W okresie jesiennym w wielu warzywniakach leżą skrzynki z przecenionymi paprykami. Paprykami nieco mniejszymi, nieco bardziej lichymi, nierównomiernie wybarwionymi, ale nadal bardzo smacznymi. Idealnymi, by zrobić z nich leczo :)
W zeszłym roku zamieszczałam na blogu przepis na typowe leczo węgierskie. W Polsce popularna stała się nieco inna wersja z dodatkiem cukinii, a czasem patisona. Właśnie taką wersję – leczo z cukinią – znam ze swojego domu. I przyznam, że bardzo mi smakuje. Dlatego nie bacząc na względy małżonka, który fanem leczo nie jest (delikatnie mówiąc), przynajmniej raz w roku muszę tę potrawę zrobić :)
W mojej wersji dodaję minimalną ilość tłuszczu, a zwykłą kiełbasę zastępuję kiełbasą z piersi kurczaka, dzięki czemu leczo jest niskokaloryczne, a mimo to – uwierzcie mi – wcale nie traci na smaku :)
LECZO Z CUKINIĄ
(przepis na 4 porcje)
- 1kg różnokolorowych papryk,
- 500g cukinii,
- 500g kiełbasy z piersi kurczaka,
- 1 duża cebula,
- ok. 200ml wody lub bulionu drobiowego,
- 500ml przecieru pomidorowego (passaty),
- 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku,
- 1 płaska łyżeczka ostrej papryki w proszku (lub wg uznania),
- sól i pieprz,
- 1-2 łyżki oleju
Cebulę grubo posiekać. Papryki oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w dość dużą kostkę. Kiełbasę pokroić w grube półplasterki, a cukinię w ćwierćplasterki (jeśli cukinie są małe, wystarczą półplasterki).
W dużym rondlu lub wysokiej patelni rozgrzać olej. Wrzucić cebulę i kiełbasę. Smażyć razem na średnim ogniu, mieszając, aż kiełbasa się zarumieni, a cebula zmięknie. Następnie dodać papryki i smażyć na niedużym ogniu 7-8 minut, co jakiś czas mieszając, aż papryka zacznie mięknąć. Następnie dodać cukinię, wlać wodę lub bulion oraz przecier pomidorowy. Dokładnie wymieszać i dusić pod przykryciem około 20 minut, aż papryka i cukinia będą miękkie. Pod koniec duszenia można zdjąć pokrywkę, aby nadmiar wody mógl odparować (lub nie, jeżeli ktoś woli leczo o rzadszej konsystencji).
Doprawić słodką i ostrą papryką oraz solą i pieprzem do smaku.
Podawać ze świeżym chlebem.
Może zainteresuje Cię również
Witam :)
Po nieco chaotycznym weekendzie mam przyjemność zaprezentować nową odsłonę Mirabelkowego bloga. Na pewno zostaną wprowadzone jeszcze jakieś kosmetyczne zmiany w wyglądzie szablonu, niemniej jeżeli zauważycie, że coś nie działa lub nie wyświetla się prawidłowo, dajcie znać w komentarzu pod postem :)
Tymczasem mam przyjemność zaprosić wszystkich blogerów do drugiej edycji Festiwalu Kuchni Węgierskiej. Wrzesień jest wybitnie paprykowym miesiącem, nie ma więc lepszego czasu na bliższe zapoznanie się z kuchnią naszych bratanków ;) Ale, ale! Węgry nie tylko papryką stoją – to także sycące knedle i kluski, potrawy rybne, smakowite naleśniki, pyszne ciasta i inne wypieki. Co ciekawe – popularne w Polsce leczo z cukinią czy tzw. „placki po węgiersku” nie do końca są tradycyjnymi węgierskimi potrawami :)
W tym roku akcja potrwa od 14 do 27 września. W tych dniach opublikujcie na swoich blogach przepisy na węgierskie potrawy wraz ze zdjęciami. Ponadto każdy zgłaszany wpis powinien być opatrzony banerem akcji lub linkiem do zaproszenia na moim blogu.
Uprzejmie proszę także o podawanie źródła przepisu i staranie się, by potrawy faktycznie odzwierciedlały węgierskie potrawy.
Wiele świetnych inspiracji możecie znaleźć w PODSUMOWANIU ZESZŁOROCZNEJ AKCJI.
Przepisy będzie można zgłaszać na stronie Durszlaka i Miksera, można też po prostu wkleić link w komentarzu pod tym wpisem :)
Kod banera do pobrania:
Może zainteresuje Cię również
Kounoupidi Kapama to grecka potrawa w postaci kalafiora duszonego w aromatycznym pomidorowym sosie z dodatkiem cynamonu. Cynamon w potrawach warzywnych lub mięsnych nie jest w kuchni greckiej niczym dziwacznym, właściwie jest to całkiem powszechny składnik. Na pewno nadaje on potrawom specyficzny smak, warto jednak przełamać swoje sceptyczne podejście i przekonać się osobiście. Nam taki pomysł na kalafiora bardzo przypadł do gustu.
