Obsługiwane przez usługę Blogger.

Toyug chighirtmasi, czyli kurczak z jajkami ;)

By 09:03 ,

Na dziś miałam wprawdzie zaplanowany inny obiad, ale rankiem okazało się, że tata znów wyjechał na delegację i w domu zostaję tylko ja z mamą i siostrą. Jako że wszystkie trzy jemy raczej jak przysłowiowe wróbelki, zaczęłam szukać pomysłu na niezbyt obfity obiad. Kurczak z jajkami, który znalazłam na blogu Ireny i Andrzeja, po zmniejszeniu proporcji, sprawdził się doskonale :) Jest to potrawa kuchni azerbejdżańskiej i oryginalnie nazywa się „toyug chighirtmasi”, ale za cholerę nie potrafię tej nazwy wymówić! ;)

Photobucket

TOYUG CHIGHIRTMASI
(dla 2 głodnych lub 3 mniej głodnych osób ;-) )
3 nieduże filety z kurczaka,
2 jajka,
1 nieduża cebula,
pół puszki pomidorów pelati (można dać 3 dojrzałe pomidory, ale raczej nie o tej porze roku ;-) ),
2 łyżki oleju,
1 łyżeczka masła,
posiekana natka pietruszki albo listki kolendry,
sól, pieprz

Cebulę pokroić w plasterki i podsmażyć ją na łyżce oleju. Przełożyć ją na talerzyk, a na patelni roztopić pozostały olej i masło. Filety z kurczaka podzielić na 3 kawałki każdy, wrzucić na patelnię i usmażyć z obu stron na rumiano (10-15 minut). Doprawić solą i pieprzem. Dodać usmażoną cebulę i nieco rozdrobnione pomidory. Jajka roztrzepać w kubku i zalać nimi kurczaka. Przykryć i nie mieszając, smażyć przez ok. 7 minut. Posypać kolendrą lub natką.
Podawać z chlebem lub ryżem (ja podałam z chlebem).

Photobucket

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Jak miło;-) Sam bym teraz z miłą chęcią zjadł słuszną porcję;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. to danie jest rewelacyjne!
    muszę kiedyś przygotowac ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. heh, danie wygląda smakowicie, ale z tym jedzeniem jak wróbelek to bym uważała, spoko ptaszków je dziennie tyle ile same ważą ;)
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, no w sumie masz rację, Barbaro, że tyle jedzą ;) ale jakoś tak się utarło że "jeść jak wróbelek" to jeść niedużo... ;)

    OdpowiedzUsuń