Obsługiwane przez usługę Blogger.

Tom kha gai

By 10:41 , ,

Tom kha to najbardziej znana tajska zupa. Najpopularniejsza wersja zawiera mięso z kurczaka i nazywa się tom kha kai lub tom kha gai (kai/gai = kurczak). Inne odmiany tej zupy to na przykład tom kha thale (z owocami morza) lub tom kha taohu (z tofu). 
Ja w tej zupie zakochałam się od pierwszej łyżki, kiedy to jadłam ją w wegetariańskiej restauracji Pod Norenami, gdzie mięso kurczaka z powodzeniem imitował seitan. Aromat i niesłychana mnogość smaków w tej potrawie jest wręcz odurzająca: zupa jest jednocześnie ostra, słodka i słona; pachnie galangalem, imbirem, mlekiem kokosowym i kolendrą... 
Od dawna chciałam przygotować tę zupę w domu, ale trochę czasu trwało, zanim skompletowałam wszystkie składniki. O ile na przykład z zakupem imbiru czy mleka kokosowego nie ma żadnego problemu, o tyle zakup azjatyckich grzybów, liści kafiru czy trawy cytrynowej wymagał nieco cierpliwości (czytaj: czekania na azjatyckie akcje w Biedronce i Lidlu ;). Groszek cukrowy wydłubałam z mieszanki zielonych warzyw na patelnię. Galangal z kolei zakupiłam w wersji suszonej w internetowym sklepie z przyprawami. Jest to przyprawa niezbędna do zrobienia prawdziwej tom kha gai i nie można się bez niej obyć... tzn. można, ale to już nie będzie to ;) 
Zapewniam jednak, że zupa ta warta jest żmudnego gromadzenia składników. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to chyba moja ulubiona zupa – w zeszłym tygodniu gotowałam ją 3 razy pod rząd ;) 

Uwaga: Kurczaka można zamienić na krewetki albo tofu. W wersji wegetariańskiej rzecz jasna używamy bulionu warzywnego i pomijamy sos rybny. Zamiast bambusa, grzybów azjatyckich i groszku cukrowego można kombinować z innymi chrupiącymi warzywami (widziałam wersje z kiełkami fasoli mung, brokułami, zwykłym zielonym groszkiem albo fasolką szparagową). Konieczny jest jednak imbir, galangal, chili, liście kafiru, świeża kolendra, makaron ryżowy i oczywiście mleko kokosowe.

Photobucket
Tom Kha Gai przepis


TOM KHA GAI
(przepis na 4 porcje)
  • 700ml bulionu z kurczaka,
  • 300ml mleka kokosowego,
  • 1 mała papryczka chili,
  • 1 płaska łyżeczka suszonego galangalu,
  • 1 łyżeczka posiekanego świeżego imbiru,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 łodyga trawy cytrynowej (lub 1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej ze słoiczka),
  • 4 liście limonki kaffir,
  • mała garść groszku cukrowego w strączkach (może być mrożony)
  • 1 szklanka azjatyckich grzybów z puszki (łuskawiak nameko, pochwiak, mung, shiitake itp.),
  • 4 łyżki marynowanych pędów bambusa,
  • 1 filet z piersi kurczaka,
  • 2 płaskie łyżki cukru,
  • 1 łyżka sosu rybnego (ewentualnie sosu sojowego),
  • ½ łyżeczki kurkumy (nie jest konieczna, ale zupa ma ładniejszy kolor),
  • 150g makaronu ryżowego wstążki,
  • świeża kolendra

Łodygę trawy cytrynowej przekroić na pół, obrać z zewnętrznej, suchej warstwy i lekko rozbić tłuczkiem. Imbir, chili i czosnek drobno posiekać. Kurczaka pokroić na jak najcieńsze kawałki.
Bulion z kurczaka i mleko kokosowe wlać do garnka. Dodać liście limonki kaffir, trawę cytrynową, imbir, czosnek i chili. Całość doprowadzić do wrzenia. Dodać groszek cukrowy w strączkach, odcedzone z zalewy i przepłukane grzyby oraz bambus, wymieszać i ponownie zagotować. Dodać kurczaka i gotować na małym ogniu 5 minut. Dodać cukier, kurkumę i sos rybny (lub sojowy). Spróbować – zupa powinna być wyraźnie słodkawa i pikantna.
W osobnym naczyniu makaron ryżowy zalać wrzątkiem i odstawić na czas podany na opakowaniu. Odcedzić i rozłożyć do miseczek. Zalać zupą i posypać świeżą kolendrą.


Kuchnia tajska 2015

Może zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. Zapowiada się smakowicie

    www.sweetbox.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie do jej wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świeży galangal można kupić w sklepach z orientalną żywnością, nie jest bardzo drogi, a zupa ze świeżą roślinną jest naprawdę obłędna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona zupa! Pyszności. Ja korzeń galangal, chili nie siekam, tylko wrzucam całe duże kawałki do mleczka kokosowego i gotuję, aż można wyczuć aromat przeypraw. Mniam mniam :) Następnym razem wypróbuję też z groszkiem

    OdpowiedzUsuń