Uwielbiam guacamole. Jest idealną bazą przekąsek podawanych na stół podczas wizyty znajomych, świetnym dodatkiem do meksykańskich quesadillas, a także może być pysznym nadzieniem do podawanych na obiad tortilli. Nie licząc czasu potrzebnego na zamarynowanie filetów z kurczaka, potrawę robi się naprawdę bardzo szybko. Jestem pewna, że takie tortille posmakują każdemu :)
TORTILLE Z GRILLOWANYM KURCZAKIEM I GUACAMOLE
(przepis na 4 porcje)
- 8 tortilli pszennych (kupionych lub zrobionych samodzielnie),
- 500g filetów z piersi kurczaka,
- dip guacamole (zrobiony z 2 awokado),
- sałata lodowa lub rzymska,
- ok. 150g jogurtu greckiego (może być light),
- skórka i sok z 2 limonek,
- świeżo mielony pieprz,
- sól,
- 2 łyżki oliwy
Filety z kurczaka umyć, osuszyć papierowymi ręcznikami , pokroić w paski, natrzeć solą, sporą ilością mielonego pieprzu i skórką startą z limonki. Skropić sokiem z limonki, wymieszać i odstawić do lodówki na około 2 godziny.
Sałatę umyć, osuszyć i poszarpać na mniejsze kawałki.
Kurczaka usmażyć na lekko natłuszczonej patelni (najlepiej grillowej).
Tortille każdą z osobna zwilżyć wodą i kłaść na mocno nagrzaną, suchą patelnię, po kilka sekund z każdej strony, aby się zagrzała i zmiękła.
Na każdą tortillę nakładać łyżkę guacamole, trochę sałaty i po 2-3 paseczki kurczaka. Polać odrobiną jogurtu, zawinąć i od razu podawać.
(na podstawie przepisu stąd, z moimi drobnymi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Pissaladière to pyszna zapiekanka pochodząca z Nicei, miasta leżącego na południu Francji. Na pierwszy rzut oka budzi skojarzenia z włoską pizzą, jednak ciasto w pissaladière jest zwykle grubsze i bardziej puszyste. Podstawowymi składnikami pissaladière jest duża ilość duszonej cebuli doprawionej czosnkiem i tymiankiem. Na wierzchu placka układa się charakterystyczny wzorek z filecików anchois i czarnych oliwek.
Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się, że z pozoru zwykła buła z cebulą będzie nam aż tak bardzo smakować. Na pewno jeszcze nieraz wrócę do tego przepisu, bo pissaladière po raz kolejny udowadnia, że z kilku składników można zrobić coś naprawdę wyjątkowego :)
PISSALADIERE
- 200g mąki,
- 12g świeżych drożdży,
- 100ml ciepłej wody,
- 2 łyżki oliwy,
- spora szczypta soli
wierzch:
- 800g cebuli,
- 1 łyżka masła,
- 1 ząbek czosnku,
szczypta suszonego tymianku,
- 1 mały słoiczek anchois,
- ½ słoika czarnych drylowanych oliwek,
- oliwa,
- sól i pieprz
Cebule obrać i pokroić w cienkie piórka. Na dużej patelni stopić masło i dodać 1 łyżkę oliwy. Wrzucić cebulę, dodać szczpytę soli, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz tymianek. Cebulę dusić na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, przez godzinę, aż będzie bardzo miękka i skarmelizowana. Nie dopuścić do przypalenia się cebuli – w razie potrzeby można podlać ją łyżką wody. Na koniec uduszoną cebulę doprawić pieprzem. Nie doprawiać już więcej solą, ponieważ anchois są dość słone.
W czasie duszenia cebuli przygotować ciasto: drożdże wkruszyć do miski i wlać ciepłą (ale nie gorącą!) wodę. Wymieszać, a gdy drożdże się rozpuszczą, wsypać mąkę, sól i 2 łyżki oliwy. Zagnieść gładkie ciasto, przykryć ściereczką i odstawić na około 45 minut do wyrośnięcia.
Formę 20 x 20 cm (lub trochę większą) wysmarować oliwą. Włożyć do niej ciasto, rozpłaszczając je palcami. Na cieście równomiernie rozprowadzić farsz cebulowy. Fileciki anchois rozłożyć na cieście, tworząc kratkę. W każdej kratce umieścić oliwkę.
Pissaladiere pozostawić na około 20 minut, by ciasto podrosło.
Piec w 220 stopniach przez 20-25 minut.
Może zainteresuje Cię również
Mini-fonude z sera camembert, którego smak podkręcają duszone w alkoholu śliwki węgierki. Stopiony ser, wraz z zapieczonymi grzankami z bagietki, stanowi idealną przystawkę lub wstęp do romantycznej kolacji we dwoje ;)
PIECZONY CAMEMBERT ZE ŚLIWKAMI
(przepis na 2 porcje)
- 1 duży lub 2 mniejsze serki camembert,
- garść śliwek węgierek,
- ok. 50ml cydru lub calvadosu (ewentualnie białego wytrawnego wina),
- świeżo mielony pieprz,
- bagietka
Ser camembert wyjąć z opakowania i owinąć w papier do pieczenia; jeżeli serek posiada drewniane opakowanie, to wówczas włożyć ser wraz z papierem do tego opakowania. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15-20 minut, aż ser będzie bardzo miękki. Po około 10 minutach ułożyć na ruszcie piekarnika bagietkę pokrojoną na kromki.
W tym czasie śliwki umyć, usunąć pestki i pokroić na połówki. Umieścić na patelni, podlać cydrem lub calvadosem, oprószyć pieprzem i dusić około 8-10 minut, aż owoce zmiękną.
Gdy ser będzie już miękki, wyjąć go z piekarnika i ostrym nożem naciąć na krzyż. Na środku umieścić śliwki. Podawać z chrupiącymi grzankami z bagietki.
Może zainteresuje Cię również
Pebronata to aromatyczny gulasz, którego korzenie sięgają Korsyki – śródziemnomorskiej wyspy należącej do Francji. Jego podstawą jest mięso cielęce oraz typowe dla kuchni śródziemnomorskiej warzywa i zioła. Charakterystyczne dla tej potrawy jest także to, że po połączeniu ze sobą wszystkich składników, piecze się ją w piekarniku. Gulasz ten świetnie smakuje podany z bagietką, makaronem lub gnocchi.
PEBRONATA – KORSYKAŃSKI GULASZ CIELĘCY
(przepis na 4 porcje)
- 600-700g cielęciny,
- 1 szklanka białego,
- wytrawnego lub półwytrawnego wina,
- 1 puszka krojonych pomidorów (w sezonie 400g świeżych),
- 1 czerwona papryka,
- 1 zielona papryka,
- 3 cebulki szalotki,
- 3 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka świeżego tymianku lub spora szczypta suszonego,
- 1 liść laurowy,
- 3 rozgniecione ziarna jałowca,
- 1 czubata łyżka mąki,
- 1 łyżeczka cukru,
- sól i pieprz,
- oliwa do smażenia
Mięso umyć i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę i posmażyć mięso ze wszystkich stron na dość dużym ogniu. Dodać posiekaną cebulę i smażyć chwilę, aż cebula zacznie się lekko rumienić. Dodać posiekany czosnek i rozgniecione ziarenka jałowca, smażyć kilka sekund, całość oprószyć mąką, ponownie wymieszać, zasmażyć na rumiano. Wlać wino, dodać pomidory z puszki (świeże trzeba uprzednio sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę) i zagotować. Dodać papryki pokrojone w paski, liść laurowy i tymianek, przyprawić cukrem, solą i pieprzem. Całość przełożyć do żaroodpornego garnka lub naczynia z pokrywką i wstawić do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i piec przez około 45 minut lub do czasu, aż cielęcina będzie miękka.
Może zainteresuje Cię również
16 października obchodzony jest Światowy Dzień Chleba, czyli World Bread Day. Na wielu blogach dziś zaroiło się od najróżniejszych przepisów na chleby i bułeczki. Także i my, wraz z Mopsikiem, Lejdi, Gin, Emilią i Martynosią, prezentujemy z tej okazji swoje wypieki :)
Chciałam przygotować coś, co miałoby w sobie jakiś polski akcent, dlatego upiekłam chleb z dodatkiem kaszy gryczanej. Tym sposobem z pozoru zwykły pszenny chleb na drożdżach zyskał nowy charakter – ma delikatnie wyczuwalny zapach i smak palonej kaszy gryczanej i dlatego świetnie komponuje się z wytrawnymi dodatkami, na przykład wędliną. Może być także rewelacyjnym dodatkiem do leczo lub gulaszu.
Taki chleb to także świetny pomysł na wykorzystanie kaszy gryczanej, której ugotowaliśmy zbyt dużo do obiadu. Chleb nie wymaga długiego zagniatania i jest zupełnie bezproblemowy. Polecam wypróbować :)
CHLEB Z KASZĄ GRYCZANĄ
(podłużna foremka 25 cm)
- 1/3 (maksymalnie ½) woreczka ugotowanej kaszy gryczanej,
- 300g mąki pszennej (u mnie typ 650),
- 15g świeżych drożdży lub 5g suszonych,
- 220ml ciepłej wody,
- 1 łyżeczka soli,
1 łyżeczka miodu,
- opcjonalnie 2 łyżki siemienia lnianego
Do miski wlać ciepłą (ale nie gorącą!) wodę, wkruszyć drożdże, dodać miód i wymieszać, aż drożdże się rozpuszczą. Wsypać mąkę i sól. Całość wyrobić, aż składniki się połączą (najlepiej zrobić to mikserem z hakami do ciasta drożdżowego). Wsypać kaszę gryczaną (oraz ewentualnie siemię lniane) i całość ponownie wyrobić, aż kasza połączy się z ciastem. Nie trzeba długo wyrabiać, ciasto będzie luźne i nieco lepkie. Miskę przykryć ściereczką i zostawić na około 45 minut, aż ciasto podwoi swoją objętość.
Foremkę o długości 25 cm wysmarować masłem i wysypać mąką. Przełożyć ciasto i ponownie zostawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Chleb posmarować z wierzchu wodą i wstawić do piekarnika. Piec 20 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 170 stopni i piec jeszcze 20-25 minut.
Upieczony chleb wyjąć na kratkę i postukać – jeśli wydaje głuchy odgłos, ciasto jest upieczone w środku. W razie konieczności można dopiec chleb jeszcze 5-10 minut.
Kroić po wystudzeniu.
(przepis podpatrzony tutaj)
Może zainteresuje Cię również
Tarte tatin to francuski klasyk. Długo przymierzałam się do niego, ponieważ do zrobienia tego ciasta potrzebna jest patelnia z metalową rączką, którą można wkładać do piekanika. Ostatecznie moja pierwsza tarte tatin wyszła prawie czarna, ponieważ zbyt długo karmelizowałam jabłka. Niestety, ale kiedy piecze się ciasto „dołem do góry” nie ma możliwości kontrolowania postępów i trzeba zdać się trochę na intuicję. Pierwsza tarta nie wylądowała w koszu tylko dlatego, że solidna porcja bitej śmietany łagodziła intensywny smak nieco przypalonego karmelu ;) Na szczęście drugie podejście do tego ciasta okazało się znacznie bardziej udane :)
Do tarte tatin należy wybrać odmianę słodkich jabłek, które nie rozpadają się pod wpływem temperatury. Najczęściej stosuje się jonagoldy i golden delicious; ja użyłam tzw. koksy górskiej i ta również świetnie się spisała :)
 |
| tarte tatin przepis |
TARTE TATIN
ciasto:
- 150g mąki,
- 100g masła,
- 25g cukru pudru,
- 1 żółtko,
- 2 łyżki zimnej wody
wierzch:
- 4-5 jabłek (zależnie od wielkości),
- 40g masła,
- 100g brązowego cukru
Przygotować ciasto: Masło posiekać razem z mąką, aż powstanie kruszonka. Dodać cukier, żółtko i wodę, szybko zagnieść ciasto i włożyć je do lodówki na pół godziny.
