Nie jest to potrawa halloweenowa, choć niektórym podroby wydają się na tyle odstręczające, że chętnie umieściliby je na równi z "paluchami wiedźmy" albo czekoladowymi pająkami ;)
Wiele osób docenia jednak podroby za smak i duże pole do kulinarnego popisu. Również i ja bardzo lubię podroby, choć potrzebowałam "dorosnąć" żeby się do nich przekonać ;)
Poniższy przepis na zupę z drobiowych żołądków inspirowana jest smakiem tradycyjnie przyrządzonych flaków wołowych. Jeśli lubicie flaczki, to ta wersja również powinna przypaść Wam do gustu.
Przy okazji polecam nie tylko tradycyjne flaki po warszawsku, ale i wegetariańską wersję - flaczki z boczniaków.
 |
| flaczki z żołądków |
FLACZKI Z ŻOŁĄDKÓW
- 500 g żołądków drobiowych,
- 1 średniej wielkości marchew,
- 1 średniej wielkości pietruszka,
- 1 cebula,
- 1 litr bulionu drobiowego,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1 łyżka masła,
- 1 łyżka mąki,
- sól i pieprz,
- suszony majeranek
Żołądki starannie oczyścić, przełożyć do garnka z bulionem. Dodać liście laurowe i ziele angielskie. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu pod przykryciem ok. 1 godziny.
Marchew i pietruszkę obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Po upływie 1 godziny, do gotujących się żołądków posiekaną cebulę i starte warzywa. Całość gotować jeszcze około 30 minut, aż zarówno żołądki, jak i warzywa będą miękkie.
Żołądki wyjąć łyżką cedzakową, pokroić w paseczki i przełożyć z powrotem do zupy.
Masło stopić na małej patelni, dodać mąkę i całość krótko zasmażyć, mieszając. Zasmażkę dodać do zupy, dokładnie wymieszać i gotować jeszcze 5 minut. Na koniec doprawić solą, pieprzem i majerankiem.
Może zainteresuje Cię również
Sycącą i rozgrzewająca zupa idealna na jesienną pluchę. Obowiązkowy dodatek majeranku i wędzonego boczku czyni zupę wyjątkowo aromatyczną. Taka zupa, podana z dodatkiem pieczywa, śmiało może stanowić kompletny obiad.
 |
| zupa fasolowa z boczkiem |
ZUPA FASOLOWA Z BOCZKIEM
- 250 g białej fasoli (suchej),
- 150 g wędzonego boczku,
- 1 duża cebula,
- 1 marchewka,
- 1 ząbek czosnku,
- suszony majeranek,
- sól i pieprz
Fasolę zalać wodą i odstawić na noc do namoczenia. Następnego dnia odcedzić, przełożyć do garnka i zalać 2 litrami świeżej wody. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować, aż fasola będzie miękka. Po upływie 1,5 godziny dodać startą na tarce o dużych oczkach marchewkę i gotować jeszcze ok. 20 minut, aż fasola i marchew będą miękkie.
Boczek pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na patelni, aż zacznie wytapiać się tłuszcz. Wówczas dodać posiekaną cebulę i całość smażyć, aż cebula będzie miękka, a boczek zarumieniony.
Około 1/3 fasoli przełożyć do kielicha blendera lub osobnego garnka, zmiksować i dodać z powrotem do zupy. Jeśli zupa jest za gęsta, dolać wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Dodać podmażony boczek z cebulą oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość gotować jeszcze ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszając.
Zupę doprawić solą, pieprzem i sporą ilością majeranku.
(inspiracja stąd)
 |
| zupa fasolowa z boczkiem |
Może zainteresuje Cię również
Młoda kapusta to prawdziwy czerwcowy rarytas. Niektórzy tak bardzo nie mogą się jej doczekać, że już na początku maja kupują importowane główki młodej kapusty. Warto jednak poczekać jeszcze trochę na tę naszą, polską. Surówki z młodej kapusty albo bigos z młodej kapusty smakują wspaniale, a ostatnio ugotowałam także kapuśniak. I choć nie jestem jakąś szczególną fanką tradycyjnego kapuśniaku, to za takim wręcz przepadam :)
Taki kapuśniak można przygotować również w wersji light, pomijając dodatek zasmażki, a kiełbasę wiejską zamieniając na drobiową.
