŻONARODZENIOWY 
ciasto: 
600g mąki, 
60g świeżych drożdży,
5 żółtek, 
100g cukru + 1 łyżka, 
1 łyżka cukru waniliowego, 
125g masła, 
½ szklanki mleka, 
szczypta soli 

warstwa orzechowo-marcepanowa: 
200g marcepanu, 
120g grubo posiekanych orzechów włoskich,
1 białko 

warstwa makowa:*
120g mielonego maku, 
½ szklanki cukru, 
1 łyżka masła, 
odrobina skórki startej z cytryny, 
2-3 łyżki rodzynek, 
1 białko, 
odrobina aromatu migdałowego 

warstwa konfiturowa: 
250g konfitury wiśniowej, 
50g rodzynek, 
50g suszonych moreli, 
50g suszonych śliwek 

+ dodatkowo roztrzepane jajko do posmarowania po wierzchu 


Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru i odrobiną mleka. Odstawić na 15 minut, aby zaczyn wyrósł. 
Żółtka utrzeć ze 100g cukru i cukrem waniliowym na puszystą masę. Pozostałe mleko zagotować z masłem. Połowę mąki przesiać do miski, dodać sól, zalać wrzącym mlekiem z masłem i wymieszać. Gdy trochę przestygnie, wyrobić, dodając zaczyn drożdżowy, masę z żółtek i resztę mąki, aż ciasto będzie gładkie, lśniące i nie będzie kleić się do rąk i miski. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce. 
W tym czasie przygotować nadzienie. 

Warstwa orzechowo-marcepanowa: marcepan lekko podgrzać (np. w mikrofalówce) i utrzeć z odrobiną wrzątku, aby masa była bardziej smarowna. Dodać orzechy i pianę ubitą z białka, dokładnie wymieszać (nie jest to łatwe, bo masa jest gęsta, ale można sobie pomóc delikatnie mikserem na małych obrotach). 

Warstwa makowa: mielony mak zaparzyć wrzątkiem w ilości podanej na opakowaniu. W rondlu stopić masło, dodać mak i cukier, smażyć na małym ogniu 10-15 minut. Gdy masa nieco ostygnie, dodać skórkę z startą z cytryny, aromat migdałowy i pianę z ubitego białka. 

Warstwa konfiturowa: morele i śliwki drobno pokroić, wymieszać z rodzynkami i konfiturą. 

Formę do pieczenia o wymiarach 38 x 11 cm wyłożyć papierem do pieczenia. 
Wyrośnięte ciasto podzielić na cztery części. Każdą część rozwałkować na placki grubości 0,5cm i wymiarach 3-4 cm szersze niż wymiary formy. Na dnie ułożyć jeden placek, formując po bokach ranty. Posmarować masą konfiturową. Przykryć drugim plackiem, doklejając go do rantów pierwszego i analogicznie formując rant. Posmarować masą makową. Przykryć trzecim plackiem, sklejając brzegi z poprzednim i tak samo formując rant. Posmarować masą marcepanowo-orzechową. Przykryć ostatnim plackiem, zawijając nadmiar ciasta pod spód, tak aby boki były dobrze sklejone z poprzednimi warstwami ciasta. Odpowiednie i staranne sklejenie warstw ciasta jest ważne, ponieważ zapobiednie to rozpadaniu się ciasta podczas krojenia. 
Wierzch ciasta posmarować roztrzepanym jajkiem.
Ciasto piec w 180 stopniach przez godzinę. 
Kroić dopiero, gdy dobrze ostygnie. 


* Zamiast robić masę makową, można użyć gotowej masy z puszki. Zwróćcie uwagę, by była jak najlepszej jakości i bez konserwantów.


Przepis powstał na potrzeby projektu e-booka ze świątecznymi przepisami przy współpracy z serwisem zPierwszegoTloczenia.pl oraz ZT Kruszwica :) 

Przepisy
kulinarne z najlepszych kulinarnych blogów

Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. Mirabelko namówiłam moją mamę (wielbicielke makowców) Na to "Dziadowskie" ciasto hehe;] Nie wiedziałam ,że takie istnieje i od tych świąt na pewno będzie gościć na moim stole ;) Pozdrawiam i Wesołych Świąt ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajną nazwę ma to ciasto ! Wręcz śmieszną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba kiedyś Mama piekła coś takiego,pamiętam,że było pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę powiedzieć w którym momencie dodać zaczyn drożdżowy ,ponieważ w treści przepisu tego nie ma.
    Pozdrawiam i życzę dobrych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprawiłam. Zaczyn dodajemy wtedy co masę z żółtek. Pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. Ciasto pyszne, Nie do końca udało mi się skleić dokładnie warstwy ciasta i rzeczywiście trochę się rozpadało, ale mimo tej drobnej niedogodności wszystkim bardzo smakowało.Dziękuję za przepis i pozdrawiam :) A.

    OdpowiedzUsuń