Obsługiwane przez usługę Blogger.

Imprezowa sałatka z porem

By 16:35 , ,

Sałatka „imprezowa” – bo cieszy się powodzeniem na każdej niemal imprezie. Kwaskowato-pikantna, idealna na „zagrychę” ;) Przepis dostałam kilka lat temu od znajomej i od tego czasu wypróbowałam ją już wielokrotnie. Robiłam ją między innymi na tegorocznego sylwestra i mimo ogromu jedzenia, jakie pojawiło się wówczas na stołach, sałatka została zjedzona niemal całkowicie.

Photobucket

„IMPREZOWA” SAŁATKA Z POREM
1 duży por,
1 czerwona papryka,
1 słoiczek marynowanych pieczarek,
1 puszka kukurydzy,
3 ogórki konserwowe,
2 jajka ugotowane na twardo,
100g żółtego sera,
pół szklanki pikantnego majonezu (najlepszy jest „Kielecki”),
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego,
sól, pieprz, cukier

Pora oczyścić, przekroić wzdłuż i pokroić na cienkie półplasterki – całą białą część oraz trochę zielonej. Przelać na sitku wrzątkiem aby pozbyć się goryczki, osączyć i przełożyć do miski.
Paprykę, pieczarki, ogórki, białka jajek oraz żółty ser pokroić w kostkę i wrzucić do miski z porem. Dodać osączoną z zalewy kukurydzę. Wymieszać.
Żółtka jajek przetrzeć przez sitko. Dodać majonez, jogurt, solidną szczyptę soli, płaską łyżeczkę cukru i pół łyżeczki pieprzu. Dokładnie wymieszać. Gotowym sosem polać sałatkę, wymieszać i odstawić do lodówki na 1-2 godziny, aby „się przegryzła”.


Może zainteresuje Cię również

9 komentarze

  1. Wygląda ciekawie, a że przepadam za pieczarkami marynowanymi i serem - musi być pyszna!
    http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam, że ta sałatka jest boska ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pysznie! W przyszłym tygodniu jadę do domu więc może zaserwuję ją mojej rodzince? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie świetna ta sałatka!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja poproszę porcję takiej "zagrychy";-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie, lekko, pożywnie - w sam raz na dobra zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sałatkowa pyszność. Aż chce się pójść do domu i zrobić swoją wersję. Ale to jeszcze chwilka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zrobiłam i znikła na rodzinnej imprezie, więc potwierdzam, że warto wypróbować i przesyłam pozdrowienia dla autorki/kucharki :-)

    OdpowiedzUsuń