Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szwedzka zupa jagodowa (Blåbärssoppa)

By 22:59 , ,

Akcja ”Literatura na talerzu” organizowana przez Muscat powoli dobiega końca. Przez długi czas próbowałam przypomnieć sobie jakieś kulinarne motywy z książek, które czytałam, ale nic a nic nie przychodziło mi do głowy. Choć staram się czytać sporo książek (z naciskiem na „staram” ;)), jak na złość są to książki, w których bohaterowie chyba w ogóle nic nie jedzą i odżywiają się energią słoneczną. W końcu sięgnęłam po książki z dzieciństwa, w tym jedną z moich ulubionych: „Dzieci z Bullerbyn”. Czytałam ją wiele razy, kilka razy od deski do deski, a później tylko wybrane, ulubione rozdziały. W książce tej sporo jest wzmianek o szwedzkiej kuchni, pisanych mimochodem – co dzieci jadły podczas swoich zabaw i przygód, jakie ich spotykały:

W końcu Lasse powiedział do mnie i do Anny, żebyśmy popłynęły łodzią na stały ląd i zrabowały trochę jedzenia. Mamy zrabować to bogaczom – powiedział.
Wsiadłyśmy więc z Anną do łodzi i powiosłowałyśmy w stronę lądu. Nie mogłyśmy jednak w żaden sposób wymyślić, kogo mamy ograbić. Poszłam więc do domu do mamy i spytałam, czy mogę zrabować trochę jedzenia ze spiżarni i zabrać je ze sobą na wyspę, ponieważ Lasse, Bosse i ja nie zamierzamy wrócić do domu na obiad. Mamusia pozwoliła. (...)
Potem pobiegłam do Anny. Ona też miała pełen koszyk jedzenia. Miała siekane kotlety i wędzonkę, i cały bochenek chleba, i zupę jagodową w butelce, i sześć kawałków budyniu ryżowego. Gdy wróciłyśmy do kryjówki zbójeckiej, rozłożyłyśmy na trawie całe jedzenie. (...)
Butelki z mlekiem i zupą owocową podawaliśmy sobie tak, że każdy mógł napić się kilka łyków, gdy mu się zachciało pić. W końcu zjedliśmy wszystko oprócz dwóch kanapek z serem, które schowaliśmy w zbójeckiej kryjówce.

Pamiętam, że po takich opisach przeważnie robiłam się strasznie głodna ;)

Zupa jagodowa znana jest również w wielu polskich domach. W przepisach na nią najczęściej jako dodatek podaje się makaron, a samą zupę zagęszcza mąką pszenną. W szwedzkiej jest trochę inaczej, ale sama zupa pewnie smakuje podobnie. Ja jadłam ją pierwszy raz i przyznaję, że jest bardzo smaczna, oczywiście jeśli lubi się zupy owocowe.

Photobucket

SZWEDZKA ZUPA JAGODOWA (Blåbärssoppa)
(dla 3-4 osób)
2 szklanki jagód (mogą być mrożone),
1 niecały litr wody,
¼ szklanki cukru,
plasterek cytryny,
pół łyżeczki mielonego cynamonu,
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,
jogurt lub gęsta śmietana

Jagody przebrać i umyć (mrożonych nie trzeba rozmrażać), zalać wodą, dodać cukier, plasterek cytryny i cynamon. Gotować na malutkim ogniu ok. 30 minut, aż owoce zaczną się rozpadać (ja gotowałam krócej i trochę rozdziabałam jagody widelcem). Mąkę ziemniaczaną rozprowadzić w niewielkiej ilości zimnej wody i wlać do zupy. Gotować chwilę, cały czas mieszając, aż zgęstnieje. Ewentualnie dosłodzić do smaku.
Podawać na ciepło lub na zimno – ja jadłam ją na zimno jako chłodnik, razem z dodatkiem jogurtu i biszkoptów ;)

(przepis wzięłam stąd)


Może zainteresuje Cię również

6 komentarze

  1. Również bardzo miło wspominam "Dzieci z Bullerbyn" sprzed lat.
    Zupa fajna, a mieliśmy okazję jeść podobną;-) Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie się zastanawiałam jak spożytkować ostatni słoiczek jagodowych zapraw - myślałam nad jagodowym budyniem po prostu... ale o! - może zrobię taką właśnie zupkę? M
    usi być pyszna - a na zimno w sam raz na gorące dni ^0^

    Dziękuję za przepis :]
    Pozdrawiam serdecznie,
    AiS

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Mirabelko :)
    Ja do Ciebie przyszedłem z bardzo poważbym pytaniem :) Chodzi mi o gruszki w earl grey'u :) Końcowa ilość syropu wynosi ok. 3/4 szklanki, moje pytanie dotyczy tego jaką ilością wrzątku zaparzyć te 2 saszetki herbaty, żeby było dobrze? Bardzo mi te gruszki spodobały się i pewnie sobie na weekend je zrobię :) Jeśli zeczcesz odpowiedzieć to poproszę na moim blogu lub na e-mail :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba jestem ślepy, ale przeczytałem przepis na guszki 4 razy przed chwilą i nie znalazłem tych 2 szklanek wrzątku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ups... :) Przepraszam Cię, mężczyzno, za to niedopatrzenie :) już wszystko poprawiłam. Dzięki za zwrócenie uwagi! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny przepis! Aż mi ślinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń