Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kotleciki z kaszy gryczanej i grzybów

By 11:54 , ,

Nigdy wcześniej nie robiłam kotletów z kaszy gryczanej i gdy w końcu nadarzyła się okazja, nie wiedziałam jaki przepis wybrać. Jest tyle rodzajów: z mięsem, z grzybami, z twarogiem, z żółtym serem... W końcu zdecydowałam się na grzybowe i bardzo, bardzo mi smakowały. Zdecydowanie muszę je robić częściej i wypróbować różne warianty :)
Kto jeszcze nie robił, a lubi kaszę gryczaną, na pewno mu posmakują :)

Przepis jest wypadkową kilku różnych receptur z książek i internetu ;)

Photobucket

KOTLECIKI Z KASZY GRYCZANEJ I GRZYBÓW
(na 2 porcje)
1 saszetka (100g) kaszy gryczanej,
15-20g suszonych grzybów,
½ cebuli,
1 jajko,
sól i pieprz,
natka pietruszki,
bułka tarta,
olej do smażenia

Grzyby zalać niewielką ilością wrzątku, gotować przez 10 minut, odstawić na kolejne 20 min., potem odsączyć i posiekać.
Kaszę ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odsączyć, przesypać do miski i lekko przestudzić. Następnie ręcznym blenderem nieco ją zmiksować – niezbyt dokładnie, tak aby część ziaren się rozdrobniła, a część pozostała w całości (dzięki rozdrobnieniu kotlety będą lepiej trzymały kształt).
Cebulę drobno posiekać i lekko podsmażyć na odrobinie oleju lub klarowanego masła. Dodać do kaszy razem z grzybami, wbić jajko, dodać trochę posiekanej natki pietruszki, doprawić solą i pieprzem.
Wilgotnymi dłońmi formować nieduże kotleciki (mnie wyszło 5 sztuk), obtaczać je w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju na niewielkim ogniu.

Podawać z dowolnym sosem (grzybowym, pieczeniowym, pomidorowym) i surówką lub warzywami na ciepło.

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Coś pysznego takie kotleciki:) Nigdy nie jadłam, ani nie robiłam, ale wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie równiutkie te kotleciki. Wyglądają bardzo smacznie. Ja też nigdy nie jadłam takich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham kaszę , ale w takiej postaci jej jeszcze nie robiłam , czas najwyższy.....dzieki za inspiracje , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też czaję się już od jakiegoś czasu na kotleciki z kaszy. Grzybowa wersja do mnie przemawia. Tylko pewnie bym je upiekła - zamiast smażyć, jakoś tego nie lubię. Ale propozycja super!

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie kotleciki :) nie dość, że kasza to samo zdrowie, to smażone na oleju też są lepsze niż te na tłuszczach zwierzęcych :)

    OdpowiedzUsuń