Jeśli prześladuje Was wizja rozgotowanej do szarości brukselki o gorzkawym smaku i niezbyt zachęcającym zapachu - gorąco zachęcam do przełamania się i wypróbowania tego przepisu. Są spore szanse, że zmienicie zdanie o tym warzywie tak, jak zrobił to mój M. M. nie znosi brukselki i gdy dowiedział się, że planuję obiad z jej udziałem, dosłownie wpadł w rozpacz ;) Finał? Zjadł wszystko co do okruszka i powiedział, że było bardzo dobre :)
Jak to możliwe? Smażona brukselka smakuje zupełnie inaczej niż gotowana. Do tego chrupiące, aromatyczne migdały i odrobina chili. Z pewnością będę wracać do tego przepisu, bo robi się go ekspresowo, a smakuje świetnie :)
MAKARON ZE SMAŻONĄ BRUKSELKĄ I MIGDAŁAMI
(przepis na 2 porcje)
- 200 g makaronu (np. świderki, penne),
- 300 g brukselki,
- 2 łyżki mielonych migdałów,
- 1 ząbek czosnku,
- oliwa,
- sól,
- szczypta chili w proszku lub w płatkach,
- płatki migdałow do posypania (uprażone uprzednio na suchej patelni)
Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W tym czasie brukselkę poszatkować w cienkie plasterki.
Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać brukselkę i smażyć ok. 5 minut na średnim ogniu, mieszając, aż nieco zmięknie. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i mielone migdały. Całość podsmażać jeszcze ok. 2 minuty. Doprawić do smaku solą i chili.
Makaron odcedzić i wymieszać z brukselką i migdałami. Można dodatkowo wlać jeszcze trochę oliwy.
Każdą porcje posypać płatkami migdałów.
(na podstawie przepisu od Kuchennych wzlotów i upadków)
Może zainteresuje Cię również
Roladki z plastrów bakłażana i masy orzechowej to sztandarowa przystawka kuchni gruzińskiej. Trudno znaleźć restaurację, która nie miałaby w swoim menu małych, estetycznych roladek podawanych na zimno i okraszonych dla ozdoby kilkoma ziarenkami granatu. Wersja zaproponowana przez Olię Hercules w "Kaukasis" nieco się różni i jak dla mnie - jest chyba nawet jeszcze smaczniejsza. Pieczony bakłażan jest fantastycznie miękki, maślany wręcz i świetnie kontrastuje z teksturą orzechów, które nie są rozdrobnione na gładką pastę lecz mają wyraźnie wyczuwalne grudki. Spora ilość pestek granatu i przyprawy sprawiają, że całość jest wyrazista w smaku i absolutnie nie mdła.
PIECZONE BAKŁAŻANY Z ORZECHAMI
(przepis na 4 porcje)
- 4 duże bakłażany,
- 2 średnie cebule,
- 100 g orzechów włoskich,
- 1 duży ząbek czosnku,
- 1 mały pęczek natki pietruszki,
- 1 mały pęczek kolendry,
- 1 łyżeczka soli z czerwoną adżiką (przepis tutaj - lub 1/2 łyżeczki soli + odrobina pieprzu cayenne),
- 1/2 łyżeczki zielonej adżiki (pominęłam, zamiast niej dałam 1 łyżkę syropu z granatów),
- 1 nieduży owoc granatu,
- sól,
- olej
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C.
Bakłażany przeciąć wzdłuż na pół. Miąższ każdej połówki ponacinać w kratkę tak, aby nie naciąć skórki. Oprószyć solą i posmarować niewielką ilością oleju. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórką do dołu i piec 20 minut. Po tym czasie ostrożnie obrócić bakłażany skórką do góry i zapiekać jeszcze 10-15 minut, aż miąższ będzie zupełnie miękki i bakłażany będzie można łatwo złożyć na pół.
W czasie pieczenia bakłażanów przygotować farsz. Orzechy zmielić w blenderze. Granat przekroić na pół i wydobyć pestki. Cebulę posiekać i zrumienić na oleju. Dodać orzechy i czosnek przeciśnięty przez praskę. Całość podsmażać jeszcze ok. 5 minut, mieszając. Dodać posiekaną natkę i kolendrę, dodać obie adżiki (lub syrop z granatu zamiast zielonej adżiki - jak ja) i ewentualnie dosolić do smaku. Na koniec połączyć z połową pestek granatu.
Na każdej połówce bakłażana rozsmarować łyżkę farszu i złożyć na pół. Nałożyć niewielką ilość farszu na wierzch i posypać pozostałymi pestkami granatu.
Może zainteresuje Cię również
Zupa, która rozgrzeje największego zmarzlucha. Imbir, chili i czarnuszka tworzą niezwykle aromatyczne połączenie smaków, wręcz stworzone na ponure jesienno-zimowe popołudnia.
Zupę można podać ze świeżym pieczywem, podpieczoną bagietką czosnkową lub paluszkami grissini.
 |
| pikantna zupa z dyni i papryki |
PIKANTNA ZUPA Z DYNI I PAPRYKI
(przepis na 3 porcje)
- 400 g miąższu dyni (bez skóry i pestek) - użyłam dyni piżmowej,
- 1 czerwona papryka,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- ok. 500 ml bulionu warzywnego,
- 3 łyżki jogurtu naturalnego,
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru,
- 1/2 łyżeczki chili w proszku (lub więcej, wg uznania),
- sól i pieprz,
- masło klarowane lub olej,
- 1 płaska łyżeczka nasion czarnuszki (do posypania),
- pestki dyni uprażone uprzednio na suchej patelni (do posypania)
Cebulę posiekać. Dynię i paprykę pokroić w grubą kostkę.
