Obsługiwane przez usługę Blogger.

Czekokubki :)

By 13:06 , ,

Ten deser chyba każdego potrafi wyciągnąć z listopadowo-grudniowej zamuły ;)
Z zewnątrz przypieczony, w środku płynny. Mega czekoladowy. Po prostu cudowny.
Nigella po raz kolejny dała radę :)


Photobucket

CZEKOKUBKI
(składniki na 4 porcje)
125g masła + trochę na wysmarowanie żaroodpornych foremek,
125g gorzkiej czekolady,
2 jajka,
120g cukru pudru,
3 płaskie łyżki mąki

Masło i połamaną czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (ja rozpuściłam w mikrofalówce). Odstawić, by masa nieco ostygła.
Ramekiny wysmarować pozostałym masłem.
W misce roztrzepać jajka z cukrem pudrem i mąką. Dodać masę czekoladową i wymieszać. Ciasto rozdzielić do foremek.
Piec w temp. 200 stopni przez 15-20 minut. Aby sprawdzić czy są gotowe, najlepiej pomacać je delikatnie łyżeczką – wierzch powinien być upieczony, ale środek bardzo miękki.
Podawać na gorąco.

Jeszcze moja uwaga: czekokubki po rozlaniu masy do foremek można przechowywać w lodówce kilka godzin, maksymalnie do następnego dnia i upiec tuż przed podaniem w dogodnym momencie. Ja zrobiłam tak z częścią czekokubków i jest to b. wygodne jeśli przychodzi do nas ktoś w odwiedziny :) W takim wypadku czekokubki trzeba piec dłużej (ja piekłam chyba z 25 minut).


A poniżej fragment oryginalnego filmu Nigelli:





Może zainteresuje Cię również

9 komentarze

  1. Nigella po prostu wie co dobre ;) Pysznie wygląda taki czekokubek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czekoladowa jesień.. dużo przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm nie ma to jak przepisy nigelli.

    OdpowiedzUsuń
  4. ach, genialne!
    poproszę taki kubeczek ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają super! Koniecznie muszę kiedys zrobić. Boskie!

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniały deser!

    http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś zrobiłam te czekokubki i wyszły przecudowne :) Dziękuję, że mi o nich przypomniałaś. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń