Sernik ten przygotowałam niedawno na urodziny szwagra ;) Ponieważ sezon truskawkowy mamy w pełni, a pogoda całkiem dopisuje, sernik na zimno jest idealną opcją na lekką słodycz do kawy :) Tak naprawdę nie jest to prawdziwy sernik, ponieważ jego bazę stanowią jogurty greckie, jednak dzięki temu jego smak jest jeszcze delikatniejszy.
Sernik przygotowałam w ramach wspólnego gotowania z Gin :)
SERNIK TRUSKAWKOWY NA JOGURTACH
masa truskawkowa:
- 500 g truskawek,
- 500 g jogurtu greckiego,
- 200 g śmietanki kremówki,
- ok. 100 g okrągłych biszkoptów,
- 4 łyżki cukru pudru,
- 6 łyżeczek żelatyny,
- 1/3 szklanki wody
masa waniliowa:
- 200 g jogurtu greckiego,
- 200 g serka kremowego (np. Philadelphia albo Twój Smak),
- 3 łyżki cukru pudru,
- 1 lyżeczka ekstraktu z wanilii lub 2-3 krople aromatu waniliowego,
- 1,5 łyżeczki żelatyny,
- 1/4 szklanki wody
Masa truskawkowa: Żelatynę wymieszać z wodą w szklance i odstawić do napęcznienia.
Truskawki oczyścić z szypułek, umyć i zmiksować
blenderem na mus. W misce zmiksować razem jogurt, mus truskawkowy i cukier puder. Żelatynę rozpuścić, wkładając szklankę do większego naczynia wypełnionego gorącą wodą (można też podgrzać szklankę ok. 10 s w mikrofalówce). Płynną żelatynę wlać do masy jogurtowo-truskawkowej, cały czas miksując. Śmietankę ubić na
sztywno, dodać do masy i delikatnie wymieszać. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć biszkopty.
Delikatnie wylać masę truskawkowo-jogurtową i wstawić do lodówki na
około 2-3 godziny, aż masa stężeje.
Masa waniliowa: Żelatynę wymieszać z wodą w szklance i odstawić do napęcznienia.
Serek przełożyć do miski, dodać jogurt, cukier puder i zmiksować. Żelatynę rozpuścić w podobny sposób jak wyżej i dodać ją do masy, cały czas miksując. Masę waniliową wylać na lekko stężały sernik i całość wstawić do lodówki na min. 6 godzin, a najlepiej na całą noc, aby ciasto dobrze stężało.
(na podstawie przepisu stąd, z moimi małymi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Jedne z najlepszych bułeczek, jakie jadłam! Mają bardzo delikatną strukturę i delikatny posmak jogurtu. Nie są zbyt słodkie, więc pasują zarówno do słodkich, jak i słonych dodatków - mnie jednak ciut bardziej leżały na słodko, np. z dżemem albo z serkiem i miodem.
Bułeczki te leżakują przez noc w lodówce, piecze się je dopiero rankiem następnego dnia, więc ich przygotowanie najlepiej jest zostawić sobie na weekend.
Zdecydowanie polecam! :)
AMERYKAŃSKIE BUŁECZKI JOGURTOWE
(przepis na 10 sztuk)
- 60 ml wody,
- 60 g masła,
- 250 g gęstego jogurtu,
- 1 jajko,
- 450 g mąki pszennej (użyłam mąki typ 650),
- 1 łyżeczka drożdży instant lub 15 g świeżych,
- 1 łyżeczka cukru,
- 1 lyżeczka soli
Do rondelka wlać wodę, dodać masło i mieszając podgrzać na małym
ogniu. Gdy masło się całkowicie rozpuści, dodać jogurt i podgrzewać tak
długo, aż płyn osiągnie temperaturę 40ºC.
W dużej misce połączyć make z drożdżami, solą i cukrem. Całość zalać
ciepłą mikstura jogurtową, wbić jajko i wszystko dobrze wymieszać. Potem
zagnieść gładkie, nieco lepkie i luźne ciasto (najlepiej użyć do tego celu miksera z końcówkami do ciast drożdżowych). Pozostawić do
wyrośnięcia na 1,5 godziny, w tym czasie ciasto bardzo szybko przyrasta,
wiec należy je przemieszać co pół godziny.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części i ukształtować okrągłe
bułeczki. Układać je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, złączeniem do dołu. Bułki przykryć
ściereczką i całą blachę włożyć do dużego foliowego worka. Następnie całość umieścić
w lodówce, i pozostawić tam na noc.
Następnego dnia około 30-45 minut przed pieczeniem, wyjąć bułeczki z
lodówki i zostawić na stole do ogrzania. Przed włożeniem do piekarnika
bułeczki naciąć nożycami na krzyż.
Piec w naparowanym piekarniku (spryskanym wodą), temperaturze 190ºC, przez około 20-25 minut, aż się zezłocą.
Upieczone bułeczki ostudzić na kratce.
(na podstawie przepisu z blogu Atiny)
Może zainteresuje Cię również
Gumbo to typowa dla kuchni kreolskiej potrawka mięsno-warzywna. W jej skład wchodzi przeważnie kurczak, kiełbaski i krewetki, czasami łącznie, a czasami w różnych kombinacjach. Zawsze jednak bazą gumbo jest ciemna zasmażka i zawsze potrawa ta zawiera w sobie cebulę, seler naciowy i zieloną paprykę. Jest to danie specyficzne, odmienne w smaku od znanych mi drobiowych potrawek, ale mimo to zgodnie stwierdziliśmy, że gumbo jest bardzo smaczne :)
Ja przygotowałam gumbo z kurczaka i kiełbasek, ale być może w przyszłości skuszę się także na wersję krewetkową :)
GUMBO Z KURCZAKIEM I KREWETKAMI
(przepis na 4 porcje)
- 3-4 łyżki oleju lub 2 solidne łyżki klarowanego masła,
- 2 czubate łyżki mąki,
- 1 cebula,
- 1 zielona papryka,
- 2 łodygi selera naciowego,
- 200 g wędzonej kiełbasy (użyłam małych kiełbasek śląskich),
- 2-3 ząbki czosnku,
- 2 łyżeczki przyprawy kreolskiej,
- 450-500 g ugotowanego mięsa z kurczaka (ja użyłam ugotowanego mięsa z udek),
- 500 ml bulionu z kurczaka,
- 1 liść laurowy,
- sól i pieprz do smaku
W na patelni (najlepiej głębokiej) rozgrzać tłuszcz, dodać mąkę i smażyć na niewielkim ogniu przez około 10 minut, mieszając, aż zasmażka nabierze koloru czekoladowego. Uwaga: zasmażka absolutnie nie może się przypalić na czarno!
Do zasmażki dodać posiekaną cebulę, pokrojonego w plasterki selera i kiełbasę oraz pokrojoną w kostkę zieloną paprykę. Całość zasmażać ok. 5 minut, następnie dodać posiekany czosnek i smażyć jeszcze 3-4 minuty. Dodać przyprawę kreolską i dokładnie wymieszać, następnie, mieszając, stopniowo wlać bulion. Dodać liść laurowy i gotować na małym ogniu pod przykryciem około 1 godzinę. Następnie dodać pokrojonego na kawałki kurczaka i gotować pod przykryciem kolejną godzinę. W razie potrzeby dolać nieco wody. Na koniec doprawić do smaku pieprzem i ewentualnie solą.
Podawać z ryżem.
(na podstawie przepisu z allrecipes z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Przpyrawa ta (a właściwie mieszanka przypraw) jest charakterystyczna dla kuchni kreolskiej Luizjany, czyli kuchni potomków francuskich, hiszpańskich i portugalskich imigrantów, którzy osiedlili się na południu USA.
Przyprawa kreolska świetnie pasuje przede wszystkim do potraw z kurczaka, choć nie tylko. Ja użyłam jej do gumbo - amerykańskiej potrawki z kurczakiem i krewetkami. Przyprawa ta świetnie sprawdziła się też do poczciwej karkówki z grilla ;)
Wszystkie składniki tej przyprawy można kupić stacjonarnie w sklepach w Polsce, chociaż z suszoną cebulą mogą być pewne problemy – rzadko pojawia się w ofercie, mimo że produkuje ją jedna z najbardziej znanych firm przyprawowych. Jeśli nie uda się Wam zdobyć tego składnika, po prostu go pomińcie.
PRZYPRAWA KREOLSKA
- 5 łyżeczek słodkiej papryki w proszku,
- 3 łyżeczki soli,
- 2 łyżeczki cebuli granulowanej,
- 2 łyżeczki czosnku granulowanego,
- 2 łyżeczki suszonego oregano,
- 2 łyżeczki suszonej bazylii,
- 1 łyżeczka suszonego tymianku,
- 1 łyżeczka czarnego pieprzu mielonego,
- 1 łyżeczka białego pieprzu mielonego,
- 1 łyżeczka pieprzu cayenne
Wszystkie składniki wymieszać razem. Przechowywać w szczelnie zamykanym słoiczku.
(na podstawie przepisu z allrecipes, robiłam z połowy porcji)
Może zainteresuje Cię również
Kilka lat temu zamieściłam przepis na chili con carne, do którego lubię wracać, ponieważ i ja i mój mąż bardzo lubimy tę potrawę.
Tym razem przygotowałam chili nieco inaczej, a smak dodatkowo podkręciłam gorzką czekoladą. Nie ma jej tu wiele, nie gra ona pierwszych skrzypiec, ale jest delikatnie i intrygująco wyczuwalna. Dodatek czekolady to tylko jedna z wielu wersji tej teksańsko-meksykańskiej potrawy i nie powinna ona dziwić nikogo, kto miał do czynienia chociażby z indykiem mole poblano.
Chili con carne najczęściej podaje się z tortillami lub ryżem, ja jednak dla odmiany przygotowałam szybkie serowe quesadille, czyli tortille zapieczone z serem. Prawdziwa rozpusta ;)
CHILI CON CARNE Z CZEKOLADĄ
(przepis na 4 porcje)
- 500 g mielonej wołowiny,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 żółta papryczka chili,
- 1 duża czerwona papryka,
- 1 kieliszek czerwonego wytrawnego wina,
- 2 łyżki octu balsamicznego,
- 1 puszka krojonych pomidorów,
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
- 1 szklanka bulionu wołowego,
- 1 czubata łyżeczka słodkiej papryki w proszku,
- ½ łyżeczki mielonego kuminu,
- ½ łyżeczki pieprzu cayenne,
- ½ łyżeczki wędzonej papryki w proszku (opcjonalnie)
- 1 puszka czerwonej fasoli,
- 20 g gorzkiej czekolady (min. 20% kakao),
- sól i pieprz
Rozgrzać patelnię, wrzucić na nią mięso, posiekaną cebulę, chili (bez pestek) i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć około 5-7 minut na średnim ogniu, aż mięso zacznie się rumienić. Dodać pokrojoną w paseczki paprykę i smażyć jeszcze 4-5 minut. Wlać wino i ocet balsamiczny, a gdy nieco odparuje, dodać bulion, pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, słodką paprykę w proszku, kumin, pieprz cayenne, wędzoną paprykę oraz nieco soli i pieprzu do smaku. Gotować 20 minut, następnie dodać odsączoną fasolę z puszki i gotować jeszcze ok. 10 minut, aż nadmiar wody odparuje i potrawa zgęstnieje. Na koniec dodać czekoladę i powoli mieszając, gotować jeszcze 2-3 minuty.
Przed podaniem posypać kolendrą.
SZYBKIE SEROWE QUESADILLE
(4 porcje)
- 4 pszenne tortille,
- 200 g sera cheddar
Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na rozgrzanej, suchej patelni położyć tortillę, na jednej połowie nałożyć ser, zgiąć i przykryć drugą połową. Smażyć kilka minut na średnim ogniu, następnie obrócić i smażyć z drugiej strony. Tortilla powinna się zarumienić, a ser stopić. W czasie smażenia quesadillę należy dociskać łopatką albo czymś obciążyć, np. rondelkiem.
W ten sam sposób przygotować pozostałe quesadille.
Podawać ciepłe, pokrojone na trójkąty.
Może zainteresuje Cię również
Przepyszne, wilgotne i aromatyczne ciasto marchewkowe prosto z wysp Bahama ;) Zapach korzennych przypraw większości z nas kojarzy się raczej z jesienią i zimą, ale w tym wypadku kawałki ananasa oraz wiórki kokosowe dodają ciastu egzotycznej duszy. Polecam użyć do tego ciasta świeżego ananasa, który jest zdecydowanie smaczniejszy niż ten z puszki... aczkolwiek ten z puszki też da radę ;)
CIASTO MARCHEWKOWE BAHAMA MAMA
- 3 jajka,
- 1 szklanka oleju (dałam 2/3 szklanki),
- ¾ szklanki cukru,
- 2 szklanki mąki,
- 1 łyżeczka sody,
- 2 łyżeczki cynamonu,
- 1 łyżeczka przyprawy korzennej,
- szczypta soli,
- 2 szklanki marchewki startej na tarce o drobnych oczkach,
- 1 szklanka pokrojonego w kostkę ananasa (świeżego lub z puszki),
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub kilka kropli aromatu waniliowego,
- 1 szklanka wiórków kokosowych,
- ½ szklanki rodzynek
W jednej misce wymieszać ze sobą mąkę, sodę, cynamon, przyprawę korzenną i sól. Jajka, olej i cukier zmiksować w drugiej misce na jednolitą masę. Dodać sypkie składniki z pierwszej miski i krótko zmiksować (tylko do momentu połączenia się składników). Dodać marchewkę, ananas, ekstrakt z wanilii, wiórki kokosowe i rodzynki, wymieszać wszystko łyżką.
Podłużną foremkę o długości 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć do niej ciasto.
Piec w 180 stopniach przez 50-60 minut, aż wbity patyczek nie będzie obklejony surowym ciastem.
(na podstawie przepisu z blogu Majany)
Może zainteresuje Cię również
Bardzo smaczne i nietrudne do zrobienia pszenne bułeczki z makiem. Największą zaletą bułeczek jest chrupiąca skórka, stąd też ich nazwa (oryginalnie bułki te wywodzą się z USA) :)
Świetnie komponują się zarówno ze słodkimi, jak i słonymi dodatkami, od dżemu po wędlinę.
Ciasto łatwo się zagniata i dobrze wyrasta, dlatego powinny udać się nawet początkującym :)
CRUSTY HARD ROLLS
(10 sztuk)
- 390 g mąki pszennej (typ 650),
- 250 g letniej wody,
- 10 g świeżych drożdży lub 3 g drożdży instant,
- 1 łyżeczka cukru,
- 1 łyżeczka soli
dodatkowo:
- 1 roztrzepane jajko,
- mak do posypania bułek
Do miski wsypać 130 g mąki, wlać całą wodę, wkruszyć drożdże, dodać cukier, wszystko razem wymieszać i odstawić na 15 minut. Po tym czasie do powstałego rozczynu dodać pozostałą mąkę oraz sól. Całość wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto (można użyć miksera z hakami do ciast drożdżowych).
Miskę przykryć ściereczką i pozostawić ciasto do wyrośnięcia na 1 godzinę. Po tym czasie ciasto znów krótko zagnieść i pozostawić pod przykryciem na kolejną godzinę.
Gotowe ciasto podzielić na 10 części (o wadze ok. 65 g każda) i uformować owalne bułeczki. Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia złączeniami do dołu, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut.
Piekarnik rozgrzać do 220ºC.
Wyrośnięte bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem, każdą z nich naciąć wzdłuż za pomocą ostrego noża.
Bułki piec ok. 20 minut, aż będą złociste.
Studzić na kratce.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Do naczynia miksującego wsypać 130 g mąki, wlać całą wodę, wkruszyć drożdże, dodać cukier, podgrzać 1 min/37ºC/interwał. Zaczyn odstawić na 15 minut, następnie dodać pozostałą mąkę i sól, wyrobić 2 min/interwał. Ciasto pozostawić w naczyniu miksującym do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto przemieszać kopystką, ponownie zagnieść 1 min/interwał i pozostawić w naczyniu miksującym na kolejną godzinę.
Gotowe ciasto podzielić na 10 części (o wadze ok. 65 g każda) i uformować owalne bułeczki. Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia złączeniami do dołu, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut.
Piekarnik rozgrzać do 220ºC.
Wyrośnięte bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem, każdą z nich naciąć wzdłuż za pomocą ostrego noża.
Bułki piec ok. 20 minut, aż będą złociste.
Studzić na kratce.
(na podstawie przepisu z blogu Atiny)
Może zainteresuje Cię również