W garnku rozgrzać niewielką ilość masła klarowanego lub oleju. Dodać cebulę i smażyć na średnim ogniu, aż cabula zmięknie. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojoną dynię oraz paprykę. Całość smażyć, mieszając, 3-4 minuty. Wlać bulion i gotować pod przykryciem ok. 15 minut, aż dynia i papryka będą miękkie. Zupę zdjąć z ognia, dodać imbir, chili w proszku, szczyptę pieprzu i jogurt, następnie zmiksować na gładki krem. W razie potrzeby dolać nieco więcej wody - ilość wody zależy m.in. od rodzaju użytej dyni (na przykład dynia zwyczajna jest bardziej wodnista niż piżmowa czy hokkaido). Spróbować i ewentualnie doprawić jeszcze solą, pieprzem lub chili wg własnego uznania.
Przed podaniem każdą porcję posypać szczyptą czarnuszki i pestkami dyni.
Może zainteresuje Cię również
Trudno znaleźć osobę, która nie lubi pierogów. A najfajniejsze jest w nich to, że farsz do nich można przygotować na nieskończenie wiele sposobów. Te pierogi, wypełnione aromatycznym nadzieniem z papryki i czerwonej soczewicy, są wręcz wymarzonym obiadem na jesienny dzień. Smakowały nawet mojemu M., który za soczewicą raczej nie przepada ;)
Do ciasta na pierogi użyłam zwykłej mąki pszennej 650 i mąki pszennej pełnoziarnistej w proporcji prawie pół na pół. Można przygotować pierogi wyłącznie na mące pszennej pełnoziarnistej, ale takie ciasto - choć minimalnie zdrowsze - gorzej się wałkuje i łatwiej rozrywa. Ostateczny wybór należy więc do Was ;)
 |
| pierogi z soczewicą i papryką |
PEŁNOZIARNISTE PIEROGI Z SOCZEWICĄ I PAPRYKĄ
(przepis na 4 porcje)
- 250 g mąki pszennej,
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
- 220-250 g bardzo ciepłej wody,
- 2 łyżki oleju,
- sól
farsz:
- 200 g czerwonej soczewicy,
- 1 czerwona papryka,
- 1 cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- 4 kawałki suszonych pomiorów w oleju,
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki,
- 1/4 łyżeczki chili w proszku,
- sól i pieprz
dodatkowo:
- 3 kawałki suszonych pomidorów w oleju
- 3-4 gałązki świeżego tymianku
- czarnuszka do posypania
Soczewicę ugotować w wodzie do miękkości - ok. 12-15 minut. Odcedzić.
Cebulę posiekać i podsmażyć ją na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojoną w kostkę paprykę. Całość smażyć na niezbyt dużym ogniu ok. 3-4 minuty, uważając, żeby nie przypalić czosnku. Wlać ok. 50 ml wody i dusić jeszcze ok. 10 minut aż papryka zmięknie, a woda odparuje.
Ugotowaną soczewicę przełożyć do miski i zmiksować razem z podsmażoną cebulą i papryką oraz 4 kawałkami suszonych pomidorów. Powstały farsz doprawić wędzoną papryką, chili w proszku, solą i pieprzem.
Mąkę, wodę, olej i szczyptę soli zagnieść na gładkie, miękkie ciasto. Ciasto cienko rozwałkować na podsypanym mąką blacie. Szklanką wykrawać kółka, na środku każdego kłaść po 1 czubatej łyżeczce farszu. Brzegi dokładnie zlepić, można także zrobić dekoracyjną falbankę.
Pierogi wkładać partiami do dużej ilości gotującej się wody. Gotować przez 5 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Wyjmować za pomocą łyżki cedzakowej.
Pozostałe 3 kawałki suszonych pomidorów zmiksować z 3-4 łyżkami oleju z suszonych pomidorów i okrasić ugotowane pierogi. Na koniec każdą porcję oprószyć listkami tymianku i czarnuszką.
(inspiracja stąd, z moimi zmianami)
 |
| pierogi z soczewicą i papryką |
Może zainteresuje Cię również
Pyszne i aromatyczne indyjskie curry z pieczarek i kukurydzy to potrawa doskonała na każdą porę roku, choć mnie smakuje najlepiej jesienią. Szczególnie smaczny jest kremowy sos na bazie pomidorów i zmiksowanych orzechów nerkowca. Takie curry można podawać zarówno z ryżem, jak i indyjskim pieczywem, np. naan lub chapati.
 |
| indyjskie curry z pieczarek i kukurydzy |
CURRY Z PIECZARKAMI I KUKURYDZĄ
(przepis na 3 porcje)
- 500 g pieczarek,
- 1 puszka kukurydzy,
- 400 g dojrzałych pomidorów (lub 1 puszka krojonych pomidorów),
- 1/4 szklanki orzechów nerkowca,
- 1 łyżeczka świeżo startego imbiru,
- 1/2 zielonej papryczki chili,
- 2 łyżki oleju,
- 1/2 łyżeczki kuminu,
- odrobina (na czubku noża) asafetydy*,
- 1/4 łyżeczki kurkumy,
- 1/4 łyżeczki chili w proszku,
- 2 łyżeczki mielonej kolendry,
- sól do smaku,
- 2 łyżki posiekanej świeżej kolendry
- ok. 1,5 szklanki wody
Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Umieścić w kielichu blendera razem z nerkowcami, imbirem i zieloną papryczką chili. Zmiksować na gładki, kremowy sos.
W głębokiej patelni rozgrzać olej. Dodać nasiona kuminu i asafetydę. Kiedy kumin zacznie "strzelać", wlać przygotowany wcześniej sos pomidorowy. Doprowadzić do wrzenia i dodać pozostałe przyprawy: kurkumę, chili w proszku, kolendrę i sól. Gotować 5 minut. W tym czasie oczyścić pieczarki i pokroić je w grube plastry.
Do gotującego się sosu dodać pieczarki, kukurydzę i wodę. Wymieszać, ponownie doprowadzić do wrzenia i gotować na średnim ogniu ok. 10-12 minut, aż pieczarki zmiękną, a sos nieco się zagęści. Na koniec dodać posiekane listki kolendry, ewentualnie jeszcze raz doprawić do smaku solą.
* Asafetyda to przyprawa dość często wykorzystywana w kuchni indyjskiej. Jej charakterystyczny, intensywny zapach przypomina nieco cebulę i czosnek, dlatego używają ją szczególnie osoby, które ze względów religijnych (lub zdrowotnych) nie mogą spożywać powyższych warzyw. W Polsce można zakupić ją w sklepach z kuchniami świata lub sklepach internetowych.
(na podstawie przepisu Manjuli)
Może zainteresuje Cię również
Przepis na to kolorowe i pełne aromatów danie znalazłam w książce Jamiego Olivera "Superfood na co dzień" (i w trakcie przygotowania jak zwykle wprowadziłam lekkie zmiany).
Pieczony kalafior zyskuje fantastyczną chrupkość i aromat, dlatego powinien przypaść do gustu nawet tym, którzy nie są jego zagorzałymi fanami. Dressing koronacyjny jest prawdopodobnie luźnym nawiązaniem do "kurczaka koronacyjnego Elżbiety II" i łączy w sobie smaki curry i słodkiego mango, tyle że zamiast majonezu mamy tu znacznie zdrowszy jogurt.
Idealnym uzupełnieniem tej potrawy będą pełnoziarniste chlebki chapati, choć można zastąpić je innym indyjskim pieczywem (np. naan lub kulcha) albo ryżem.
 |
| pieczony kalafior z ananasem i dressingiem koronacyjnym |
INDYJSKI ZAPIEKANY KALAFIOR Z ANANASEM I DRESSINGIEM KORONACYJNYM
- 2 duże kalafiory,
- 1 średniej wielkości ananas,
- oliwa,
- 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego,
- 1 łyżeczka nasion gorczycy,
- 4 łyżki płatków migdałowych,
- 1 puszka ciecierzycy,
- 1 płaska łyżeczka mielonej kurkumy,
- 1 łyżeczka curry,
- 1/2 pęczka świeżej kolendry,
- ok. 3 cm kawałek imbiru,
- 1 cytryna,
- 2 łyżki chutney'a z mango,
- 200 g gęstego jogurtu (typu greckiego),
- 1 świeża papryczka chili
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C. Kalafiory podzielić na różyczki. W dużym garnku zagotować lekko osoloną wodę, wrzucić kalafiora i gotować 5-6 minut. Odcedzić i wyłożyć na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Ananasa obrać, usunąć twardy rdzeń i pokroić w ok. 3 cm kostkę. Przełożyć na blachę z kalafiorem, skropić 1-2 łyżkami oliwy, oprószyć nasionami kopru i gorczycy, solą i pieprzem. Całość przemieszać, równomiernie rozprowadzając na blasze.
Piec 40 minut, następnie ponownie przemieszać zawartość blachy i obsypać odsączoną ciecierzycą i płatkami migdałów. Piec wszystko jeszcze ok. 10 minut. Kalafior powinien być ładnie zarumieniony i przypieczony.
W tym czasie na małej, suchej patelni ustawionej na niewielkim ogniu przez kilka minut prażyć kurkumę i przyprawę curry.
W blenderze zmiksować razem połowę jogurtu, uprażone przyprawy, posiekane łodyżki kolendry, pokrojony na cienkie plasterki imbir, sok z cytryny i chutney z mango. Dodać pozostały jogurt, całość doprawić solą i pieprzem do smaku (przy miksowaniu od razu z całą porcją jogurtu dressing wychodzi zbyt rzadki).
Na talerze wylać najpierw porcje dressingu, a na nim ułożyć pieczonego kalafiora z ananasem, ciecierzycą i płatkami migdałów. Wierzch posypać plasterkami chili i listkami kolendry.
Podawać z chlebkami chapati lub innym pieczywem, ewentualnie z ryżem.
 |
| pieczony kalafior z ananasem i dressingiem koronacyjnym |
Może zainteresuje Cię również
Niepozorną zupę pomidorową można przygotować na wiele sposobów. Jeśli lubicie indyjskie klimaty, koniecznie powinniście wypróbować tę wersję - niesamowicie aromatyczną i rozgrzewającą, idealną na nadchodzące chłodne jesienne dni.
 |
| zupa pomidorowa w stylu indyjskim |
INDYJSKA ZUPA POMIDOROWA
(przepis na 4 porcje)
- 800 g pomidorów,
- 1 średnia marchewka,
- 1 łodyga selera naciowego,
- 2 łyżeczki świeżo startego imbiru,
- sól i pieprz,
- 1/2 łyżeczki cukru,
- 3 łyżki oleju,
- ok. 1,5 szklanki wody,
- 1 płaska łyżeczka nasion kuminu,
- 1/4 łyżeczki asafetydy*,
- 2 łyżki posiekanych świeżych liści kolendry,
- grzanki do podania
Pomidory pokroić na kawałki, wraz ze skórą. Łodygę selera i obraną marchew pokroić na 1 cm plastry.
W garnku rozgrzać 1 łyżkę oleju, dodać imbir i smażyć ok. 30 sekund, aż zacznie się lekko rumienić. Dodać marchewkę i seler, całość smażyć na niedużym ogniu ok. 3 minuty, mieszając. Dodać pomidory, dusić ok. 20 minut, od czasu do czasu mieszając, aż pomidory rozpadną się, a marchew i seler zmiękną. Zdjąć z ognia, następnie całość starannie zmiksować na gładkie puree. Dodać tyle wody, aby zupa miała odpowiednią konsystencję. Zupę doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem.
Osobno, na małej patelni rozgrzać 2 łyżki oleju. Dodać kumin i asafetydę. Gdy nasionka kuminu zaczną 'strzelać', dodać posiekaną kolendrę i smażyć jeszcze minutę. Całość przełożyć do zupy pomidorowej i dokładnie wymieszać.
Podawać z grzankami.
* Asafetyda to przyprawa dość często wykorzystywana w kuchni indyjskiej. Jej charakterystyczny, intensywny zapach przypomina nieco cebulę i czosnek, dlatego używają ją szczególnie osoby, które ze względów religijnych (lub zdrowotnych) nie mogą spożywać powyższych warzyw. W Polsce można zakupić ją w sklepach z kuchniami świata lub sklepach internetowych.
(źródło: Manjula's Kitchen, z moimi drobnymi zmianami)
 |
| indyjska zupa pomidorowa |
Może zainteresuje Cię również
Kolejna inspiracja od Jamiego Olivera. Dobrze upieczony bakłażan jest idealnie miękki, wręcz "maślany", a posmarowanie go harissą (arabską pastą z chili) nadaje wyrazistego, pikantnego charakteru. Do tego pożywny, brązowy ryż, słodkie pomidorki koktajlowe, a całość okraszona jest soczystym granatem i chrupiącymi pistacjami. Ta wegetariańska potrawa inspirowana kuchnią arabską jest idealna na każdą porę roku :)
 |
| bakłażan zapiekany z ryżem i pomidorkami koktajlowymi |
BAKŁAŻAN Z HARISSĄ, ZAPIEKANY Z RYŻEM I POMIDORKAMI KOKTAJLOWYMI
(przepis na 2 porcje)
- 1 czerwona cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- oliwa,
- 1/2 łyżeczki kuminu,
- 150 g brązowego ryżu,
- 750 g bulionu warzywnego,
- 1 duży bakłażan,
- 2 łyżeczki harissy (kupionej lub domowej roboty)*,
- 1 łyżeczka wody różanej**,
- 8-10 czarnych oliwek bez pestek,
- 200 g pomidorków koktajlowych,
- 1 łyżka octu balsamicznego,
- 2 łyżki jogurtu naturalnego,
- 1/2 granatu,
- 2 łyżki posiekanych, solonych pistacji
- świeża kolendra do posypania
Cebulę i czosnek pokroić w plasterki. W głębokiej patelni (dostosowanej do zapiekania w piekarniku) lub w płytkim żaroodpornym garnku rozgrzać 1 łyżkę oliwy, dodać cebulę i czosnek i podsmażać na niezbyt dużym ogniu ok. 2 minuty, uważając, aby nie przypalić czosnku. Dodać kumin i wlać odrobinę wody. Dusić ok. 5 minut, mieszając od czasu do czasu, aż cebula zmięknie. Wsypać ryż, wlać bulion, całość wymieszać. Doprowadzić do wrzenia. Przykryć naczynie i gotować na małym ogniu 10 minut.
W tym czasie przekroić bakłażana wzdłuż na pół. Miąższ obu połówek ponacinać w kratkę i oprószyć solą. Harissę wymieszać z wodą różaną i tą mieszanką posmarować przecięte strony bakłażana. Ułożyć połówki bakłażana na ryżu (skórką do dołu) i całość gotować pod przykryciem jeszcze 15 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Oliwki pokroić w plasterki, a pomidorki na połówki. Oliwki i pomidorki wymieszać w misce z octem balsamicznym.
Po 15 minutach gotowania bakłażana z ryżem, zdjąć pokrywkę i posypać potrawę pomidorkami i oliwkami. Włożyć do piekarnika i piec bez przykrycia ok. 30 minut, aż ryż będzie gotowy, płyn odparuje, a bakłażan ładnie się zapiecze. Pod koniec pieczenia można dodatkowo uruchomić funkcję grilla i ustawić naczynie na wyższym poziomie piekarnika, aby bardziej zarumienić bakłażana.
Gotowe danie rozdzielić na talerze. Każdą porcję przybrać łyżką jogurtu, ziarenkami granatu, posiekanymi pistacjami i listkami kolendry.
* W razie problemów z zakupem harissy, można użyć innej pasty chili, np. sambal oelek albo sriracha
** Wodę różaną można kupić w sklepach z kuchniami świata lub w niektórych sklepach ze zdrową żywnością
(przepis z książki J. Olivera "Superfood na co dzień" z moimi drobnymi zmianami)
 |
| bakłażan zapiekany z ryżem i pomidorkami koktajlowymi |
 |
| bakłażan z harissą, brązowy ryż, pomidory koktajlowe, oliwki i pistacje |
Może zainteresuje Cię również
Lubicie chałwę? Ja owszem, choć nigdy nie należała do top naj moich ulubionych słodyczy. Odkąd jednak przedłużająca się dieta bez białka mleka krowiego wymusiła na mnie rezygnację z jakichś 99% kupnych słodyczy, spojrzałam na chałwę przychylniejszym okiem ;)
Ostatnio wpadłam na pomysł, by podkręcić chałwą owsiankę, którą robiłam na śniadanie. Pokruszona chałwa z łatwością rozpuściła się w gorącej owsiance i nadała jej słodki, sezamowy smak. Owsiankę zjadłam z dodatkiem malin, których kwaskowaty smak idealnie przełamał słodycz chałwy.
Może i Wy skusicie się na takie śniadanie?
 |
| owsianka chałwowa z malinami |
OWSIANKA CHAŁWOWA Z MALINAMI
- 1 szklanka mleka (zwykłego lub roślinnego),
- 3 czubate łyżki płatków owsianych,
- 20-25 g chałwy waniliowej,
- 1 łyżeczka sezamu,
- świeże maliny
Sezam uprażyć na suchej patelni, aż zacznie wydzielać aromat i lekko się zarumieni.
Mleko zagotować w rondelku, dodać płatki owsiane i gotować na małym ogniu przez kilka minut, aż do zgęstnienia. Dodać pokruszoną chałwę i sezam, wymieszać aż do rozpuszczenia się chałwy.
Owsiankę chałwową przelać do miseczki, podawać z malinami.
Może zainteresuje Cię również
Ten makaron z cukinii robi się dosłownie w 15 minut i jest absolutnie pyszny. Sos na bazie masła orzechowego, czosnku i limonki jest niesamowicie aromatyczny i wręcz uzależniający. Pomimo że "makaron" z cukinii jest znacznie mniej kaloryczny i lżejszy niż prawdziwy makaron, danie jest zaskakująco sycące - a to za sprawą masła orzechowego i nerkowców.
To nie pierwszy mój eksperyment z makaronem z cukinii - do tej pory na blogu pojawiło się już kilka przepisów:
MAKARON Z CUKINII Z ORZECHOWO-LIMONKOWYM SOSEM I NERKOWCAMI
(przepis na 2 porcje)
- 2 średniej wielkości cukinie,
- 2 marchewki,
- 1/2 szklanki orzechów nerkowca,
- 1 łyżka posiekanej świeżej kolendry,
- 2 solidne łyżki masła orzechowego,
- 1 łyżeczka sosu hoisin,
- 1 łyżeczka sosu sriracha (lub więcej, wg uznania),
- 1 łyżka sosu sojowego,
- 2 ząbki czosnku,
- sok z 1/2 limonki
Za pomocą spiralizera lub obieraczki do julienne pokroić cukinię i obrane marchewki w długie paski przypominające spaghetti (ja używam obieraczki julienne i nie ścieram samego środka cukinii, który jest bardziej gąbczasty).
Na małej, suchej patelni uprażyć orzechy nerkowca, aż lekko się zarumienią.
W głębokiej patelni umieścić masło orzechowe, sos hoisin, sos sriracha, sos sojowy, przeciśnięty przez praskę czosnek i sok z limonki. Podgrzać, mieszając, aż składniki się połączą. Dodać marchewkę i cukinię. Podgrzewać całość ok 2-3 minuty, mieszając całość za pomocą dwóch łyżek lub drewnianych łopatek. Cukinia i marchew powinny zmięknąć, ale się nie rozgotować. Dodatkowo cukinia puści nieco soków, które rozrzedzą gęsty sos (jeśli na początku nie udało się Wam idealnie połączyć masła orzechowego z pozostałymi składnikami, to ostatecznie po dodaniu cukinii i starannym wymieszaniu całość i tak powinna ładnie się połączyć). Na koniec dodać orzechy nerkowca i kolendrę, wymieszać i od razu podawać.
Może zainteresuje Cię również
Dzisiejszy przepis zawiera dwa dość rzadko spotykane warzywa. Jednym z nich jest kalafior romanesco - zielony, z gwiaździście układającymi się, pięknymi różyczkami przypominającymi fraktale. W ciągu ostatnich lat dwukrotnie podjęłam się próby wyhodowania tego kalafiora na działce - niestety bez powodzenia. Przy odrobinie szczęścia można jednak "upolować" go w niektórych dużych marketach lub na dobrze zaopatrzonych straganach warzywnych. Drugie warzywo to burak liściowy, zwany również mangoldem. Buraka liściowego kupić jest jeszcze trudniej niż kalafiora romanesco, jednakże burak jest przynajmniej banalnie łatwy w uprawie i wysiać go można nawet w doniczce na balkonie. W sprzedaży trafić można na nasiona buraka o białych lub kolorowych łodygach.
Kalafior romanesco odznacza się delikatnym smakiem - coś pomiędzy normalnym kalafiorem a brokułem. Zapieczony w piekarniku zyskuje dodatkowo lekko orzechowy, pyszny aromat. Jeśli nie uda się Wam kupić tego warzywa, możecie przygotować w ten sam sposób brokuła. Zamiast buraka liściowego można z kolei poeksperymentować z jarmużem lub szpinakiem :)
 |
| gnocchi z kalafiorem romanesco i burakiem liściwym |
GNOCCHI Z PIECZONYM KALAFIOREM ROMANESCO I BURAKIEM LIŚCIOWYM
(przepis na 2 porcje)
- 1 opakowanie gotowych gnocchi lub 2 porcje gnocchi domowej roboty (przepis)*,
- 1 mały kalafior romanesco,
- garść liści z łodygami buraka liściowego,
- 1 cebula szalotka,
- 2 ząbki czosnku,
- sól i pieprz,
- 1 łyżka soku z cytryny,
- oliwa,
- starty parmezan do posypania
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Płaską blachę piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
Kalafiora podzielić na małe różyczki, oprószyć solą i pieprzem, skropić oliwą i wymieszać. Przełożyć na blachę i piec ok. 20 minut.
Na patelni na średnim ogniu rozgrzać 2 łyżki oliwy. Wyłożyć gnocchi i smażyć ok. 5 minut, od czasu do czasu delikatnie mieszając, aż ładnie się zarumienią. Przełożyć na talerz, odstawić, a na patelni rozgrzać jeszcze odrobinę oliwy. Dodać posiekaną cebulkę szalotkę i smażyć 1-2 minuty, a gdy zmięknie, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć jeszcze kilkanaście sekund. Dodać pokrojone liście i łodygi buraka liściowego i dusić na małym ogniu ok. 5 minut, aż zmięknie. Dodać upieczone różyczki kalafiora i podsmażone gnocchi. Doprawić solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny. Podsmażać jeszcze przez minutę, aż całość się zagrzeje.
Każdą porcję przed podaniem posypać parmezanem.
* Kupionych w sklepie gnocchi nie ma potrzeby gotować przed podsmażeniem - są już wstępnie obgotowane. Domowej roboty gnocchi należy uprzednio ugotować, wyjmując je z wody gdy tylko wypłyną na powierzchnię.
Może zainteresuje Cię również
Gigantes plaki to popularne danie w greckich tawernach. Jest to duża fasola zapiekana wraz z sosem pomidorowym w piekarniku. Do tej potrawy używa się odmiany fasoli o nazwie gigantes, z uprawy której słyną rejony Kastorii, Floriny i Dramy; fasole pochodzące stamtąd szczycą się znakiem PGI, czyli Chronione Oznaczenie Geograficzne. Polskim odpowiednikiem takiej fasoli jest Piękny Jaś, zatem potrawę tę można z powodzeniem przygotować i u nas, ponieważ Piękny Jaś dostępny jest w prawie każdym sklepie.
Taką fasolkę można podawać wraz z chlebem jako samodzielne, wegetariańskie danie lub jako część mezedes, czyli jedną z wielu przystawek kładzionych na stół podczas greckiej uczty.
PIECZONA FASOLKA PO GRECKU
(przepis na 4-6 porcji)
- 400 g suchej fasoli Piękny Jaś,
- 3 łyżki oliwy,
- 1 duża cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 2 puszki (800 g) krojonych pomidorów (lub 800 g świeżych, dojrzałych pomidorów bez skóry i gniazd nasiennych),
- 1 łyżka miodu,
- 1 łyżka suszonego oregano,
- 2 szczypty cynamonu,
- sól morska i świeżo mielony pieprz,
- natka pietruszki do posypania
Fasolę wsypać do dużej miski, zalać wodą i odstawić na co najmniej 8 godzin, a najlepiej na całą noc. Odsączyć, przełożyć do dużego garnka i zalać świeżą wodą. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować ok. 60 minut, aż fasolka będzie miękka, ale nie rozpadająca się. Tak ugotowaną fasolę odsączyć i odstawić.
Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać posiekaną cebulę i smażyć na średnim ogniu, aż zmięknie i się zezłoci. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć jeszcze ok. minuty. Dodać pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, miód, oregano i cynamon. Doprawić solą i pieprzem. Gotować 2-3 minuty, mieszając. Gotowy sos pomidorowy starannie połączyć z fasolą i przełożyć do dużego, żaroodpornego naczynia.
Piec w 180 stopniach przez ok. 1 godzinę. Nie przykrywać naczynia ani nie mieszać fasoli podczas pieczenia. Podczas pieczenia sos pomidorowy powinien się zagęścić, a fasolka zmięknąć.
Przed podaniem fasolkę posypać natką pietruszki i skropić dodatkową porcją oliwy.
(inspiracja z bloga nami-nami)
Może zainteresuje Cię również
Paella to hiszpańskie danie na bazie ryżu, przygotowywane na szerokiej patelni. Występuje w wielu odmianach i najczęściej zawiera dodatek owoców morza lub mięso. Poniższa wersja przepisu, opracowana przez Yottama Ottolenghiego, to sezonowa propozycja na wczesne lato. Pomimo braku mięsa, paella jest sycąca i aromatyczna, a podana wraz z lekką sałatką, stanowi świetną propozycję obiadową.
