Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wołowina w jogurcie po indyjsku

By 10:45 , ,

Za każdym razem, gdy przygotowuję coś indyjskiego, coraz bardziej lubię tę kuchnię. Szkoda, że nie wszyscy podzielają mój entuzjazm (siostra owszem, ale mama już nieco mniej). No ale cóż – to w końcu kuchnia dość specyficzna i nie każdy znosi te tony przypraw i milion składników ;)
Gotując dla reszty rodziny, staram się więc mieć to na uwadze i dawać mniej chili i intensywnych przypraw typu garam masala, niż zalecają przepisy. W sumie sama też wolę średnio pikantne przyprawy niż takie mega ostre :)
A wspomniane milion składników znajduje się chociażby w tym oto przepisie. Wpadlibyście na to, żeby do wołowiny dodać mak? A do tego migdały, kokos i sezam?
Odnoszę wrażenie, że potrawa ta powstała, gdy pewnej hinduskiej gospodyni zawaliła się półka z bakaliami wisząca nad kuchenką ;)
Nawet jeśli – to efekt i tak był pycha :)



Photobucket

WOŁOWINA W JOGURCIE PO INDYJSKU
(na 4 porcje)

  • 500g chudej wołowiny,
  • 5 łyżek gęstego jogurtu (bałkański jest ok.),
  • 1 łyżeczka świeżo starego imbiru,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżeczka chili w proszku (dałam ½ łyżeczki),
  • szczypta kurkumy,
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala (dałam płaskie),
  • szczypta soli,
  • 2 strąki zielonego kardamonu,
  • 1 łyżeczka nasion czarnego kminku (nie miałam, pominęłam),
  • 50g mielonych migdałów,
  • 1 łyżka wiórków kokosowych,
  • 1 łyżka maku,
  • 1 łyżka ziaren sezamu,
  • 2 średnie cebule,
  • 300ml wody,
  • 2 czerwone chili (dałam 1 małe),
  • listki kolendry do dekoracji,
  • olej do smażenia

Wołowinę pokroić na plastry o grubości ok. 2,5 cm. Włożyć ją do miski, dodać jogurt, imbir, przeciśnięty przez praskę czosnek, chili w proszku, kurkumę, garam masala i sól (ja dodałam dodatkowo łyżeczkę mąki z ciecierzycy, bo bałam się, że jogurt zwarzy się w trakcie późniejszego gotowania. Myślę, że zwykła mąka pszenna też się sprawdzi;). Wszystko razem dokładnie wymieszać i odstawić.
Na dużej patelni podprażyć na brązowo mielone migdały, wiórki kokosowe, mak i sezam, ciągle mieszając. Następnie wsypać wszystko do miksera i rozdrobnić, dodać łyżkę wody, aby powstała pasta, dodać do mięsa i dokładnie wymieszać (ja z lenistwa pominęłam to rozdrabnianie w blenderze :P).
Na głębokiej patelni rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać posiekane cebule i podsmażyć je na złoty kolor. Zdjąć je z patelni, po czym na oleju podsmażyć mięso odsączone z zalewy. Smażyć ok. 5 minut, ciągle mieszając. Po tym czasie dodać odłożoną cebulę i smażyć jeszcze kilka minut. Wlać wodę i marynatę jogurtową, przykryć patelnię i dusić na małym ogniu przez ok. 1 godzinę, od czasu do czasu mieszając. Jeśli mięso jest miękkie, a sos wydaje się zbyt rzadki, pod koniec duszenia zdjąć pokrywkę, aby nadmiar wody mógł odparować.
Gotową potrawę posypać listkami kolendry.

Jako dodatek do tej potrawy podałam Ryż z soczewicą oraz cukinię z nasionami kozieradki.
 


(przepis z książeczki „Z kuchennej półeczki. Kuchnia indyjska”)

Photobucket

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Mak? O tym nie pomyslalam, choc kokos i sezam juz sie u mnie w wytrawnych daniach pojawialy. Oblednie mi sie ten przepis podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak usiadlam do tego bloga, tak nie moglam odejsc do poki nie przejrzalam wszystkich przepisow ;) Pare juz wybranych na przyszly tydzien do wyprobowania, dzieki :)

    I zapraszam do mnie:
    http://www.project-umbrella.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mak, kokos, migdały i sezam do mięsa. da się tak?:)
    http://oh-liveagoodlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o mnie to podoba mi się, że można znaleźć przepisy kuchni z całego świata i coraz bardziej mam ochotę zapoznać się z kuchnią indyjską

    OdpowiedzUsuń