KAPUŚNIAK Z MŁODEJ KAPUSTY
(przepis na 4 porcje)
- 1/2 główki młodej kapusty,
- 300 g młodych ziemniaków,
- 1 marchewka,
- 1 cebula,
- 200 g kiełbasy wiejskiej,
- 5 szklanek bulionu mięsnego lub drobiowego,
- 1 liść laurowy,
- 2 ziarna ziela angielskiego,
- 1/2 łyżeczki kminku,
- 1/2 łyżeczki suszonego cząbru,
- 1 czubata łyżka mąki,
- olej lub masło klarowane,
- świeży koperek,
- sól i pieprz
Kapustę poszatkować na cienkie paski. Ziemniaki wyszorować i oskrobać, pokroić w dużą kostkę. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Cebulę posiekać. Kiełbasę pokroić w półplasterki.
W garnku rozgrzać 1 łyżkę oleju lub masła, wrzucić cebulę i dusić 1-2 minuty, aż lekko zmięknie. Dodać kiełbasę i smażyć jeszcze kilka minut, aż kiełbasa nieco się zarumieni.
Wlać bulion. Dodać kapustę, ziemniaki i marchewkę, a także liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem ok. 15 minut, aż warzywa będą miękkie.
Osobno na małej patelni rozgrzać 2 łyżki oleju lub 1 łyżkę masła klarowanego. Dodać mąkę i zasmażać, mieszając, aż lekko się zarumieni. Dodać do zupy i dokładnie wymieszać. Zupę doprawić do smaku solą i pieprzem. Na koniec dodać posiekany koperek.
(inspiracja stąd, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Słynne ragù alla bolognese w zupełnie nowej, niskobudżetowej odsłonie wg Jamiego Olivera. Jeśli lubicie wątróbki i soczewicę, koniecznie powinniście wypróbować ten przepis - jest ciekawy i zdecydowany warty uwagi :)
 |
| spaghetti bolognese z wątróbką |
BOLOGNESE Z SOCZEWICĄ I WĄTRÓBKĄ
(przepis na 6 porcji)
- 250 g drobiowych wątróbek,
- 1 czerwona cebula,
- 1 marchewka,
- 2 ząbki czosnku,
- 100 g pieczarek,
- 2 gałązki świeżego rozmarynu lub 1 łyżeczka suszonego,
- 1 łyżeczka nasion fenkułu (można pominąć),
- 1/4-1/2 łyżeczki suszonych płatków chili lub chili w proszku,
- 2 plasterki wędzonego boczku,
- 2 łyżki oliwy,
- 1 puszka soczewicy,
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
- 3 łyżki octu balsamicznego,
- 500 ml bulionu drobiowego,
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- sól i pieprz,
- 500 g makaronu spaghetti,
- starty parmezan do podania
Cebulę, marchew i czosnek obrać i zmiksować je pulsacyjnie w malakserze razem z pieczarkami. W przypadku braku malaksera, cebulę i czosnek posiekać, a marchew zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Boczek pokroić w cienkie paski.
Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, wrzucić boczek i smażyć 2-3 minuty. Dodać rozdrobnione warzywa, posiekany rozmaryn, nasiona fenkułu oraz płatki chili i podsmażać całość na niedużym ogniu ok. 10 minut, aż soki, które puszczą pieczarki, odparują.
Wątróbki oczyścić i zmiksować pulsacyjnie w malakserze albo bardzo drobno posiekać. Przełożyć je na patelnię z warzywami i smażyć kilka minut, mieszając. Dodać odcedzoną soczewicę, koncentrat pomidorowy i ocet. Wlać bulion, przykryć i gotować na małym ogniu ok. 40 minut. Pod koniec duszenia zdjąć pokrywkę, aby nadmiar płynu mógł odparować i całość nabrała konsystencji sosu. Dodać natkę, sos doprawić solą i pieprzem do smaku.
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu, odcedzić i wymieszać z sosem.
Przed podaniem każdą porcję posypać startym parmezanem.
(na podstawie przepisu z książki J. Olivera "Gotuj sprytnie jak Jamie" z moimi zmianami)
 |
| spaghetti bolognese z wątróbką i soczewicą |
Może zainteresuje Cię również
Klasyczne bułki pszenne to taki nasz comfort food... Nie są może najzdrowszym pieczywem, jakie istnieje, nie mają ziaren ani pełnoziarnistej mąki, ale świeżo upieczone, z chrupiącą skórką i miękkim środkiem, posmarowane masłem lub ulubioną pastą smakują naprawdę wspaniale.
 |
| bułki pszenne śniadaniowe |
PROSTE BUŁKI PSZENNE
- 500 g mąki pszennej typ 650,
- 20 g świeżych drożdży,
- 140 ml mleka,
- 140 ml wody,
- 1 łyżeczka cukru,
- 1 łyżeczka soli,
- 3 łyżki oliwy lub miękkiego masła
Do miski wlać lekko ciepła (letnią wodę), dodać cukier, 1 łyżkę mąki i pokruszone drożdże. Całość wymieszać i odstawić na 15 minut, aż drożdże zaczną pracować. Dodać pozostałą mąkę, mleko, sól oraz oliwę lub masło. Całość dokładnie wyrobić - ręcznie lub mikserem z hakowatymi końcówkami do ciast drożdżowych. Miskę przykryć ściereczką i odstawić ciasto do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto przełożyć na oprószony mąką blat i podzielić na 8 części (ok. 80-85 g każda). Uformować okrągłe bułki i ułożyć je na wyłożonej papierem blasze. Bułki lekko oprószyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić na ok. 40 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie bułki lekko spłaszczyć i zwilżonym wodą nożem wykonać w każdej głębokie nacięcie.
Piec w temperaturze 200°C przez 20 minut.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Do naczynia miksującego wlać wodę, dodać cukier i drożdże, podgrzewać 5 min/37°C/obr. 1.
Dodać mąkę, mleko, sól oraz oliwę lub masło, wyrobić 3 min/interwał. Ciasto pozostawić w naczyniu miksującym do wyrośnięcia na ok. 45 minut.
Po tym czasie ciasto przełożyć na oprószony mąką blat i podzielić na 8 części (ok. 80-85 g każda). Uformować okrągłe bułki i ułożyć je na wyłożonej papierem blasze. Bułki lekko oprószyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić na ok. 40 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie bułki lekko spłaszczyć i zwilżonym wodą nożem wykonać w każdej głębokie nacięcie.
Piec w temperaturze 200°C przez 20 minut.
 |
| bułki pszenne z przedziałkiem |
 |
| bułki pszenne proste |
Może zainteresuje Cię również
Ta prosta pasta to fajny pomysł na odskocznię od codziennych kanapek z wędliną lub serem. Choć wegetariańska, przypadnie do gustu nawet zwolennikom tradycyjnej kuchni. Świetnie smakuje na razowym pieczywie z dodatkiem plasterków ogórków konserwowych.
 |
| pasta z pieczarek i fasoli |
PASTA Z FASOLI I PIECZAREK
- 1 puszka białej fasoli,
- 250 g pieczarek,
- 1 cebula,
- 3 łyżki oleju,
- sól i pieprz,
- szczypta suszonego tymianku
Pieczarki pokroić na plasterki. Cebulę posiekać i podsmażyć na oleju. Dodać pieczarki i smażyć, aż woda, którą puszczą pieczarki, odparuje. Fasolę odsączyć z zalewy i zmiksować razem z pieczarkami i cebulą - blenderem lub w malakserze.
Pastę doprawić solą, tymiankiem i sporą ilością pieprzu.
 |
| pasta z fasoli i pieczarek |
Może zainteresuje Cię również
Paprykarz szczeciński, czyli smarowidło z ryby, ryżu i warzyw wymyślone zostało w latach 60. ubiegłego wieku przez szczecińskich technologów. Podczas produkcji kostki rybnej zostawało sporo okrawek mięsa, zatem pakowana do puszek pasta wzbogacona o ryż, cebulę i koncentrat pomidorowy była prawdziwym "zero waste" na miarę tamtych czasów. Jak podaje wikipedia, pierwowzorem paprykarza szczecińskiego była afrykańska potrawa czop-czop, której smakiem zachwycili się technolodzy z polskich statków-chłodni do połowów dalekomorskich podczas pobytu w portach u wybrzeży Afryki Zachodniej na początku lat 60.
W czasach swej świetności paprykarz eksportowany był do 32 krajów, włącznie z Kolumbią. W dobie kryzysu Polski Ludowej jakość paprykarza uległa pogorszeniu i niestety, mam wrażenie że do dziś paprykarz kojarzony jest raczej ze smarowidłem niskiej jakości. A szkoda, bo domowej roboty paprykarz jest nie tylko pyszny, ale i całkiem zdrowy. W sumie to niezły pomysł na przemycenie ryby osobom, które za nią nie przepadają ;)
Kiedyś podawałam na blogu przepis na szybki paprykarz z tuńczyka. Dzisiejszy przepis jest może trochę bardziej czasochłonny, ale za to również bardziej zbliżony do oryginału. Użyć można tutaj w zasadzie dowolnej ryby morskiej. Ja wykorzystałam filety z morszczuka, ale z powodzeniem można bazować także na mintaju czy dorszu.
Z poniższego przepisu wychodzi spora miska pasty. Paprykarz można z powodzeniem mrozić w słoikach lub pojemnikach do żywności.
 |
| paprykarz szczeciński przepis |
PAPRYKARZ SZCZECIŃSKI
- 350 g rozmrożonych filetów ryby morskiej (u mnie morszczuk),
- 100 g ryżu długoziarnistego,
- 1 duża cebula,
- 1 mała marchewka,
- 1/4 małej bulwy selera,
- 2 ząbki czosnku,
- 3 łyżki oleju,
- 100 g koncentratu pomidorowego,
- 1 łyżka słodkiej papryki w proszku,
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku,
- 1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
- sól i pieprz
Ryż ugotować do miękkości w osolonej wodzie, zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Cebulę drobno posiekać i podsmażyć na oleju. Marchew i seler obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Czosnek przecisnąć przez praskę. Wszystko to dodać do cebuli i dusić na małym ogniu ok. 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać pokrojoną na kawałki rybę, wlać odrobinę wody, przykryć patelnię i dusić kolejne 10 minut. Po tym czasie ugotowaną rybę rozdrobnić (np. widelcem), dokładnie mieszając ją z warzywami. Dodać ryż, koncentrat pomidorowy, słodką i ostrą paprykę, 1 łyżeczkę soli, 1/2 łyżeczki pieprzu i ewentualnie cukier. Całość bardzo dokładnie wymieszać.
Podawać po schłodzeniu.
 |
| paprykarz szczeciński |
Może zainteresuje Cię również
Pierogi z ziemniaczanym farszem wywodzą się z ubogiej kuchni chłopskiej. Mimo prostoty składników są zaskakująco smaczne. Farsz z przesmażonych ziemniaków smakuje trochę jak placki ziemniaczane. Wiem, z pewnością trudno Wam wyobrazić sobie pierogi o takim smaku, ale polecam spróbować nawet jeśli jesteście sceptyczni ;)
Poniższy przepis można właściwie uznać za postny. W wersji ciut bogatszej można wzbogacić farsz o pokrojony w kostkę boczek - wówczas należy zrumienić go na samym początku razem z cebulą.
 |
| pierogi z ziemniakami |
PIEROGI Z TARTYMI ZIEMNIAKAMI
ciasto:
- 400 g mąki pszennej,
- ok. 3/4 szklanki bardzo ciepłej wody,
- 2 łyżki oleju,
- sól
farsz:
- ok. 600 g ziemniaków,
- 1 średniej wielkości cebula,
- olej do smażenia,
- sól i pieprz
Ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Cebulę posiekać i podsmażyć na niewielkiej ilości oleju. Dodać starte ziemniaki, 1/2 łyżeczki soli i sporą szczyptę pieprzu. Smażyć, mieszając, ok. 15 minut na niezbyt dużym ogniu, aż nadmiar wody odparuje, a ziemniaki zmiękną i zaczną się miejscami rumienić. W razie potrzeby ponownie doprawić do smaku.
Mąkę, wodę, olej i szczyptę soli zagnieść na gładkie, miękkie ciasto. Ciasto cienko rozwałkować na podsypanym mąką blacie. Szklanką wykrawać kółka, na środku każdego kłaść po 1 czubatej łyżeczce farszu. Brzegi dokładnie zlepić, można także zrobić dekoracyjną falbankę.
Pierogi wkładać partiami do dużej ilości gotującej się wody. Gotować przez 5 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Wyjmować za pomocą łyżki cedzakowej.
Pierogi podawać okraszone skwarkami lub cebulką zrumienioną na maśle lub oleju.
 |
| pierogi z ziemniakami |
Może zainteresuje Cię również
O ugotowanie "grochówki wojskowej" M. męczył mnie już od jakiegoś czasu. Zanim jednak przystąpiłam do działania, przestudiowałam masę przepisów na tę zupę, by wiedzieć, co w niej jest takiego szczególnego. Wniosek jest jeden: nie ma dwóch identycznych przepisów na wojskową grochówkę, w każdym pułku przyrządza się ją nieco inaczej i chyba jeszcze nie powstał taki przepis, który by dogodził każdemu ;)
Grochówkę wojskową przygotowuje się na wędzonce - może to być wędzony boczek lub wędzone kości wieprzowe. Obowiązkowym dodatkiem jest kiełbasa. W niektórych przepisach pojawia się również dodatek innych mięs, a nawet... konserwy wojskowej. Wyjątkowego aromatu nadaje majeranek, którego nie wolno pomijać. I najważniejsze: grochówka wojskowa musi być gęsta! Mawia się, że nawet tak gęsta, by łyżka stała w niej na baczność! :)
 |
| grochówka wojskowa |
GROCHÓWKA WOJSKOWA
(przepis na 6 porcji)
- 500 g grochu łuskanego połówki,
- 400 g kiełbasy (np. śląskiej, toruńskiej),
- 150 g wędzonego boczku + kawałek skóry z boczku,
- 1 duża cebula,
- 1 duża marchew,
- 1 nieduży korzeń pietruszki,
- 1/4 bulwy selera,
- 2 ząbki czosnku,
- 4 średnie ziemniaki,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- sól i pieprz,
- 1 gałązka świeżego lubczyku lub 1 łyżka suszonego,
- suszony majeranek
Groch zalać wodą i odstawić na noc.
Następnego dnia zlać wodę, groch przełożyć do garnka, wlać 2 litry świeżej wody. Dodać skórę z boczku, lubczyk, ziele angielskie, liście laurowe i 1 łyżeczkę soli. Gotować 1 godzinę.
W tym czasie boczek pokroić w kostkę i przełożyć na zimną patelnię. Powoli podgrzewać, a gdy zacznie wytapiać się tłuszcz, dorzucić pokrojoną w półplasterki kiełbasę. Smażyć ok. 5 minut, mieszając, aż boczek i kiełbasa dobrze się zrumienią. Dorzucić je do zupy, starając się zachować na patelni wytopiony tłuszcz. Na patelni po boczku podsmażyć posiekaną cebulę i również dodać ją do zupy.
Marchew, pietruszkę i seler obrać i pokroić w kostkę. Dodać je do zupy po godzinie gotowania. Dodać również posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotować kolejne pół godziny, aż warzywa i groch będą miękkie. Po tym czasie dodać pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować jeszcze mniej więcej 20 minut, aż ziemniaki będą miękkie, a groch zacznie się rozpadać. Od czasu do czasu zupę należy mieszać, ponieważ rozpadający się groch zagęszcza zupę, co grozi przywieraniem jej do dna.
Zupę doprawić do smaku solą i pieprzem oraz majerankiem.
Grochówkę można podawać od razu, lecz najsmaczniejsza jest, gdy odstoi 1-2 godziny i zagęści się jeszcze bardziej.
 |
| grochówka wojskowa |
Może zainteresuje Cię również
Bardzo fajny przepis na naleśniki z wykorzystaniem maślanki. Dzięki maślance naleśniki są delikatne i sprężyste, a dodatek sody nadaje im lekkości.
Takie naleśniki można podawać zarówno ze słonymi, jak i słodkimi dodatkami.
NALEŚNIKI NA MAŚLANCE
- 200 g mąki,
- 250 ml maślanki,
- 250 ml mleka,
- 2 jajka,
- 1/2 łyżeczki sody,
- 2 łyżki oleju,
- 1 łyżeczka cukru,
- szczypta soli,
- masło klarowane do smażenia
Wszystkie składniki zmiksować na gładkie ciasto bez grudek. Odstawić na 20-30 minut, aby "odpoczęło".
Mocno rozgrzaną patelnię posmarować kawałkiem klarowanego masła i chochelką wylać porcję ciasta. Ciasto powinno być na tyle rzadkie, by dało się łatwo rozprowadzić – w razie potrzeby dolać jeszcze trochę mleka. Smażyć na dużym ogniu przez chwilę, aż ciasto zacznie się rumienić od spodu. Jeśli patelnia jest dobra, przy potrząśnięciu naleśniki powinny same się odkleić i łatwo będzie je obrócić. Jeśli nie – trzeba sobie pomóc łopatką. Obróconego naleśnika usmażyć, pamiętając, że druga strona smaży się krócej niż pierwsza.
Analogicznie usmażyć resztę naleśników.
Może zainteresuje Cię również
Śląska "ciapkapusta" - znana też jako "pańczkraut" to jedna z najzabawniejszych nazw potraw, z jaką się spotkałam. Jest to rodzaj puree ziemniaczanego z ugotowaną kiszoną kapustą, a także dodatkiem podsmażonej cebuli i skwarek. Ciapkapusta podawana jest jako dodatek do dań mięsnych, najczęściej żeberek, krupnioku (kaszanki) lub karminadli (kotletów mielonych). Ciapkapusta znana jest również w Niemczech - pod nazwą kartofelkraut.
Początkowo byłam nieco sceptyczna do tej dziwacznej mieszanki, zwłaszcza że nie jestem specjalną fanką kiszonej kapusty. Szczerze mówiąc nie obiecywałam sobie zbyt wiele po tej potrawie. O, jakże się myliłam! Pańczkraut posmakował mi bardzo, M. zresztą również. Z dodatkiem duszonych żeberek smakował znakomicie!
W ramach wspólnego gotowania potraw z kapustą, swoją rozgrzewającą propozycję przygotowała także Pati :)
 |
| pańczkraut / ciapkapusta |
PAŃCZKRAUT / CIAPKAPUSTA
(przepis na 4 porcje)
- 800 g ziemniaków,
- 500 g kiszonej kapusty,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1/2 dużej cebuli,
- ok. 50 g słoniny lub tłustej części wędzonego boczku,
- sól,
- opcjonalnie mielony kminek i mielona kolendra
okrasa:
- 100 g chudego wędzonego boczku,
- 1/2 dużej cebuli
Kapustę pokroić na mniejsze kawałki, włożyć do garnka, zalać wodą, dodać ziele angielskie i liście laurowe, gotować pod przykryciem do miękkości (ok. 1,5 godziny). Odcedzić.
Słoninę pokroić w drobną kostkę, wrzucić na zimną patelnię i podgrzewać. Gdy zacznie wytapiać się tłuszcz, dodać posiekaną cebulę. Smażyć razem, aż cebula się zezłoci, a słonina zamieni w skwarki.
Ziemniaki obrać i ugotować do miękkości. Odcedzić, dodać ugotowaną kapustę i skwarki z cebulą (skwarki z cebulą przełożyć tak, by na patelni zostało nieco tłuszczu). Całość starannie utłuc tłuczkiem do ziemniaków. Doprawić solą i ewentualnie kminkiem i kolendrą. Dokładnie wymieszać i podawać z okrasą.
Okrasa: Na tłuszcz pozostały na patelni wrzucić pokrojony w drobną kostkę boczek. Smażyć na średnim ogniu, a gdy zacznie się rumienić, dodać posiekaną cebulę. Smażyć, aż cebula zrobi się złocista.
 |
| ciapkapusta przepis |
Może zainteresuje Cię również
Chrust, czyli faworki są bezsprzecznie pyszne - zwłaszcza te domowej roboty. Są jednak czaso- i pracochłonne: zagniatanie, ubijanie, wałkowanie, wykrawanie, przeplatanie... ufff. Dla wszystkich, którzy chcieliby przygotować jakąś słodką karnawałową przekąskę, ale nie mają wiele czasu, idealny będzie przepis na tzw. chrust lany (znany również jako esy-floresy lub lany chruścik). Nie ma on może zbyt wiele wspólnego z tradycyjnymi faworkami, ale nakład pracy jest tutaj minimalny ;)
Ciasto na chrust lany jest dość rzadki, dzięki czemu bez problemu wyciska się go przez rękaw cukierniczy, woreczek lub plastikową butelkę z dziurką w nakrętce wprost na gorący olej.
CHRUST LANY
- 200 g mąki,
- 150 ml mleka,
- 3 jajka,
- 1 łyżeczka cukru waniliowego,
- 1 łyżka spirytusu lub 2 łyżki wódki,
- 1 szczypta soli,
- olej do smażenia,
- cukier puder do posypania
Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka zmiksować z mlekiem, mąką, cukrem waniliowym, solą i spirytusem. Dodać pianę z białek i całość delikatnie połączyć za pomocą trzepaczki.
Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z wąską końcówką lub do litrowej butelki po napoju (z wywierconym lub wytopionym otworem w nakrętce) i wyciskać na gorący olej, tworząc esy-floresy. Smażyć z obu stron na złotobrązowy kolor. Usmażony chrust wyjmować łyżką cedzakową i kłaść na papierowe ręczniki, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Na koniec posypać cukrem pudrem.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Oddzielić żółtka od białek. Założyć motylek. Do naczynia miksującego wlać białka, ubijać do uzyskania sztywnej piany/obr. 3.5. Zdjąć motylek. Pianę przełożyć do innego naczynia, odstawić.
Do naczynia miksującego włożyć żółtka, dodać mleko, mąkę, cukier waniliowy, sól i spirytus, zmiksować 20 s/obr. 4. Ciasto przelać do naczynia, w którym znajduje się piana, delikatnie połączyć kopystką lub trzepaczką.
Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z wąską końcówką lub do litrowej butelki po napoju (z wywierconym lub wytopionym otworem w nakrętce) i wyciskać na gorący olej, tworząc esy-floresy. Smażyć z obu stron na złotobrązowy kolor. Usmażony chrust wyjmować łyżką cedzakową i kłaść na papierowe ręczniki, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Na koniec posypać cukrem pudrem.
Może zainteresuje Cię również
Placki kefirowe to świetna propozycja na śniadanie lub drugie, bezmięsne danie obiadowe - dla tych, co lubią obiady na słodko. Placki te robi się dosłownie w 15 minut! Są puszyste, lekko słodkie i bardzo, bardzo smaczne :)
Sam przepis na ciasto może być także bazą do innych wariantów smakowych placków - zamiast śliwek, do ciasta można dodać rodzynki albo pokrojone jabłka lub inne owoce.
 |
| placki z suszonymi śliwkami |
PLACKI KEFIROWE Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI
- 1 szklanka mąki,
- 200 ml kefiru,
- 1 jajko,
- 1/2 łyżeczki sody,
- 1 łyżeczka cukru,
- szczypta soli,
- ok. 100 g miękkich, suszonych śliwek,
- olej do smażenia
Mąkę, kefir, jajko, sodę, cukier i sól wymieszać na jednolite ciasto lub krótko zmiksować mikserem.
