Obsługiwane przez usługę Blogger.

Truskawkowe daiquiri

By 21:44

Wczorajszy dzień upłynął mi pod znakiem klęski. Zaczęło się od śniadaniowego omletu, który podczas obracania spektakularnie rozpadł się na pięć części. Potem tort naleśnikowy z truskawkami, którego zrobienie zajęło mi kupę czasu, a w efekcie był za słodki, szpetny jak ja o poranku (a miałam mu focie cyknąć i na blogaska wstawić...), a co najgorsze, było go za mało, więc rodzina niedojedzona i niezadowolona. Powinnam była zatem wycofać się rakiem z kuchni, ale nie, musiałam zwieńczyć dzieło produkując na koniec dnia zakalcowane "coś" co więcej miało wspólnego z gliną, niż z ciastem.

Aż sobie musiałam drinknąć z tego wszystkiego.

Photobucket

TRUSKAWKOWE DAIQIRI
(dla 1 osoby)
45ml białego rumu,
około 4-5 truskawek,
5ml (łyżeczka) syropu cukrowego,
10ml (2 łyżki) soku z limonki,
4 łyżki kruszonego lodu

Do blendera wrzucić umyte truskawki, pokruszony lód, syrop cukrowy i sok z limonki. Na koniec wlać rum. Zmiksować, aż drink nabierze jednolitej konsystencji. Podawać w szkle koktajlowym (którego ja akurat nie posiadam, za to udekorowałam listkiem mięty :P ).

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. nie ma to jak dobry drink na poprawę nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama mam takie dni kiedy potrafię zepsuć najprostszego naleśnika. Co do omletu mam dwa sposoby by się nie rozwalił.
    1- przerzucam go na drugą patelnię
    2- zsuwam na talerz i z powrotem wrzucam na patelnię
    Drink interesujący, na pewno bardzo orzeźwia.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez mam czasem dwie lewe ręce i to nejczeciej wtedy gdy przygotowuje cos na jakos uroczystosc

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przejmuj się, nawet najlepszym kucharzom zdarzają się wpadki :) Jeden gorszy dzień, jest tylko potwierdzeniem talentu kulinarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piegusku, a jeszcze lepsze są 2 drinki ;)

    filozofia smaku, dziękuję za rady. Spróbuję z tym talerzem następnym razem :)

    asieja, pierwotnie miał być afordyzjak, no ale skończył jako pocieszacz właśnie :P

    emma001, skąd ja to znam... :)

    mężczyzno, ja się nie przejmuję zbytnio, przynajmniej miałam ładny pretekst by sobie drinknąć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie dziś też ten drink, ale z trochę innego przepisu :) Muszę wypróbować koniecznie też Twoją wersję ;) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń