Obsługiwane przez usługę Blogger.

Bibimbap

By 00:20 , , ,

Bibimbap to popularna w Korei potrawa z kolorowych warzyw, ryżu i mięsa. Nazwa, która dla nas brzmi dość zabawnie, oznacza po prostu „mieszany ryż” lub „mieszane danie”. Oznacza to, że wszystkie składniki tego dania są od siebie odseparowane, tworząc barwną mozaikę, a jedzący sam miesza ze sobą poszczególne elementy według własnego uznania. Jest to doprawdy genialne rozwiązanie, ponieważ potrawa nie tylko świetnie wygląda, ale również gwarantuje, ze każdy kęs tego dania smakuje inaczej :) 
Jest to niestety czasochłonna potrawa, której trzeba poświęcić dłuższą chwilę. Nie jest to więc przepis na szybki obiad w środku tygodnia, raczej zostawcie sobie go na weekend ;) 
Największą wadą potrawy jest dość trudny do zdobycia składnik – pasta gochujang, czyli pikantna pasta z fermentowanej soi, skobi i chili. Ma tak specyficzny smak, że nie sposób ją niczym zastąpić. Ja kupiłam ją w „Kuchniach Świata”, niestety była tylko dużych opakowaniach i teraz nie za bardzo wiem, co zrobić z resztą ;) 
Mimo wszystko uważam, że bibimbap to jedna z najsmaczniejszych potraw, jakie jadłam w tym roku :) 

Warto wiedzieć, że jest wiele przepisów na bibimbap, różniących się od siebie mniej lub bardziej. W moim przypadku była to wypadkowa kilku różnych przepisów z blogów i youtube. Jedna z odmian przepisów na bibimbap nakazuje umieszczenie składników w kamionkowej miseczce, w której całość zapieka się, a następnie miesza surową wołowinę z bardzo gorącym ryżem, wskutek czego mięso ścina się. 

Photobucket 

BIBIMBAP 
(2 porcje) 
  • 2/3 szklanki kleistego ryżu (użyłam ryżu do sushi), 
  • 2 garście kiełków soi lub fasoli mung, 
  • 2 duże garście liści młodego szpinaku, 
  • ½ dużej czerwonej papryki, 
  • 1 marchewka, 
  • 10 cm kawałek cukinii, 
  • 6 pieczarek, 
  • 3 cebulki dymki, 
  • 250 g mielonej wołowiny, 
  • 1 łyżeczka brązowego cukru,
  • 2,5 ząbka czosnku, 
  • sól, 
  • olej sezamowy, 
  • 1 łyżeczka uprażonych na suchej patelni nasion sezamu,
  • 2 jajka, 
  • 2 łyżeczki pasty gochujang 

Ryż przepłukać na sitku, przełożyć do rondla, zalać wodą w ilości podanej na opakowaniu (przeważnie jest to 1,5 raza objętościowo co ryżu), dodać szczyptę soli, gotować pod przykryciem na małym ogniu przez około 15 minut, aż ryż wchłonie wodę i będzie miękki. Rondel z ryżem odstawić w ciepłe miejsce. 
Kiełki przepłukać na sitku, włożyć do drugiego rondla, zalać wodą tak, aby były przykryte. Dodać 1 płaską łyżeczkę soli, gotować na małym ogniu przez 10 minut, następnie osączyć, wymieszać z ½ ząbka czosnku przeciśniętego przez praskę, szczyptą soli i ½ łyżeczki oleju sezamowego. 
Szpinak umyć, osączyć, pokroić na mniejsze kawałki. 
Paprykę pokroić na bardzo cienkie paski, wymieszać ze szczyptą soli. 
Obraną marchewkę pokroić na bardzo cienkie paski (można użyć do tego celu obieraczki i zeskrobać nią marchewkę na „wiórki”. Marchewkę wymieszać ze szczyptą soli, odstawić. 
Cukinię pokroić w cienkie półplasterki lub słupki, wymieszać ze szczyptą soli i przeciśniętą przez praskę ½ ząbka czosnku, odstawić. 
Pieczarki pokroić w cienkie plasterki. 
Cebulę dymkę pokroić w półplasterki. 
Wołowinę wymieszać z 1 przeciśniętą przez praskę ½ ząbka czosnku, 1 łyżką sosu sojowego, 1 łyżeczką brązowego cukru i ½ łyżeczki oleju sezamowego, odstawić. 
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, wrzucić szpinak, dodać 1 przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku i szczyptę soli, smażyć aż szpinak zwiędnie i zmięknie, a woda odparuje. Dodać kilka kropel oleju sezamowego i uprażony sezam, wymieszać, przełożyć na talerz, odstawić. 
Na tej samej patelni rozgrzać odrobinę oleju, wrzucić marchewkę, smażyć na niedużym ogniu kilka minut, aż marchewka lekko zmięknie. Przełożyć na talerz obok szpinaku, odstawić. 
W ten sam sposób usmażyć kolejno paprykę, cukinię, pieczarki i cebulę dymkę, a na końcu mięso. 
Na dnie dwóch misek rozłożyć ryż, następnie na ryżu, promieniście kiełki, szpinak, paprykę, marchewkę, cukinię, pieczarki, dymkę i mięso. Odstawić w ciepłe miejsce. 
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju i usmażyć 2 jajka sadzone tak, aby białko się ścięło, a żółtko pozostało płynne. Na szczycie każdej porcji ułożyć po 1 jajku sadzonym. Obok jajka nałożyć po 1 solidnej łyżeczce pasty gochujang. 

Może zainteresuje Cię również

2 komentarze

  1. Mniam, uwielbiam bibimbap :) Robiłam go już parę razy według podobnego przepisu.
    Mirabelko, przy proporcjach dotyczących ryżu chodzi o 2/3 szklanki, tak? Chyba uciekło tam słowo.

    A gochujang można by chyba użyć do kimchi :) Ja zwykle stosuję do własnego kimchi gochugaru w płatkach, ale pewnie pastę gochujang też by się dało zastosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście chodzi o szklanki :) dzięki za zwrócenie uwagi ;)
      No i chyba będę musiała poeksperymentować z kimchi ;)

      Usuń