Obsługiwane przez usługę Blogger.

Gruszki w Earl Grey'u

By 17:26

Ten deser nasuwa mi skojarzenia z Bożym Narodzeniem. Żurawina wygląda w nim jak małe rubiny. Mimo to nie mogłam się powstrzymać, by nie zrobić go właśnie teraz, na sam koniec akcji "Lubię herbatę!" Be@tki. Zresztą, dziś dla odmiany pogoda się popsuła, zrobiło się pochmurnie i deszczowo, więc gruszki w Earl Grey’u nie są znowu takie nie na miejscu ;)
Przepis znalazłam w miesięczniku "Kuchnia" (2/2009). Jest naprawdę smaczny i łatwo się go robi :)


Photobucket

GRUSZKI W EARL GREY'U
(dla 2 osób)
2 saszetki herbaty earl grey,
1 szklanka wody,

2 czubate łyżki cukru,
2 duże gruszki,
8 suszonych moreli,
¼ szklanki suszonych żurawin,
4 goździki,

Zalać herbatę wrzątkiem, przykryć i odstawić na 10 minut. Gruszki obrać, przekroić na pół i oczyścić z pestek. Z herbaty wyjąć saszetki, do naparu wsypać cukier i mieszając, podgrzewać na małym ogniu, aż się rozpuści. Włożyć gruszki, morele i goździki. Przykryć i gotować na maleńkim ogniu 5-10 minut, aż gruszki będą miękkie, ale nadal trzymające kształt. Dodać żurawinę i gotować jeszcze minutę. Wyjąć gruszki, morele i żurawinę, a syrop gotować, aż pozostanie ok. ¾ szklanki. Polać syropem owoce.

Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. ciekawe jak smakują takie gruszki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubie earl grey ale o takim wykorzystaniu nie pomyslałabym...na szczęście sa inni bardziej twórczy ludzie ode mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. herbata i gruszki to piekne połaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne smaki - gruszka, herbata i moja ukochana żurawina w jednym. Baardzo pomysłowe i na pewno do wypróbowania w przyszłości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super połączenie, jeszcze takiego nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesująca propozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny przepis i gruszki w takim wydaniu zapowiadaja sie ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń