Obsługiwane przez usługę Blogger.

Belgijskie naleśniki z karmelizowanymi jabłkami

By 19:53 , , ,

Czy wiecie, że co roku w przeddzień Środy Popielcowej wypada Dzień Naleśnika? Ja do tej pory nie wiedziałam, ale tym razem – już uświadomiona ;) - dołączyłam do wspólnego naleśnikowania razem z Justinką, Panną Malwinną, Martynosią, Gin i Siankoo

Szukając jakiegoś interesującego przepisu na naleśniki, wpadł mi w oko ten przepis. Karmelizowane jabłka zalane naleśnikowym ciastem brzmiały naprawdę smakowicie i takie też były. Z jednej strony ich smak był nieco swojski i nawiązywał do znanych każdemu placków z jabłkami, a z drugiej strony sam proces karmelizacji, a także alkohol i cynamon dodawały naleśnikom wyjątkowości i wspaniałego aromatu. 
Zdecydowanie warto wypróbować :) 

Photobucket 

BELGIJSKIE NALEŚNIKI Z KARMELIZOWANYMI JABŁKAMI 
(4 porcje) 
1 duże, twarde (nie rozpadające się) jabłko, 
240g mąki, 
500ml mleka, 
4 jajka, 
szczypta soli, 
4 łyżeczki cukru, 
½ łyżeczki cynamonu,
4 łyżki calvadosu, likieru gruszkowego lub rumu (w wersji dla dzieci pomijamy alkohol), 
80g masła 

+ miód do polania lub cukier puder do posypania 


Mąkę, mleko, jajka i sól zmiksować na gładkie ciasto. 
Cukier wymieszać z cynamonem.
Jabłko obrać, podzielić na 4 ćwiartki, z każdej ćwiartki wyciąć gniazdo nasienne, a następnie pokroić na 6-8 plasterków. 
Na niezbyt dużej patelni (średnica 18-20 cm) rozgrzać 20g masła. Wrzucić plasterki z 1 ćwiartki jabłka i na niezbyt dużym ogniu zrumienić je z obu stron. Pod koniec dodać 1 łyżeczkę cukru wymieszanego z cynamonem oraz 1 łyżkę alkoholu. Alkohol można dodatkowo podpalić, ale nie jest to bardzo konieczne ;) 
Skarmelizowane jabłka ułożyć promieniście na patelni i zalać ¼ ciasta. Gdy naleśnik zrumieni się od spodu, delikatnie obrócić go na drugą stronę. Najbezpieczniej jest zsunąć naleśnik na talerz, po czym przykryć patelnią i obrócić o 180 stopni. Naleśnika dosmażyć z drugiej strony i przełożyć na talerz. 
W ten sam sposób usmażyć pozostałe 3 naleśniki. 

Podawać ciepłe, posypane cukrem pudrem lub polane miodem. 


(na podstawie przepisu stąd, z moimi małymi zmianami)

Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. Mmm, niezwykle smakowity pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mirabelko, cudne naleśniki. Z wielką ochotą bym zjadła takiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. powiem szczerze, że pierwszy raz się z nimi spotykam. I co dziwnego, pracowałam w belgijskiej restauracji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealne śniadanko! Muszę wypróbować przepis.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusisz Mirabelko, oj kusisz :)

    OdpowiedzUsuń