Do tej potrawy najlepiej użyć średnioziarnistego ryżu do paelli. Najłatwiej kupić go w sklepach, które okazjonalnie oferują tzw. tydzień kuchni hiszpańskiej/portugalskiej. W ostateczności, jeśli nie uda się Wam zdobyć takiego ryżu, ryż długoziarnisty również się nada.
 |
| paella z bobem i pomidorkami koktajlowymi |
PAELLA Z BOBEM I POMIDORKAMI KOKTAJLOWYMI
- 400 g bobu,
- oliwa,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka wędzonej papryki w proszku,
- 1/4 łyżeczki szafranu,
- 2 łyżki posiekanego świeżego tymianku,
- 200 ml ryżu do paelli,
- 100 ml wytrawnego sherry lub wytrawnego białego wina,
- 500 ml bulionu warzywnego,
- 150 g pomidorków koktajlowych,
- 1/2 cytryny,
- sól morska,
- świeżo mielony pieprz,
- posiekana natka pietruszki do posypania
W rondlu zagotować lekko osoloną wodę, wrzucić bób i gotować ok. 5 minut (bób powinien być al dente). Odcedzić, przelać zimną wodą i obrać ze skórek.
Z połówki cytryny, za pomocą obieraczki do warzyw, odkroić 3 paski skórki. Pomidorki koktajlowe przekroić na połówki. Cebulę i czosnek posiekać.
Na dużej patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać cebulę i smażyć na niedużym ogniu, aż zacznie się lekko rumienić. Dodać czosnek i smażyć jeszcze ok. pół minuty. Wsypać wędzoną paprykę, szafran, tymianek i ryż, smażyć, mieszając, około minutę, aż ryż dokładnie wymiesza się z pozostałymi składnikami. Wlać sherry i gotować ok. pół minuty, następnie wlać bulion i 150 ml wody. Dodać paski skórki z cytryny, pomidorki koktajlowe oraz sporą szczyptę soli i pieprzu. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia, następnie gotować - nie mieszając i bez przykrycia - ok. 20-25 minut na średnim ogniu, aż ryż wchłonie cały płyn.
Gdy paella będzie gotowa, zdjąć patelnię z ognia. Na środku ułożyć bób. Całość posypać natką pietruszki, skropić sokiem z cytryny i oliwą.
(przepis Yottama Ottolenghiego, z moimi drobnymi zmianami)
 |
| paella z bobem i pomidorkami koktajlowymi |
Może zainteresuje Cię również
Latem w mojej kuchni nie może obejść się bez chłodnika. W tym roku sytuację nieco komplikuje moja beznabiałowa dieta - mlekiem roślinnym nie zawsze da się zastąpić kefir czy zsiadłe mleko. Postanowiłam jednak nieco poeksperymentować i przygotowałam wariację na temat chłodnika z botwinki, używając mleka kokosowego. Dodałam także nieco imbiru, a zamiast koperku - świeżą kolendrę. Dzięki temu chłodnik nabrał nieco orientalnego charakteru i był po prostu pyszny.
Tradycyjnie, chłodnik podałam z ugotowanym jajkiem. W wersji całkowicie wegańskiej jajko oczywiście pomijamy.
 |
| chłodnik z botwinki na mleku kokosowym |
CHŁODNIK Z BOTWINKI NA MLEKU KOKOSOWYM
(przepis na 2 duże lub 3 małe porcje)
- 1 pęczek botwinki,
- 1 średni ogórek gruntowy,
- 1/2 pęczka rzodkiewek,
- 1 ząbek czosnku,
- 1 łyżeczka świeżo startego imbiru,
- skórka otarta z 1/2 limonki,
- sok z 1,5 limonki (lub z 1 limonki + nieco soku z cytryny),
- 1/2 puszki mleka kokosowego,
- ok. 200 ml niesłodzonego napoju kokosowego lub kokosowo-ryżowego (z kartonu),
- 1 łyżeczka cukru,
- sól i pieprz,
- 2-3 łyżki posiekanej kolendry,
- po 1 jajku ugotowanym na twardo na porcję
- do dekoracji kilka plasterków chili i limonki
Buraczki z botwinki obrać i pokroić w drobną kostkę. Łodygi i liście drobno pokroić.
W rondlu zagotować 1 szklankę wody, wrzucić buraczki i łodygi, gotować 10 minut na niezbyt dużym ogniu. Dodać liście i gotować jeszcze 3-4 minuty.
W tym czasie rzodkiewki i obranego ogórka zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Botwinkę zdjąć z ognia, wlać mleko kokosowe z puszki, napój kokosowo-ryżowy i sok z limonki, dodać starty imbir i skórkę z limonki, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz startego ogórka i rzodkiewki. Doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem. Całość wymieszać i odstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny.
Chłodnik posypać kolendrą, udekorować plasterkami chili i limonki, podawać z ugotowanym na twardo jajkiem.
Może zainteresuje Cię również
Oczywiście nie trzeba mieć kaca, żeby przygotować ten makaron, ale w przypadku "syndromu dnia następnego" przepis Jamiego Olivera może być pomocny. Jest to optymalnie skomponowany posiłek, za który przemęczony organizm będzie wdzięczny. Są pożywne węglowodany, jest porcja warzyw, odrobina pikanterii oraz, oczywiście, jajko, dostarczające solidnej porcji aminokwasów, w tym L-cysteiny, która pomaga usuwać toksyny z organizmu. Dzięki temu, że warzywa są gotowane, a nie smażone, posiłek nie jest ciężkostrawny.
