Obsługiwane przez usługę Blogger.

Chłodnik z pieczonych pomidorów

By 10:21 ,

Nie wiadomo, czy we wrześniu wrócą jeszcze jakieś upalne dni, choć wstępne prognozy pozwalają nam mieć nadzieję na dobrą pogodę. Jeśli to nastąpi i najdzie Was ochota na chłodnik, serdecznie polecam Wam ten oto :) Nie jest to może błyskawiczna zupa, bo pieczenie, a później studzenie pomidorów trochę czasu trwa, choć nakład pracy jest naprawdę minimalny. Pieczenie pozwala wydobyć jeszcze więcej aromatu i słodyczy, a dodatek czosnku i ziół wspaniale wzbogaca smak pomidorów. Ja użyłam pomidorów ze swojej działki - głównie koktajlowych i kilka małych malinowych. W tego typu zupach smak pomidorów jest niezwykle istotny, dlatego zdecydowanie odradzam używanie do tego przepisu pomidorów z supermarketu, które dojrzewały w magazynie a nie na słońcu.
Taki chłodnik z pomidorów najlepiej smakuje z dodatkiem grzanek posmarowanych masłem czosnkowym :) 

Photobucket 

CHŁODNIK Z PIECZONYCH POMIDORÓW 
(przepis na 4 porcje) 
  • 1 kg mięsistych pomidorów (np. malinówek, koktajlowych itp.), 
  • cebule szalotki, 
  • 3-4 ząbki czosnku, 
  • 1 łyżeczka cukru, 
  • 1 łyżeczka listków świeżego tymianku, 
  • oliwa,
  • 4-5 łyżek śmietanki kremówki, 
  • świeża bazylia, 
  • sól i pieprz 

Pomidory pokroić na kawałki (koktajlowe wystarczy na pół), szalotki obrać i przekroić na pół, czosnek obrać. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć na niej pomidory, szalotki i 2-3 ząbki czosnku, całość oprószyć cukrem i niewielką ilością soli, skropić oliwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C na około 25-30 minut, aż pomidory zmiękną, a skórka miejscami zacznie się opalać na czarno. Wówczas całą zawartość blaszki przelać do garnka i pozostawić do ostudzenia, następnie dodać pozostały 1 ząbek czosnku i tymianek, wszystko razem zmiksować blenderem. W celu uzyskania idealnie gładkiej konsystencji zupę można dodatkowo przetrzeć przez sitko. Jeśli zupa jest za gęsta, dolać nieco zimnej wody aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Zupę wymieszać ze śmietanką, doprawić do smaku solą i pieprzem. Odstawić do lodówki na minimum 2 godziny. 
Chłodnik podawać skropiony oliwą i posypany bazylią.


  Warzywa psiankowate 2016″ width=

Może zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. zupy pomidorowe zawsze jadam na ciepło, musze spróbować innej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż ślinka cieknie :) Wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  3. No i upały wróciły, a ja dziś robię ten chłodnik!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała zupa. Może jeszcze dostanę jakieś polne pomidorki.

    OdpowiedzUsuń