Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zupa serowa z szynką

By 13:52

Przepis na tę zupę miałam zamieścić tu już dawno, właściwie zaraz po świętach Wielkanocnych, a to dlatego, że pozwala ona wykorzystać resztki wędlin, które zazwyczaj po różnych uroczystościach zostają w postaci nadwyżki. Tymczasem czas mijał, a zupa serowa z szynką schodziła na blogu na coraz to dalszy plan... aż w końcu zdałam sobie sprawę, że jutro kończy się akcja Doroty "Nie marnuj żywności". Dlatego dodaję ją tu czym prędzej z adnotacją, że jest bardzo smaczna i sycąca, choć niestety dość kaloryczna ;)
Przepis znalazłam u Annuar i nieco go zmodyfikowałam:

Photobucket

ZUPA SEROWA Z SZYNKĄ
(przepis na 4 porcje)

  • 4 szklanki bulionu z kurczaka, 
  • 150-200g szynki, 
  • 2 kostki serka topionego,
  • 1 łyżka mąki,
  • 1 cebula lub 15cm kawałek pora,
  • 2 ząbki czosnku,
  • łyżka oleju,
  • zioła prowansalskie,
  • sól i pieprz

Cebulę lub por pokroić w drobną kostkę i lekko posmażyć na oleju. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek pokrojoną w paseczki szynkę i smażyć jeszcze przez krótką chwilę.
Na gotujący się bulion wrzucić serki, wlać mąkę rozrobioną w niewielkiej ilości zimnej wody i zmiksować zupę na gładko. Dodać podsmażoną cebulę z szynką i gotować jeszcze 4-5 minut. Doprawić do smaku pieprzem i ziołami prowansalskimi, ewentualnie solą (ja nie dosalałam, ponieważ serki topione i szynka są wg mnie wystarczająco słone). 

Zupę podawać z grzankami.

II Letni Festiwal Zupy - Zaproszenie

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. mniam! moje ulubione połączenie - wędlina i serek. a w postaci rozgrzewającej zupy to istna euforia z mojej strony ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. chrupiące grzanki koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szynka i ser topiony to znane mi połączenie. I do tego bardzo pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jest genialna zimą i często robię bardzo podobną;)pycha

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego typu zupy. Robię podobną, ale używam do niej przerobiony na skwarki boczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Karmel-itko, dla mnie to właściwie taki comfort-food ;)

    asiejo, nie inaczej :) najlepiej na maśle czosnkowym

    Panno Malwinno, właśnie zastanawiałam się, czy nie poczekać z tą zupą do Zimowego Festiwalu Zupy, ale jednak z powodu akcji "Nie marnuj żywności" zdecydowałam się dać ją teraz. Przecież w lecie też nieraz jest zimno ;)

    shinju, muszę zatem spróbować także z boczkiem :)

    Zaytoon, oj tak, na dziś jest idealna...

    OdpowiedzUsuń