Obsługiwane przez usługę Blogger.

Dorada pieczona w pergaminie

By 10:10 , , , ,

Dorada to jedna z moich ulubionych ryb. Rzadko mam okazję ją jadać, ale korzystając z okazji w pobliskim „sklepie dla najbiedniejszych” nie mogłam sobie jej odmówić ;) 
Doradę upiekłam w pergaminowych papilotach, zatem bardzo zdrowo i niskokalorycznie. Dodatki w postaci trawy cytrynowej, imbiru i sosu sojowego stworzyły nieco azjatycki klimat. 
Mimo to ryba doskonale skomponowała się z młodymi ziemniaczkami, bo... ich też nie potrafiłam sobie odmówić ;) 

Photobucket 

DORADA PIECZONA W PERGAMINIE 
(2 porcje) 
2 wypatroszone dorady, 
1 łyżeczka mielonej trawy cytrynowej (ze słoiczka), 
1 łyżka świeżo startego imbiru, 
2 cebulki dymki, 
1 czerwona papryczka chili, 
2 łyżki białego octu winnego lub ryżowego, 
3 łyżki sosu sojowego, 
oliwa, 
świeża kolendra, 
limonka 

Dwa dość duże kawałki pergaminu posmarować oliwą. Ułożyć na nich dorady. Do brzuchów ryb włożyć 2/3 trawy cytrynowej i połowę imbiru. Resztę trawy wymieszać z pozostałym imbirem, posiekanymi cebulkami dymkami i chili (bez pestek). Tak powstałą mieszankę rozłożyć na wierzchu ryb, skropić octem i sosem sojowym. Zawinąć ryby w pergamin tak, aby powstały paczuszki (jeśli paczuszki nie chcą się trzymać, można je na górze spiąć zszywaczem ;). 
Paczuszki ułożyć na blasze i piec w 200 stopniach przez około 20 minut. Upieczone ryby rozwinąć z pergaminu, skropić sokiem z limonki i posypać listkami kolendry. 


(na podstawie przepisu z magazynu „Kuchnia” z moimi drobnymi zmianami)

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Uwielbiam takie rybki ! Pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. NA początku myślałam, że to oliwki znajdują się na zdjęciu. W każdym razie, wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To upieczone plasterki dymki, a kolor zmieniły od sosu sojowego ;) faktycznie wyglądają jak oliwki ;)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam doradę, też kupiłam ją sobie w owym sklepie dla najbiedniejszych;) i mam zamiar upiec w ten weekend:) Twoja rybka wygląda bardzo apetycznie. P.s. Sprawdź proszę swoją skrzynkę e-mailową, czekam na odpowiedź w sprawie Twojego wyróżnienia w mojej akcji hiszpańskiej:)) Być może mój e-mail gdzieś się zawieruszył. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń