Jadło drwala ;)
Chociaż potrawy tego typu nie są najtrafniejsze na tę porę roku i raczej odchodzą w zapomnienie przynajmniej na kilka miesięcy, to jednak zamieszczam tu jedną z nich, wszak chłodne dni w naszym klimacie wcale nie są rzadkością.
Jadło drwala jest wariantem placków po zbójnicku. Duży placek ziemniaczany, na nim mięsny gulasz, a na wierzchu pieczarki. I opcjonalnie trochę kwaśnej śmietany, która bardzo tu pasuje.
Przepis znalazłam tutaj i minimalnie go zmodyfikowałam.
Kiedyś robiłam też równie smaczną, a nieco mniej kaloryczną wersję, w której karkówkę zastąpiłam pokrojonym mięsem z udek kurczaka. Taka odmiana mogłaby się nazywać „Jadłem drwalowej” ;)
placek ziemniaczany z gulaszem i pieczarkami |
JADŁO DRWALA
(na 4 porcje)
- 1 kg ziemniaków,
- 700 g karkówki wieprzowej,
- 500 g pieczarek,
- 2 duże cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 2 jajka,
- 3-4 łyżki mąki pszennej,
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
- 2 łyżki przecieru pomidorowego,
- 1 szklanka bulionu mięsnego,
- sól i pieprz,
- zioła prowansalskie,
- oregano,
- majeranek,
- 1 listek laurowy,
- natka pietruszki,
- opcjonalnie 4 łyżki kwaśnej śmietany (12% lub 18%),
- olej do smażenia
Obie cebule drobno posiekać.
Mięso pokroić w kostkę i wymieszać z 1 czubatą łyżką mąki pszennej. Obsmażyć na patelni na oleju razem z 1/3 ilości pokrojonej cebuli i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, aż mięso będzie brązowe. W razie potrzeby zlać nadmiar tłuszczu. Wlać bulion, doprawić do smaku pieprzem, listkiem laurowym, ziołami prowansalskimi, oregano i majerankiem. Dusić pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie. Dodać przecier pomidorowy, a jeśli sos jest zbyt rzadki – można zagęścić go 1 łyżeczką mąki rozrobionej w małej ilości zimnej wody.
Pieczarki oczyścić, pokroić na duże kawałki. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, dodać pieczarki i 1/3 ilości posiekanej cebuli. Smażyć, aż sok, który puszczą pieczarki, odparuje. Doprawić solą i pieprzem.
Ziemniaki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, jeśli są wodniste to odcisnąć w dłoniach z nadmiaru soków, dodać 2 łyżki mąki pszennej, 1 łyżkę mąki ziemniaczanej, jajka i pozostałe 1/3 ilości posiekanej cebuli. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać.
Na patelni na oleju usmażyć po 1 dużym placku na osobę.
Na każdy placek wyłożyć po kilka łyżek mięsa z sosem, na nie nałożyć pieczarki, ewentualnie na wierzch kłaść po łyżce śmietany. Posypać natką pietruszki.
Podawać od razu.
9 komentarze
baaardzo dawno nie jadłam placków po zbójnicku! aleś mi narobiła niesamowitego smaka! *__*
OdpowiedzUsuńjeśli nie uda mi się na dniach samej zrobić (kto mi zatrze ziemniaczki? :( ), to kręcąc się po jakiś lokalnych knajpkach spróbuję takowego zamówić. :)
pyycha!
Mój Połówek na pewno nie pogardziłby takim jadłem;)
OdpowiedzUsuńA tu zimno i leje, wiec taki drwalski obiad bylby calkiem na miejscu :)
OdpowiedzUsuńTeż niedawno robiłam placki ziemniaczane z pieczarkami, ale w znacznie bardziej okrojonej wersji. Twoje są niezwykle bogate i apetyczne! Dzięki za udział w akcji :)
OdpowiedzUsuńJa tez sie pisze! Sama za leniwa jestem na tarcie ziemniakow... ;) Gotowizna mile widziana! :)
OdpowiedzUsuńAleż konkretnie i smacznie:)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
Gdybyś kiedyś była w Szczawnicy, możesz porównać własną wersję z podawaną w jadłodajni Pod Siekierkami...
OdpowiedzUsuńA na razie muszę przekonać wszystkich w domu do wypróbowania Twojej wersji. Ze względów sentymentalnych pewnie wszyscy będą przysięgać, że w Siekierkach lepsze, chociaż obstawiam Twoją.
M.
mmmm uwielbiam takie jedzenie niezależnie od pory roku. No może w te największe upaly niekonicznie ale dzisiaj chętnie bym zjadła.
OdpowiedzUsuńZacne takie jedzenie po ciężkim dniu pracy w lesie zjadło by się taki posiłek :)
OdpowiedzUsuń