Na dużej patelni rozgrzać olej. Łyżką nakładać porcje ciasta, następnie na każdy placek nałożyć po 2 suszone śliwki i przykryć je drugą warstwą ciasta.
Placki smażyć z obu stron na niedużym ogniu tak, aby upiekły się w środku i zrumieniły z zewnątrz.
Usmażone placki odsączyć na papierowych ręcznikach z nadmiaru tłuszczu i oprószyć cukrem pudrem.
(inspiracja)
Może zainteresuje Cię również
Pierogi ruskie to potrawa, do której mam ogromną słabość ;) Jest to jedna z moich ulubionych potraw i choć uwielbiam eksperymenty w kuchni i czerpię mnóstwo inspiracji z kuchni innych krajów, to właśnie pierogi ruskie znajdują szczególne miejsce w moim polskim sercu ;)
Pierogi ruskie nie pochodzą, oczywiście, z Rosji i wie o tym chyba każdy. Paradoksalnie w Rosji ta potrawa jest bardzo mało znana. Nazwa "ruskie" nie wzięła się jednak tak całkiem od czapy - jak w przypadku chociażby ryby po grecku - lecz wywodzi się z terenów Rusi Czerwonej, czyli wschodnich obszarów dawnej Galicji. Stąd pierogi ruskie znane i lubiane są również na Ukrainie.
Podstawą farszu do pierogów ruskich są oczywiście ziemniaki i twaróg. Proporcje między tymi składnikami mogą się różnić - bywa, że twaróg jest tylko dodatkiem do ziemniaków, ja jednak najbardziej lubię, gdy proporcje między tymi składnikami wynoszą 1:1. Do tego spora ilość podsmażonej cebulki i dużo pieprzu.
 |
| pierogi ruskie |
PIEROGI RUSKIE
ciasto:
- 400 g mąki,
- ok. 3/4 szklanki ciepłej wody,
- 2 łyżki oleju,
- sól
farsz:
- 250 g obranych ziemniaków,
- 250 g twarogu,
- 1 duża cebula,
- olej do podsmażenia cebuli,
- sól i pieprz
dodatkowo:
- cebula albo słonina na skwarki do okraszenia
Farsz: Ziemniaki ugotować, odcedzić i przecisnąć przez praskę. Cebulę posiekać i podsmażyć na oleju. Twaróg przetrzeć przez sitko. Wszystko razem starannie wymieszać, doprawiając solą i pieprzem do smaku.
Mąkę, wodę, olej i szczyptę soli zagnieść na gładkie, miękkie ciasto. Ciasto cienko rozwałkować na podsypanym mąką blacie. Szklanką wykrawać kółka, na środku każdego kłaść po 1 czubatej łyżeczce farszu Brzegi dokładnie zlepić, można także zrobić dekoracyjną falbankę.
Pierogi wkładać partiami do dużej ilości gotującej się wody. Gotować przez 5 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Wyjmować za pomocą łyżki cedzakowej.
Pierogi ruskie podawać okraszone skwarkami lub cebulką zrumienioną na maśle lub oleju.
 |
| pierogi ruskie |
Może zainteresuje Cię również
Zupa ogórkowa to jedna z najpopularniejszych polskich zup. Wielu osobom przypomina dzieciństwo i domową kuchnię mamy lub babci. Zupa ogórkowa jest świetna na każdą porę roku, choć mnie najbardziej smakuje zimą, kiedy to chętniej sięgam po różnego rodzaju kiszonki :)
 |
| zupa ogórkowa |
ZUPA OGÓRKOWA
(przepis na 4 porcje)
- 1 nieduża cebula,
- 1 mała pietruszka,
- kawałek (ok. 1/4) bulwy selera,
- 2 małe lub 1 duża marchew,
- ok. 10 cm kawałek pora,
- 1 litr bulionu drobiowego lub warzywnego,
- 3 kiszone ogórki,
- 1/2 szklanki soku z kiszonych ogórków (lub więcej, wg uznania),
- 1 łyżka masła,
- 1 liść laurowy,
- 2 ziarna ziela angielskiego,
- sól i pieprz,
- 3-4 łyżki śmietanki kremówki,
- świeży koperek
Cebulę posiekać. Por pokroić w półplasterki. Marchewki, pietruszkę i seler pokroić w małą kostkę, ziemniaki w nieco większą. W garnku rozgrzać masło, dodać cebulę, smażyć ok. 1 minuty. Dodać pozostałe pokrojone warzywa i smażyć na niedużym ogniu 3-4 minuty, od czasu do czasu mieszając.
Wlać bulion, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadzić do wrzenia i gotować na niedużym ogniu 15-20 minut, aż warzywa będą miękkie.
Ogórki zetrzeć na tarce o grubych oczkach i dodać do zupy wraz z sokiem z ogórków. Gotować jeszcze 5 minut.
Zupę zdjąć z ognia, doprawić solą i pieprzem, wlać śmietankę i koperek, dokładnie wymieszać.
 |
| zupa ogórkowa |
Może zainteresuje Cię również
Bardzo smaczne kotlety z zielonej soczewicy to naprawdę fajna alternatywa dla kotletów mięsnych. Posmakują nawet kulinarnym tradycjonalistom ;)
Przepis powstał w ramach wspólnego gotowania dań ze strączkami w roli głównej - zobaczcie co przygotowały Pati, Malwinna i Martynosia.
Kotlety z soczewicy podałam z dodatkiem kaszy bulgur i pomidorowym sosem marinara. Równie dobrze sprawdzi się inna kasza (np. gryczana) i sos (np. pieczarkowy).
 |
| kotlety z soczewicy |
KOTLETY Z ZIELONEJ SOCZEWICY
(przepis na 2 porcje)
- 120 g zielonej soczewicy,
- 1/2 cebuli,
- 1 duży ząbek czosnku,
- 1 jajko,
- 3 łyżki bułki tartej + do panierowania,
- szczypta suszonego majeranku,
- 1 łyżeczka domowej vegety*,
- sól i pieprz,
- olej do smażenia
Soczewicę przepłukać, zalać wodą i moczyć przez ok. 1 godzinę, następnie gotować, aż będzie bardzo miękka i zacznie się rozpadać (ok. 30 min). Odcedzić, przełożyć do miski.
Cebulę posiekać i zeszklić na łyżce oleju. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i smażyć jeszcze pół minuty. Cebulę z czosnkiem dodać do soczewicy, wbić jajko, całość zmiksować blenderem, ale niezbyt dokładnie - tak, by część soczewicy pozostała w kawałkach a masa nie była jednolitą papką.
Doprawić vegetą, majerankiem, solą i pieprzem, dodać bułkę tartą, całość dokładnie wymieszać i odstawić na ok. 15 minut, aby masa zgęstniała.
Po tym czasie uformować 4 owalne, lekko spłaszczone kotleciki. Obtoczyć je w bułce tartej i smażyć na oleju z obu stron na rumiany kolor. Usmażone kotlety odsączyć na papierowych ręcznikach z nadmiaru tłuszczu.
* Przepis na domową vegetę znajduje się tutaj. Ja tym razem użyłam vegety grzybowej, wykonanej przez mamę M. Vegetę grzybową można przygotować w ten sam sposób co tradycyjną, dodając także nieco suszonych grzybów leśnych.
Może zainteresuje Cię również
Kolejna zupa-klasyk z polskiej kuchni. Znana i lubiana przez większość osób. Dobra na każdą porę roku. Niedroga i łatwa w przygotowaniu. Słowem - same zalety :)
 |
| zupa pieczarkowa |
ZUPA PIECZARKOWA
(przepis na 4 porcje)
- 500 g pieczarek,
- 2 nieduże marchewki,
- 1 nieduży korzeń pietruszki,
- kawałek bulwy selera,
- 1/2 cebuli,
- 2 średnie ziemniaki,
- 10 cm kawałek pora,
- 5 szklanek bulionu warzywnego lub drobiowego,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- szczypta suszonego tymianku,
- 50 ml śmietanki 18% (z kartonika),
- 1 łyżka masła,
- sól i pieprz,
- natka pietruszki
Cebulę posiekać, pieczarki pokroić na plasterki. Na patelni stopić masło, wrzucić cebulę, a gdy nieco zmięknie, dodać pieczarki. Smażyć na dość dużym ogniu, aż lekko się zarumienią.
W tym czasie marchewki, pietruszkę, seler i ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, a pora w półplasterki. W garnku zagotować bulion, dodać pokrojone warzywa oraz podsmażone pieczarki, liście laurowe, ziele angielskie i tymianek. Doprowadzić do wrzenia, następnie gotować na małym ogniu ok. 20 minut, aż warzywa będą miękkie. Zupę zdjąć z ognia, dodać śmietankę i wymieszać. Na koniec doprawić solą i pieprzem.
Może zainteresuje Cię również