Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zupa Cheeseburger

By 00:05 ,

Nie mam oporów przed próbowaniem nowych rzeczy. A im bardziej mnie jakieś danie zadziwi, tym prędzej mam ochotę je przygotować. Jedynymi, niestety dość poważnymi ograniczeniami na tym polu są:
a) budżet
b) gusta i guściki innych domowników.
W tym przypadku po morderczej batalii udało mi się namówić rodzinę do spróbowania tego dziwactwa. No bo – jak można zrobić zupę o smaku kanapki???
Ale Anglicy jak widać wszystko potrafią :D
I muszę przyznać, że zupa była naprawdę smaczna. Serio. I sycąca. I kaloryczna, niestety, ale po czymś takim nie ma mowy o drugim daniu... ;)

Photobucket

ZUPA CHEESEBURGER
(dla ok. 5 osób)
400g mielonej wołowiny,
litr bulionu wołowego,
1 cebula,
mała marchewka,
2/3 strąka dużej czerwonej papryki,
1 pomidor,
łyżeczka koncentratu pomidorowego,
2 ząbki czosnku,
szklanka mleka,
opakowanie serka topionego w plasterkach,
kilka cienkich plasterków boczku,
2 łyżki mąki,
sól, pieprz,
ostra papryka w proszku,
2 łyżki oleju

Marchewkę pokroić na ćwierćplasterki, zalać bulionem i gotować przez 15-20 minut do miękkości.
Posiekaną cebulę podsmażyć na oleju, dodać mięso, posiekany czosnek, pokrojoną w paseczki paprykę oraz obrany, pokrojony miąższ pomidora (bez pestek) i smażyć razem. Gdy mięso będzie gotowe, przełożyć całość do zupy, wlać prawie całe mleko i podgrzać. Dodać koncentrat pomidorowy, by uzyskać ładniejszy, różowawy kolor. Zupę zaciągnąć mąką rozrobioną w reszcie mleka i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i rozpuścić ser. Doprawić do smaku.
Zupę podawać posypaną papryką w proszku i zrumienionym, chrupiącym boczkiem.

Zainspirowałam się przepisem u sugarspice, ale po przeanalizowaniu innych przepisów, postanowiłam go nieco zmodyfikować. Przy okazji zaskoczył mnie fakt, że w Anglii aromat dymu wędzarniczego można kupić w normalnym spożywczaku...

Może zainteresuje Cię również

0 komentarze