Obsługiwane przez usługę Blogger.

Grzanki z rydzami i jajkami sadzonymi

By 11:40 ,

Nie udało mi się (jeszcze) wybrać do lasu na grzyby w tym roku... pozostało mi zatem skorzystać z oferty „baby” na targu. Zakupiłam trochę rydzów i parę borowików. Borowiki na blogu wylądują jutro, a póki co – przepyszne śniadanie pełne samych rarytasów: podsmażone na maśle rydze i sadzone jajka na chrupiących grzankach. 
Ale, ale! Nie są to takie zwyczajne, kurze jajka, lecz wyjątkowe jajka od szczęśliwych perliczek :) Jaja perlicze są nieco mniejsze od kurzych (tak jakby kurze „XS” ;)). Mają podobny kolor skorupki, lecz są bardziej spiczaste z węższej strony. Wydaje mi się także, że mają stosunkowo duże żółtko jak na tak małe jajko. Jednak chyba najbardziej charakterystyczną cechą jest bardzo twarda i gruba skorupka, którą wcale nie jest tak łatwo rozbić. Jaja perlicze ceni się za wyjątkowo dobry smak – moim zdaniem smakują tak, jak wiejskie jaja od prawdziwie szczęśliwych kur ;) 

 Jeśli nie uda się Wam zdobyć perliczych jajek (a raczej się nie uda, bo nigdy nie widziałam ich w sprzedaży), śmiało można użyć zwykłych, małych, kurzych jajek, które po usmażeniu idealnie zmieszczą się na kromkach chleba. Bez względu na to, i tak będzie pysznie :) 

 Photobucket 

GRZANKI Z RYDZAMI I JAJKAMI SADZONYMI
(2 porcje) 
4 kromki pieczywa, 
½ małej cebuli,
garść rydzów,
4 małe jajka, 
masło, 
sól i pieprz 

Kromki chleba posmarować masłem i podpiec z obu stron na suchej patelni. 
Na drugiej patelni rozgrzać nieco masła i wrzucić oczyszczone grzyby. Większe sztuki można uprzednio pokroić. Smażyć, a gdy grzyby zaczną robić się chrupkie, dodać posiekaną cebulę. Smażyć jeszcze przez chwilę, aż cebula zmięknie. Doprawić solą i pieprzem. Na patelnię z grzybami wbić jajka i smażyć do pożądanego stanu – ja lubię, gdy białko jest całkiem ścięte, ale żółtko płynne. Jajka oprószyć solą i pieprzem. 
Usmażone jajka z grzybami ułożyć na grzankach i od razu podawać. 


 (przepis podpatrzony u Annawk)

Może zainteresuje Cię również

6 komentarze

  1. przepiórcze jajka są w Piotrze i Pawle właściwie cały czas. Mnie nie za bardzo podchodzą (boli mnie po nich żołądek) więc będzie wersja z wiejskimi jajkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja cały czas piszę o perliczych... :)

      Usuń
    2. no faktycznie.... Ale ze mnie gapa ;)

      Usuń
  2. Bardzo smaczna jesienne potrawa, uwielbiam jajka w każdej postaci:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to szczęście mieć malutkie stadko perliczek i przyznam, że na początku nie wiedziałyśmy co z nich zrobić. Pierwsze poszły żółtka do kruchych ciast, jaja przydały się jeszcze do biszkoptów. oraz lodów ;)
    Teraz ze względów hodowlanych, zapowiadają się nam 2 pyszne rosoły z perliczych kogutków, a to najlepsze rosoły świata!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju sama chciałabym mieć perliczki :D sa takie ładne

    OdpowiedzUsuń