Obsługiwane przez usługę Blogger.

Tarator

By 21:52 , , ,

Wróciłam! Nie było mnie tu dłuższą chwilę... Oj, dużo się działo przez ten czas, dużo.
Open'er Festiwal – już po raz czwarty, jak zwykle było fantastycznie. Kolejne wspomnienia, niezapomniane chwile i masa poznanych nowych ludzi, tym razem Litwinów.
Powrót do domu nie okazał się szczęśliwy, bo... rozstałam się z moim chłopakiem. A raczej on ze mną. Przez tydzień chodziłam jak struta, właściwie nadal chodzę, ale już mniejsza o to. Wszystko się zmieniło w moim życiu teraz, ale nie będę Wam tu robić telenoweli brazylijskiej, bo nie po to tego bloga zakładałam.
No. Głowa do góry.

***
Tarator – bułgarski chłodnik. Jadłam go podczas zeszłorocznych wakacji, w Bułgarii oczywiście ;) Bardzo mi posmakował, aż się sama zdziwiłam, bo koperku nie lubię, a jednak do tej potrawy bardzo pasuje i świetnie komponuje się z ogórkiem i... orzechami.
Idealna potrawa na upały, jakie teraz panują.

Photobucket

TARATOR
(na 4 osoby)
800 ml jogurtu bałkańskiego,
około 2/3 szklanki zimnej wody,
2 długie ogórki,
2 ząbki czosnku,
2 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich,
koperek,
sól, pieprz

Czosnek posiekać i wymieszać w miseczce z oliwą. Ogórki obrać i pokroić w drobną kosteczkę. Jogurt roztrzepać z wodą, dodać ogórek, czosnek wraz z oliwą, posiekany koperek (ilość wg uznania), doprawić do smaku solą i pieprzem i wymieszać. Schłodzić w lodówce. Na talerzach każdą porcję posypać siekanymi orzechami.

II Letni Festiwal Zupy - Zaproszenie

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. Labas, Mirabelka ;)
    Nie przepadam za chłodnikami, sama nie wiem dlaczego... Na Open'er też nigdy nie dotarłam. Wiele wrażeń przede mną ;)

    Uszy do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja zazdroszczę tego Openera! :<
    Chłodnika zresztą też, mając taki chłodnik w te upały zlewałabym na każdego faceta...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tarator wygląda pysznie:)
    A facet, widocznie Ci lepszy pisany - a poza tym jest ich na pęczki;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mirabelka, chłodnik jest rzeczywiście świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. To jeden z moich ulubionych chłodników. A do niedawna nie znałam jego nazwy i pochodzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:) Tyle, że trzeba czasu żeby to zrozumieć:)
    Zupka idealna na takie dni jak ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze, że wracasz
    mam nadzieję, że życiowe zawirowania nie będą Ci juz psuły nastroju
    usmiechaj się, dobrze?

    OdpowiedzUsuń