Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zielone naleśniki szpinakowe

By 11:03 , ,

"kotów kat ma oczy zielone, kot
pazurami trzyma się za życia brzeg,
w moim pokoju okna są uchylone,
nie wie że świat zazielenił się już na śmierć...
"
[Pidżama Porno]

Czekam i czekam, a ten świat jakoś wcale nie chce się zazielenić, nic a nic. Babcie na straganach handlują baziami wiązanymi w pęczki i to jest chyba jedyna oznaka wiosny, która wciąż zdaje się czaić gdzieś za węgłem. Zima co jakiś czas wysyła w jej stronę pogróżki w postaci kilkunastominutowych serii opadów śniegu, jakby za wszelką cenę chciała udowodnić, że jej koniec jeszcze nie nadszedł.

Tym chętniej wzięłam udział w akcji "Zielono mi", którą organizuje pincake :)

Photobucket

ZIELONE NALEŚNIKI SZPINAKOWE
2 szklanki mąki,
szklanka mleka,
szklanka wody gazowanej + jeszcze trochę,
2 jajka,
paczka mrożonego siekanego szpinaku (450g),
2 łyżki oliwy,
szczypta gałki muszkatołowej,
pieprz i sól,
olej do smażenia
nadzienie:
ok. 275 g sera typu feta (dałam 1 opakowanie "Favity"),
tyle samo białego sera,
3-4 łyżki śmietany,
pół słoika suszonych pomidorów marynowanych w oliwie,
pieprz

Szpinak rozmrozić. Mąkę roztrzepać z mlekiem, szklanką wody i jajkami na gładkie ciasto. Odstawić na godzinę. Następnie dodać rozmrożony szpinak wraz z sokiem, który się wydzielił, oliwę, sól, pieprz i startą gałkę. Zmiksować blenderem (najlepiej ręcznym), aż ciasto zrobi się niemalże jednolicie zielone. Uzupełnić taką ilością wody, by ciasto miało odpowiednio rzadką konsystencję.
Usmażyć naleśniki. W trakcie smażenia naleśniki robią się bardziej ciemnozielone :) Trzeba je ostrożnie odwracać, bo rozwalają się trochę łatwiej niż zwykłe naleśniki, niestety.
Nadzienie: Oba sery wymieszać ze śmietaną na jednolitą masę, dodać drobno pokrojone pomidory i doprawić pieprzem. Smarować dość cienko naleśniki i składać w trójkąt lub zwijać.

Takie zielone naleśniki można smarować też innym nadzieniem, według upodobania :)


Photobucket

Może zainteresuje Cię również

0 komentarze