Burek to nie tylko staroświeckie imię dla wiejskiego pieska, ale także rodzaj nadziewanego placka, popularnego na całym obszarze bałkanów i w Turcji. Nazwa pochodzi od tureckiego czasownika bur-, oznaczającego: zawijać, zakręcać.
W czasie naszego niedawnego pobytu w Chorwacji wielokrotnie mieliśmy okazję próbować różnego rodzaju burków, ponieważ sprzedaje się je w każdej piekarni oraz stoiskach z szybkimi przekąskami.
Burka wykonuje się z cieniutko wałkowanego ciasta filo lub yufka. Nadziane są przeważnie słonym serem, szpinakiem lub mięsem, ale w wielu miejscach widziałam także burki z innymi nadzieniami słonymi (np. ziemniaczanym) lub słodkimi (czekolada, wiśnie, jabłka). Będąc w Chorwacji niejednokrotnie mieliśmy okazję wypróbować różnych smaków burka :)
Burki są dość kaloryczną, ale smaczną przekąską, która syci na długi czas. Jeśli uda się nam nabyć ciasto filo, burki bez problemów możemy wykonać w domu.
BUREK Z MIĘSEM
(przepis na 4 sztuki)
- 8 arkuszy ciasta filo,
- 60 g stopionego masła,
- 500 g mielonej wołowiny,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka kuminu,
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku,
- ½ łyżeczki ostrej papryki w proszku,
- sól i pieprz,
- 1 jajko do posmarowania,
- sezam i/lub czarnuszka do posypania (opcjonalnie)
Na rozgrzaną patelnię wrzucić mięso mielone, posiekana cebulę i
przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć, mieszając, ok. 10 minut, aż
mięso się zarumieni (ja nie dodaję tłuszczu, ponieważ wystarcza tłuszcz
zawarty w mięsie mielonym). Dodać kumin, słodką i ostrą paprykę w
proszku oraz sól i pieprz do smaku, dokładnie wymieszać. Odstawić do lekkiego ostudzenia na ok. 15 minut.
Arkusz ciasta filo rozłożyć na blacie, delikatnie posmarować za pomocą
pędzelka stopionym masłem, przykryć drugim arkuszem ciasta. Wzdłuż
jednej z dłuższych krawędzi ułożyć pasek z nadzienia mięsnego. Dwa
krótsze boki ciasta założyć do środka, aby nadzienie nie wyciekło,
następnie całość ostrożnie zwinąć w rulon, zaczynając od brzegu z
nadzieniem. Powstały rulon zawinąć na kształt ślimaka. W ten sam sposób
zwinąć pozostałe 3 burki.
Burki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować
roztrzepanym jajkiem i posypać sezamem i/lub czarnuszką.
Piec w 200 stopniach ok. 20 minut, aż burki będą złocistobrązowe i
chrupiące.
Podawać na ciepło lub po ostudzeniu.
Stoisko z burkami w jednej z chorwackich piekarni:
Może zainteresuje Cię również
Burrito to klasyczna meksykańska potrawa składająca się z masy dobroci zawiniętej w pszenną lub kukurydzianą tortillę. Nadzienie do burrito może zawierać mięso lub nie - tym razem proponuję wegetariańską wersję na bazie brązowego ryżu, warzyw i czarnej fasoli. Danie jest sycące, niezwykle aromatyczne i po prostu przepyszne!
Farsz przygotowałam używając tego samego naczynia najpierw do smażenia, później duszenia i gotowania, a na koniec zapiekania. Patelnia lub garnek z grubym dnem, dostosowany także do używania w piekarniku, będzie idealny do tej potrawy. Ja użyłam patelni firmy WOLL, którą jakiś czas temu miałam okazję testować - więcej przeczytacie o niej TUTAJ.
WEGETARIAŃSKIE BURRITO Z BRĄZOWYM RYŻEM
(przepis na 8 sztuk)
- 1 łyżka oleju,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 czerwona cebula,
- 1 duża, czerwona papryka,
- 3 średniej wielkości pomidory,
- ok. 600 g wody,
- 250 g brązowego ryżu,
- 1 puszka czarnej lub czerwonej fasoli,
- 250 g przecieru pomidorowego (passata),
- 1/2 - 1 łyżeczki chili w proszku,
- 1 łyżeczka mielonego kuminu,
- 1 łyżeczka soli,
- 1/2 łyżeczki pieprzu,
- garść startego sera (najlepiej cheddar),
- 1 nieduże, dojrzałe awokado,
- 2 łyżki liści świeżej kolendry,
- 8 tortilli pszennych (kupionych lub domowej roboty),
- kwaśna śmietana 18% do podania
Cebulę posiekać, paprykę oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w niedużą kostkę. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i pokroić.
Na patelni lub w żaroodpornym garnku ozgrzać olej, wrzucić cebulę i smażyć na średnim ogniu 1-2 minuty, aż zmięknie. Dodać czosnek i smażyć, mieszając, jeszcze 30 sekund (uważać, by czosnek się nie przypalił). Dodać pokrojoną paprykę i smażyć jeszcze 2-3 minuty. Dodać pomidory, wsypać ryż i wlać wodę. Dokładnie wymieszać i gotować pod przykryciem na niezbyt dużym ogniu ok. 30 minut. Od czasu do czasu zamieszać i kontrolować ilość wody - w razie potrzeby dodać jej nieco więcej. Ryż powinien być al dente, czyli lekko twardawy.
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C.
Dodać odsączoną z zalewy fasolę, przecier pomidorowy, chili, kumin, sól, pieprz i kolendrę, dokładnie wymieszać. Całość posypać serem. Wstawić do piekarnika i zapiekać bez przykrycia ok. 15 minut, aż ser się stopi i zacznie rumienić.
Awokado przekroić, usunąć pestkę i skórę, miąższ pokroić w kostkę i udekorować nim nadzienie ryżowe bezpośrednio przed podaniem.
Tortille lekko zwilżyć wodą i krótko podgrzać w mikrofalówce lub na dużej, suchej patelni. Na każdą tortillę nakładać solidną porcję nadzienia, dodać nieco kwaśnej śmietany i zawijać.
(inspirowane przepisem stąd)
Może zainteresuje Cię również
Cacio e pepe to tradycyjny rzymski sposób podawania makaronu. W dialektach centralnej części Włoch "cacio e pepe" oznacza po prostu "ser i pieprz", czyli podstawowe składniki tej potrawy. Jak widać, danie wydaje się bardzo proste (niektórzy by powiedzieli, że wręcz ubogie), a mimo to smakuje wyśmienicie. Główna w tym zasługa sera pecorino, którego nie powinno się zastępować żadnym innym serem.
Do cacio e pepe używa się najczęściej makaronu bucatini, ale zwykłe spaghetti też dobrze się sprawdza.
Oczywiście, jak to bywa w tradycyjnych potrawach (nawet jeśli są tak proste), poszczególne przepisy mogą się od siebie różnić - niektóre np. nie zawierają oliwy ani masła, jednak dodatek tłuszczu pozwala lepiej rozprowadzić ser. Ponadto woda użyta z gotowania makaronu zawiera skrobię, która pozwala na połączenie się sera w kremowy sos.
Zawsze, kiedy przyrządzam to danie, wracam myślami do zeszłorocznych wakacji w Rzymie. Równo rok temu pierwszy raz postawiłam swoją stopę w tym mieście - i mam nadzieję, że nie ostatni ;)
MAKARON CACIO E PEPE
(przepis na 2 porcje)
- 180 g makaronu bucatini lub spaghetti,
- 2 łyżki oliwy,
- 1 łyżka masła,
- 2 łyżeczki ziaren pieprzu,
- 50 g sera pecorino romano,
- sól
Ziarna pieprzu utłuc w moździerzu.
Ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu – tak, aby był al dente.
W czasie gdy makaron się gotuje, na patelni rozgrzać oliwę. Dodać pieprz i delikatnie podgrzewać, aż zacznie wydzielać się przyjemny, pieprzny aromat. Zdjąć patelnię z ognia, dodać 2-3 łyżki wody z gotującego się makaronu.
Ugotowany makaron odcedzić, zachowując jeszcze trochę wody z gotowania. Gorący makaron od razu dodać na patelnię z oliwą i pieprzem. Patelnię postawić z powrotem na małym ogniu, dodać masło i starty ser, następnie szybko i intensywnie wymieszać, aby ser stopił się i połączył z oliwą i pieprzem. Jeśli sos jest za gęsty dodać jeszcze trochę wody odłożonej z gotowania makaronu.
Makaron podawać bezpośrednio po przygotowaniu. Można dodatkowo posypać go kilkoma płatkami świeżo startego pecorino.
 |
Odpoczynek w parku Villa Borghese. W tle świątynia Eskulapa. |
Może zainteresuje Cię również
Dwa dni temu wróciliśmy z Chorwacji. Było wspaniale! Był to mój pierwszy wyjazd do Chorwacji, ale doskonale rozumiem, dlaczego tyle znajomych mi osób wraca tam wielokrotnie. Piękna pogoda, serdeczni ludzie, urokliwe miasteczka, turkusowe morze i pyszna kuchnia pełna świeżych produktów to przepis na udane wakacje i pełen relaks.
W czasie tygodniowego pobytu dwukrotnie korzystaliśmy z grilla, zaopatrując się w świeże ryby i owoce morza na pobliskim targu rybnym. Z tegoż targu przywieźliśmy do Polski m.in. świeże kalmary, które niezwłocznie przygotowałam następnego dnia po powrocie.
Wbrew pozorom czyszczenie kalmarów nie jest skomplikowane i po uporaniu się z pierwszą sztuką robota idzie jak z płatka. Dla mnie bardzo pomocny okazał się filmik instruktażowy znaleziony na youtube.
Chorwaci najczęściej przygotowują kalmary w bardzo prosty sposób: kroją je na większe kawałki i po prostu grillują lub panierują i smażą w formie krążków. W sieci znalazłam jednak jeszcze inny przepis inspirowany kuchnią chorwacką na faszerowane kalmary. Tuby kalmarów nadziewa się ryżem duszonym w czerwonym winie wraz z cebulą, czosnkiem i chorwacką szynką prsut. Szynkę tę w naszych polskich warunkach można zastąpić szynką parmeńską, szwarcwaldzką lub inną surową, wędzoną i krojoną w plastry. Tak nafaszerowane kalmary zapieka się razem z pomidorami.
Całość tworzy lekkie i oryginalne danie, które pozwoli nam choć na chwilę przenieść się myślami nad Adriatyk ;)
KALMARY FASZEROWANE PO CHORWACKU
(przepis na 2 porcje)
- 4 sztuki kalmarów,
- 400 g pomidorów,
- 2 cebulki szalotki,
- 2 ząbki czosnku,
- 20 g chorwackiej wędzonej szynki prsut (można zastąpić 2 plastrami szynki szwarcwaldzkiej lub parmeńskiej),
- 50 g białego ryżu,
- 100 ml czerwonego wytrawnego wina,
- 250 ml wody lub bulionu rybnego,
- 400 g dojrzałych pomidorów,
- sól i pieprz,
- natka pietruszki,
- oliwa
Kalmary oczyścić (zgodnie z tym filmem). Tuby kalmarów oprószyć od wewnątrz i na zewnątrz solą i pieprzem, odstawić. Macki i płetwy drobno pokroić.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, dodać posiekaną cebulę, czosnek przeciśnięty przez praskę i drobno pokrojoną szynkę. Smażyć, mieszając, aż cebula zmięknie, a szynka lekko się zrumieni. Wlać wino i gotować 2-3 minuty, aż jego objętość zmniejszy się o połowę. Wsypać ryż, wlać wodę lub bulion. Dodać sól i pieprz do smaku (jeśli używamy bulionu, sól może nie być konieczna). Gotować pod przykryciem 12-15 minut, aż ryż będzie miękki.
W tym czasie pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry, usunąć nasiona, a miąższ drobno pokroić i wymieszać w miseczce ze szczyptą soli i pieprzu.
Do ryżu dodać pokrojone macki i płetwy kalmarów oraz 2 łyżki posiekanej natki pietruszki, gotować bez przykrycia, mieszając, 3-4 minuty, aż nadmiar wody odparuje i nadzienie się zagęści. Nadzienie odstawić na ok. 15 min do lekkiego przestudzenia, następnie napełnić nimi tuby kalmarów. Otwory spiąć wykałaczkami. Kalmary ułożyć w żaroodpornym naczyniu i polać pomidorami.
Piec w 200 stopniach przez 20 minut.
Przed podaniem udekorować natką pietruszki.
Miejscowość Rogoznica o świcie, nieopodal targu rybnego:
Może zainteresuje Cię również
Shakshuka to potrawa wywodząca się z Tunezji, popularna także w innych krajach północnej Afryki. Jest to nic innego jak jajka sadzone w aromatycznym pomidorowym sosie. Zazwyczaj shakshuka jest bezmięsnym daniem, ale spotkać można różne jej warianty, także te zawierające kawałki kurczaka albo malutkie klopsiki z wołowiny. Potrawa ta przyjęła się także w Hiszpanii, gdzie dość często dodaje się do niej kiełbasę chorizo. Paprykowy smak kiełbasy chorizo doskonale współgra smakiem z pozostałymi składnikami dania. Shakshuka to potrawa dająca sporo możliwości do modyfikacji: możecie użyć innej kiełbasy lub całkowicie z niej zrezygnować, zieloną paprykę zastąpić żółtą, a zamiast świeżych pomidorów - poza sezonem - użyć 1 puszki krojonych pomidorów.
Koniecznie wypróbujcie!
SHAKSHUKA Z KIEŁBASĄ CHORIZO
- 3 jajka,
- 500 g dojrzałych pomidorów,
- 120 g kiełbasy chorizo,
- 1/4 strąka zielonej papryki,
- 1/4 strąka czerwonej papryki,
- 1 ząbek czosnku,
- 1/2 łyżeczki mielonego kuminu,
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano,
- sól i pieprz,
- natka pietruszki do posypania
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, usunąć nasiona a miąższ pokroić w kosteczkę.
Kiełbasę chorizo pokroić w kotkę, wrzucić na patelnię. Smażyć, a gdy zacznie wytapiać się tłuszcz, dodać pokrojoną w kostkę czerwoną i zieloną paprykę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć ok. 5 minut, aż kiełbasa się zarumieni, a papryka nieco zmięknie. Dodać pomidory, doprawić kuminem, oregano, solą i pieprzem. Gotować bez przykrycia 5-7 minut, aż nadmiar wody odparuje i wytworzy się gęsty sos. Za pomocą łyżki zrobić w sosie 3 wgłębienia i wbić w nie jajka. Zmniejszyć ogień, przykryć patelnię i całość dusić jeszcze 3-4 minuty, aż biała się zetną (żółtka powinny pozostać płynne).
Potrawę podawać posypaną natką pietruszki, z dodatkiem świeżego pieczywa.
Może zainteresuje Cię również
Sezon na kurki w pełni, byłoby więc zbrodnią, gdyby przepis na choć jedną potrawę z udziałem tych grzybów nie pojawił się na blogu. Ja i M. uwielbiamy jajecznicę z kurkami albo makaron z kurkami, ale od czasu do czasu lubię przygotować coś wymagającego odrobinę więcej pracy. Tarta z kurkami i cukinią jest pyszna zarówno na ciepło jako danie obiadowe, jak i na zimno w formie przekąski.
