Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zupa z pieczonej dyni

By 13:36 ,

Tak, to jest jedna z tych potraw, których smak wspomina się długo, które potrafią człowieka "prześladować" w myślach, nie dając mu spokoju, póki jej nie zrobi i nie wyskrobie jej z garnka do ostatniej kropli... :)

Przepis zaczerpnięty od Dyniowej Mistrzyni, z moimi modyfikacjami ;)

Photobucket

ZUPA Z PIECZONEJ DYNI
800 g puree z pieczonej dyni*,
2-3 szklanki bulionu warzywnego,
1 mała cebula,
2 ząbki czosnku,
1,5 łyżeczki curry,
1/2 łyżeczki kurkumy,
1/2 łyżeczki mielonego kuminu,
2 łyżki oliwy,
4 łyżki śmietany,
4 łyżki pestek dyni,
sól, pieprz

Na patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć pokrojoną w drobną kostkę cebulę, następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i jeszcze chwilę smażyć.
Puree przełożyć od garnka i dodać tyle bulionu, aby uzyskać pożądaną konsystencję dość gęstej zupy. Dodać podsmażoną cebulkę z czosnkiem, zagotować, następnie zmiksować krótko blenderem tak aby kosteczki cebuli nie były wyczuwalne. Doprawić solą, pieprzem, curry, kuminem i kurkumą.
Na talerzu zupę udekorować kleksem śmietany i uprażonymi na suchej patelni pestkami dyni.


*Użyłam puree, które zrobiłam jesienią i zamroziłam w plastikowym pojemniku. Puree otrzymałam, piekąc kawał dyni oczyszczonej z pestek przez godzinę w piekarniku (200 stopni), a następnie usuwając skórę i miksując.

Może zainteresuje Cię również

1 komentarze

  1. Super zupka, doskonale rozgrzewa w te styczniowe dni. Łatwo przesadzić z kurkumą, więc moja sugestia - wywalić ją zupełnie skoro dajemy już curry.

    OdpowiedzUsuń