Obsługiwane przez usługę Blogger.

Jajka faszerowane pasztetem sojowym

By 22:40 , , ,

Na ten przepis natrafiłam w starym „Poradniku Domowym”. Specjalnie po to, by przygotować te jajka, kupiłam pasztet sojowy i pierwszy raz go spróbowałam. Pierwsze wrażenie (po kęsie samego pasztetu) było takie, że oto mam kolejny powód, by nigdy nie przechodzić na wegetarianizm ;) A tak serio, po wymieszaniu go ze startą rzodkiewką i natką oraz doprawieniu, zamienił się w naprawdę smaczny i całkiem nieźle wyglądający farsz do jajek.
Oczywiście ten sam przepis można wykonać stosując „normalny” pasztet. :)

Photobucket

JAJKA FASZEROWANE PASZTETEM SOJOWYM
4 jajka ugotowane na twardo,
1 opakowanie pasztetu sojowego (ja użyłam pasztetu z dodatkiem pieczarek),
kilka rzodkiewek,
natka pietruszki,
majeranek,
sól i pieprz
2 pomidory i kilka liści sałaty (do dekoracji)

Jajka przeciąć wzdłuż na połówki, wyjąć żółtka i rozdrobnić je razem z pasztetem. Dodać natkę pietruszki i 2 lub 3 rzodkiewki starte na tarce. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Tak przygotowaną pastą napełnić białka. Udekorować majerankiem i plasterkami rzodkiewki. Ułożyć na plastrach pomidorów, a całość na talerzu wyścielonym liśćmi sałaty.

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Dokładnie to samo wrażenie odniosłam po moim pierwszym pasztecie sojowym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie to napisałaś, o pasztecie sojowym i o przechodzeniu na wegetarianizm;-)
    A prawdziwym pasztetem to my kiedyś jajka faszerowaliśmy i bardzo miło je wspominamy;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym spróbowała, zwłaszcza,ze pasztetu sojowego nie jadlam jeszcze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pasztety i pasty sojowe! :P
    Super pomysł, aż się nie mogę doczekać kiedy będę mieć wolne i go wypróbuje :)
    Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy farsz do jajeczek:)

    OdpowiedzUsuń