Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kurczak po florencku

By 10:15 , , , ,

Smaczny i nieskomplikowany obiad na bazie kurczaka i papryki, na którą właśnie zaczyna się sezon. Ciekawostką jest użycie łodygi brokuła, którą zwykle się odrzuca. Jak się okazuje - niepotrzebnie, bo łodyga może być również smacznym składnikiem potrawy (a różyczki zjadłam na kolację, o!) :) 
Dzięki oregano i rozmarynowi, danie nabiera śródziemnomorskiego charakteru. Warto spróbować :) 

Photobucket 

KURCZAK PO FLORENCKU 
(4 porcje) 
4 nogi z kurczaka (udka + podudzia), 
1 czerwona papryka, 
1 zielona papryka, 
1 łodyga brokuła, 
1 czerwona cebula, 
150g dużych pieczarek, 
1 ząbek czosnku, 
2 czubate łyżki mąki, 
½ łyżeczki soli, 
½ łyżeczki pieprzu, 
½ łyżeczki słodkiej papryki w proszku, 
½ suszonego oregano, 
1 gałązka rozmarynu, 
olej do smażenia 

Mięso umyć, osuszyć, przeciąć na dwie części (osobno udka i podudzia). Mąkę wymieszać z solą, pieprzem, papryką i oregano. Kawałki kurczaka obtoczyć w mące. Na patelni rozgrzać olej i włożyć mięso. Zmniejszyć ogień do niezbyt dużego i smażyć mięso przez około 12 minut, od czasu do czasu obracając. W tym czasie papryki umyć, usunąć gniazda nasienne i pokroić w grubą kostkę. Pieczarki pokroić na ćwiartki, a obraną łodygę brokuła w plastry. Cebulę posiekać, a czosnek pokroić w cieniutkie plasterki. Wszystkie warzywa wrzucić na patelnię z kurczakiem . Dodać gałązkę rozmarynu w całości. Doprawić solą i pieprzem. Przykryć i dusić 15-20 minut, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Doskonałym uzupełnieniem tej potrawy są pieczone ziemniaczki. 

  
(na podstawie przepisu z książki P. Martina „Sztuka gotowania na co dzień”) 

Warzywa psiankowate 2014

Może zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. Bardzo ciekawe danie, lubię takie smaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. idealne na lekki obiad, wspaniałe danie ;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie wyrzucam łodygi brokuła - wystarczy ją obrać i będzie smakować jak kalarepa:)

    OdpowiedzUsuń