Obsługiwane przez usługę Blogger.

Tarta z soczewicą

By 13:42 , ,

Brnąc przez nieodśnieżone chodniki mijam dzieci ciągnięte na sankach przez swoich rodziców. Ubrane tak, że prawie nie mogą się ruszać, z rękami na boki, twarzą owiniętą szalikiem i zadartą do góry głową, by móc cokolwiek widzieć spod opadającej na oczy czapki ;) Przypominam sobie czasy, gdy to ja byłam taką małą dziewczynką na sankach. I jeden z najwspanialszych prezentów, jakie sprawiły mi ogromną radość: buty. Oczywiście nie były to zwykłe, zimowe buty. Buty miały po bokach jednorożce. A te jednorożce pod wpływem mrozu ZMIENIAŁY KOLOR – z białych robiły się czerwone. Normalnie obłęd ;) Najbardziej lubiłam jednak moment, gdy w domu pocierałam ciepłym palcem czerwone jednorożce, a one znów robiły się białe.
Buty dostałam w paczce od babci ze Stanów.


Na takie dni jak dziś tego typu tarta jest wręcz stworzona  – jest ciepła, aromatyczna i bardzo sycąca. I pyszna, oczywiście. :)
Photobucket

TARTA Z SOCZEWICĄ 


ciasto:
250g mąki,
125g masła,
2-4 łyżek zimnej wody,
szczypta soli,


farsz:
1,5 szklanki czerwonej soczewicy,
2 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego,
3 jajka
4-5 sztuk pieczarek,
100g sera żółtego (najlepiej typu cheddar),
1 płaska łyżka curry,
suszona kolendra, chili, pieprz, sól

 


 Z podanych składników zagnieść kruche ciasto, uformować z niego kulę, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę.
Soczewicę przepłukać kilkakrotnie wodą, zalać gorącym bulionem i gotować przez 15 minut. Dobrze odcedzić, doprawić do smaku przyprawami, nieco ostudzić, dodać roztrzepane jajka i starannie wymieszać.
Ciasto rozwałkować, wyłożyć nim formę do tart (u mnie tortownica o średnicy 26cm wyłożona papierem do pieczenia) i podpiec ok. 20 minut w temp. 200 stopni.
Na podpieczone ciasto wylać masę soczewicową. Na wierzch ułożyć pokrojone w plastry pieczarki oraz starty ser. Włożyć do piekarnika i piec 30-35 minut.

 


 (przepis od miciuni, z moimi modyfikacjami )

Może zainteresuje Cię również

2 komentarze

  1. Bardzo ciekawy przepis. niedawno założyłam bloga nt. tart i chętnie oglądam nowe przepisy. Czytałam Twój post na poprzednim blogu o Twoich początkach i widzę, że super Ci idzie. Ja jestem mega-początkująca:) Jeśli nie masz nic przeciwko linkowaniu to chętnie umieszczę link do Ciebie na swoim blogu teraz-tarta.blogspot.com Zapraszam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepis rzeczywiście zapowiadał się ciekawie, ale niestety ostatecznie nie podbił moich kubków smakowych. Musiałam zjeść tą tartę ozdobioną keczupem, bo niestety ale sama wyszła po prostu nijaka pomimo mocnego przyprawienia. I tak się nie zrażam tym niepowodzeniem kulinarnym, bo 80% Twoich przepisów jest genialnych! Pzdr Aga

    OdpowiedzUsuń