Do tego przepisu najfajniej użyć gryczanego makaronu soba, ale jeśli takiego nie macie, można śmiało użyć innego chińskiego makaronu, a nawet - w wersji "studenckiej" - makaronu z zupek chińskich ;)
 |
| Makaron z warzywami i jajkiem / obiad na kaca |
MAKARON NA KACA
(przepis na 2 porcje)
- 1 łyżeczka świeżo startego imbiru,
- 1 ząbek czosnku,
- 2 łyżki sosu sojowego,
- 2 łyżki octu ryżowego,
- 2 łyżki oleju sezamowego,
- 1/2 małej główki kapusty pekińskiej,
- 1/2 główki brokułu,
- 150 g makaronu soba lub chińskiego makaronu jajecznego,
- 100 g strączków groszku cukrowego,
- 1 cebulka dymka,
- 2 jajka,
- olej,
- sól i pieprz,
- pikantny sos chili do podania (u mnie sriracha)
Do dużej miski włożyć starty imbir i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodać sos sojowy, ocet ryżowy, olej sezamowy, szczyptę pieprzu i posiekaną dymkę wraz ze szczypiorem. Powstały dressing wymieszać i odłożyć na bok.
Kapustę poszatkować, brokuła podzielić na małe różyczki.
W garnku zagotować lekko osoloną wodę, dodać do niego w tym samym czasie makaron, kapustę i brokuły. Gotować 3 minuty, następnie dodać groszek cukrowy i gotować jeszcze 1 minutę. Całość dokładnie odcedzić, przełożyć do miski z dressingiem i starannie wymieszać.
W czasie gotowania makaronu i warzyw na patelni usmażyć jajka sadzone na odrobinie oleju.
Warzywa z makaronem rozdzielić na talerze, na każdej porcji ułożyć po 1 jajku sadzonym. Podawać z sosem chili.
(przepis z książki "Gotuj sprytnie jak Jamie" J. Olivera, z moimi zmianami)
 |
| Makaron z warzywami i jajkiem / obiad na kaca |
Może zainteresuje Cię również
Obiad idealny na początek lata - lekki, zdrowy, pożywny i pełen wartości odżywczych, a do tego kolorowy i pełen chrupiących warzyw.
Klasyczny makaron z jajkiem smażony na patelni z pewnością wiele osób kojarzy z dzieciństwa, był to bowiem smaczny sposób na wykorzystanie nadmiaru ugotowanego makaronu, który został po obiedzie. Poniższy przepis można uznać więc za azjatycką wariację na temat tamtego dania.
Przepis wyszperałam w książce Jamiego Olivera "Superfood na co dzień" i odrobinę zmodyfikowałam.
AZJATYCKI OMLET Z MAKARONEM RYŻOWYM I SMAŻONYMI WARZYWAMI
(przepis na 2 porcje)
- 100 g makaronu z brązowego ryżu (nitki),
- pół pęczka zielonych szparagów,
- 100 g minikukurydzy (najlepiej świeżej, ale marynowana też jest OK),
- 1 marchewka,
- 1 garść kiełków fasoli mung,
- 2 łyżeczki świeżo startego imbiru,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 świeża papryczka chili,
- olej roślinny do smażenia,
- olej sezamowy,
- 2 łyżeczki sezamu,
- 4 duże jajka,
- 1 cebulka dymka,
- świeża kolendra,
- 2 ćwiartki limonki do skropienia,
- sos sojowy,
- sól
Makaron przełożyć do miski, zalać wrzątkiem i odstawić na kilka minut do napęcznienia (zgodnie z instrukcją na opakowaniu). Odcedzić.
Odłamać zdrewniałe końce szparagów, następnie odkroić główki, a pędy pokroić w plasterki. Główki szparagów przekroić wzdłuż na pół (chyba, że są cienkie, wówczas lepiej zostawić je w całości).
Kolby minikukurydzy przekroić wzdłuż. Marchew obrać i poszatkować w zapałkę.
Papryczkę chili pokroić w plasterki.
Na dużej patelni rozgrzać niewielką ilość oleju roślinnego. Dodać starty imbir, czosnek przeciśnięty przez praskę oraz chili. Smażyć na średnim ogniu ok. 1 minutę, następnie dodać szparagi (pędy i główki) i marchewkę, smażyć, mieszając, 4-5 minut. Dodać kiełki fasoli i 1 łyżeczkę sezamu i smażyć jeszcze minutę. Na koniec skropić warzywa 1 łyżeczką oleju sezamowego, oprószyć szczyptą soli, wymieszać i przełożyć na półmisek.
Na średniej wielkości patelni (ok. 20 cm średnicy) rozgrzać odrobinę oleju roślinnego. Przełożyć połowę makaronu i rozłożyć go w miarę równą warstwą. Posypać go 1/2 łyżeczki sezamu i smażyć kilka minut, aż zacznie robić się chrupiący od spodu. W tym czasie roztrzepać 2 jajka z 1 łyżką wody i szczyptą soli. Powstałą masą jajeczną zalać równomiernie makaron, następnie przykryć patelnię i zmniejszyć ogień do małego. Smażyć kilka minut, aż jajka się zetną, a w tym czasie pokroić cebulkę dymkę w plasterki (zarówno białą, jak i zieloną część).
Gumową łopatką odsunąć brzegi omletu od ścianek patelni i delikatnie zsunąć go na talerz. Na środku omletu ułożyć połowę pokrojonych warzyw. Posypać połową dymki i listkami kolendry.
Podawać z cząstkami limonki do wyciśnięcia oraz sosem sojowym do skropienia dania wg własnego uznania.
Może zainteresuje Cię również