Przy okazji polecam także przepis na tartę z kurkami i ricottą na cieście francuskim.
TARTA Z KURKAMI, CUKINIĄ I POMIDORKAMI KOKTAJOWYMI
ciasto:
- 220 g mąki,
- 110 g masła,
- 4 łyżki zimnej wody,
- szczypta soli
nadzienie:
- 200 g kurek,
- 1 mała cukinia,
- garść pomidorków koktajlowych,
- 2 jajka,
- 150 g śmietany 18%,
- 1 cebula,
- 2 łyżki masła,
- sól i pieprz,
- natka pietruszki
Mąkę przesiać na stolnicę, dodać sól i masło. Posiekać nożem, aż powstanie kruszonka. Dodać wodę i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę i włożyć do lodówki na pół godziny.
W tym czasie kurki starannie oczyścić z piasku i ziemi, większe sztuki pokroić na 2-3 części.
Cebulę posiekać, cukinię pokroić w cienkie półplasterki.
Na patelni stopić masło, dodać cebulę i dusić kilka minut na małym ogniu, aż zmięknie. Dodać kurki, oprószyć je szczyptą soli, dusić kolejne 5 minut. Dodać cukinię, całość podsmażać jeszcze 4-5 minut, aż cukinia lekko zmięknie.
Pomidorki koktajlowe przekroić na połowy.
Schłodzone ciasto rozwałkować i wylepić nim dno i boki formy do tarty o średnicy 26 cm. Dno ponakłuwać widelcem. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec przez 15-20 minut.
Podpieczone ciasto wyjąć i rozłożyć na nim kurki i cukinię.
W misce roztrzepać jaja ze śmietaną, doprawić solą i pieprzem. Powstałą masą zalać tartę. Na wierzchu ułożyć pomidorki. Włożyć do piekarnika i piec jeszcze około 30 minut. Aby sprawdzić, czy tarta jest już upieczona, należy delikatnie rozgrzebać kawałek widelcem – jeśli jaja są ścięte, a nie płynne – tarta jest gotowa.
Tartę podawać posypaną natką pietruszki.
Może zainteresuje Cię również
Dzisiaj na moim stole jest 100% zielono. Są pistacje, rukola, a przede wszystkim delikatne, lekko chrupiące strączki groszku - lepiej i smaczniej już chyba być nie może :)
Taki obiad znakomicie poprawia nastrój :)
MAKARON Z PESTO RUKOLOWO-PISTACJOWYM I GROSZKIEM CUKROWYM
(przepis na 4 porcje)
- 80 g wyłuskanych, solonych pistacji,
- 30 g parmezanu,
- duża garść rukoli,
- 1 mały ząbek czosnku,
- 3 cebule szalotki
- 100-120 ml oliwy,
- 2 garści groszku cukrowego,
- 350 g makaronu tagliatelle
50 g pistacji, starty parmezan, rukolę i czosnek włożyć do kielicha blendera, wlać oliwę i zmiksować na niezbyt jednolitą masę.
Strączki groszku cukrowego umyć, odciąć końcówki i ewentualne łyko. Szalotki pokroić w piórka.
Na patelni rozgrzać1-2 łyżki oliwy, wrzucić cebule i smażyć nia niewielkim ogniu przez 2-3 minuty, aż zmiękną. Dodać groszek cukrowy i smażyć kolejne 2 minuty. Wlać ok. 1/4 szklanki wody i gotować bez przykrycia ok. 4-5 minut, aż woda odparuje, a strączki groszku zmiękną, ale pozostaną jędrne i delikatnie chrupiące.
W tym czasie makaron ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu. Makaron odcedzić i od razu połączyć z groszkiem, szalotką i pistacjowym pesto. Na koniec posypać pozostałymi, posiekanymi pistacjami.
Może zainteresuje Cię również