Jabłka obrać i pokroić w ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. Na dużej patelni ze stalową rączką stopić masło i wsypać cukier. Wymieszać, a następnie włożyć jabłka. Smażyć je na niezbyt dużym ogniu około 15 minut, od czasu do czasu potrząsając patelnią i obracając kawałki jabłek na drugą stronę. Jabłka powinny zrobić się brązowe i miękkie, ale nie mogą się rozpadać. Na koniec obrócić je środkami do góry.
Kruche ciasto rozwałkować na okrąg ciut większy niż dno patelni. Wyłożyć ciasto na jabłka, a jego brzegi zawinąć pod spód. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec 20 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec jeszcze 10 minut.
Po upieczeniu wyjąc z piekarnika, nożem odsunąć brzeg ciasta od patelni, na wierzch patelni położyć duży talerz i jednym ruchem przewrócić tartę na talerz. Jeśli do patelni przywarły fragmenty jabłek, wówczas odklejamy je delikatnie i układamy na cieście. Jeśli ciasto jest gorące, to jabłka ładnie się „wkleją” z powrotem.
Tarte tatin podawać na ciepło, z bitą śmietaną lub lodami.
(na podstawie przepisu Liski, z moimi drobnymi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Bieraście to rodzaj ukraińskiej zapiekanki, która łączy w sobie składniki typowe dla kuchni słowiańskiej, jak i kuchni Bliskiego Wschodu. Połączenie ziemniaków i sosu pomidorowego z rodzynkami i orzechami na pierwszy rzut oka może wydawać się dość kontrowersyjne... Z początku i ja byłam trochę sceptyczna co do tego przepisu, ale po spróbowaniu pierwszego kęsa od razu zmieniłam zdanie. Zarówno mnie, jak i M. zapiekanka ta bardzo smakowała.
Do bieraście często używa się różnych elementów kurczaka, także tych ze skórą i kośćmi (np. skrzydełek), ja jednak zastosowałam filet z piersi, żeby wygodniej było to danie jeść.
BIERAŚCIE
(przepis na 2 porcje)
- 3 średnie ziemniaki,
- 1 filet z piersi kurczaka lub ok. 250g mięsa z udek,
- 1 nieduża cebula,
- 1 solidna łyżeczka masła,
- 1 czubata łyżeczka mąki,
- ok. 150ml kwaśnej śmietany 12% (w temperaturze pokojowej),
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
- 1 łyżka rodzynek,
- 1 łyżka drobno posiekanych orzechów włoskich,
- odrobina ostrej papryki w proszku,
- sól i pieprz,
- olej do smażenia
Ziemniaki obrać pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić ziemniaki i smażyć, od czasu do czasu mieszając, aż się zrumienią. Wyłożyć na papierowe ręczniki, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu i ułożyć w żaroodpornym naczyniu. Z patelni zlać prawie cały olej i wrzucić pokrojone w kostkę mięso i posiekaną cebulę. Doprawić solą i pieprzem, smażyć, mieszając, aż mięso z wierzchu się zrumieni, a cebula lekko zmięknie.
W rondelku stopić masło, dodać mąkę i wymieszać. Dodać koncentrat pomidorowy i ostrą paprykę. Smażyć na małym ogniu, mieszając, 1-2 minuty. Dodać śmietanę i dokładnie wymieszać – sos powinien być bardzo gęsty. Połowę sosu wymieszać z kurczakiem i cebulą, wyłożyć na ziemniaki. Posypać rodzynkami i wyłożyć resztę sosu. Wierzch posypać posiekanymi orzechami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec około 20-25 minut.
(przepis podpatrzony u Grumków, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również