Tak przygotowanego kalafiora najczęściej podaje się na gorąco, w towarzystwie pieczywa i sera feta. Ja podałam go jako dodatek do bifteków, otrzymując grecką wersję typowo polskiego obiadu jakim jest mielone i kalafior :)
W ramach wspólnego gotowania, kalafiora po grecku przygotowały także Martynosia, Siankoo, Chantel i Mops.
KALAFIOR PO GRECKU
(przepis na 3-4 porcje)
- 1 główka kalafiora,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- ½ łyżeczki mielonego cynamonu,
- ½ laski cynamonu,
- 250ml przecieru pomidorowego (passaty),
- ¼ szklanki wody,
- 2-3 łyżki oliwy,
- sól i pieprz
W rondlu rozgrzać oliwę i wrzucić drobno posiekaną cebulę. Smażyć na małym ogniu, a gdy tylko cebula się zeszkli, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz podzielonego na różyczki kalafiora. Smażyć, mieszając, około 5 minut, aż kalafior zacznie się rumienić (nie dopuścić jednak do przypalenia się cebuli!). Dodać cynamon w proszku, laskę cynamonu, wlać wodę i przecier pomidorowy. Doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać i dusić na małym ogniu pod przykryciem około 15 minut, aż kalafior będzie odpowiednio miękki.
(na podstawie przepisu z tej strony)
Może zainteresuje Cię również
Bifteki to pyszne greckie kotlety mielone nadziewane serem feta lub halloumi. To właśnie dzięki temu serowemu nadzieniu oraz doprawieniu mięsa miętą i oregano, bifteki smakują naprawdę wyjątkowo.
Idealnym dodatkiem do tego dania będzie dip tzatziki oraz świeża bagietka.
GRECKIE BIFTEKI
(przepis na 5-6 sztuk)
- 250g mielonej wołowiny,
- ok. 200g sera feta,
- ½ średniej, czerwonej cebuli,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżka posiekanej,
- świeżej mięty,
- 1 łyżeczka suszonego oregano,
- 1 jajko,
- ok. 2 łyżek bułki tartej,
- sól i pieprz,
- olej lub oliwa do smażenia
Mięso mielone włożyć do miski, dodać bardzo drobno posiekaną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, jajko, bułkę tartą, oregano, miętę oraz sól i pieprz do smaku. Wszystko bardzo dokładnie wyrobić na gładką masę. Masę podzielić na 5 lub 6 części.
Ser feta pokroić na 5 lub 6 podłużnych słupków. Każdą porcję mięsa rozpłaszczyć w dłoniach, na środku umieścić kawałek sera i całość zlepić, formując podłużne kotleciki.
Smażyć ze wszystkich stron na rumiany kolor. Aby mieć pewność, że kotleciki usmażyły się w środku, pod koniec smażenia można zmniejszyć ogień do minimum, przykryć patelnię i dusić około 10 minut.
Można też krótko obsmażyć je ze wszystkich stron na dużym ogniu, po czym przełożyć do żaroodpornego naczynia i zapiekać 20 minut w 200 stopniach.
Bifteki można także posmarować oliwą i upiec na grillu na aluminiowych tackach.
Może zainteresuje Cię również
Zabaglione – czy też po prostu zabajone – to tradycyjny włoski deser rodem z Wenecji. I tak jak Wenecja, ma on w sobie coś romantycznego. Słodki, puszysty krem, podawany z owocami, podłużnymi biszkoptami lub ciasteczkami amaretti, jest jakby stworzony do konsumpcji we dwoje :)
Tradycyjnie zabaglione robi się na bazie marsali. Ponieważ nie zawsze jest ona u nas dostępna, można zastąpić ją innym słodkim, wzmacnianym winem, na przykład malagą lub sherry.
ZABAJONE / ZABAGLIONE
(przepis na 2 porcje)
- 3 żółtka,
- 50g cukru,
- 50ml marsali
dodatki:
- ciasteczka np. amaretti, podłużne biszkopty lub cantuccini,
- owoce np. maliny, jeżyny, świeże figi
Żółtka i cukier utrzeć w misce na jasną, puszystą masę. W rondlu o średnicy nieco mniejszej niż średnica miski zagotować niewielką ilość wody (wystarczy na 2 cm wysokości). Miskę ustawić na rondlu, jej dno nie powinno dotykać wody, a jedynie być ogrzewane parą wodną. Cały czas mieszając trzepaczką, stopniowo dodawać po łyżce marsali. Masę ogrzewać około 4-5 minut, wino powinno dobrze połączyć się z żółtkami. Masa powinna być gorąca i tym samym nieco zgęstnieć, ale nie wolno dopuścić do jej wrzenia.
Gotowe zabaglione przelać do kieliszków lub pucharków.
Można podawać od razu, na ciepło, lub na zimno po schłodzeniu w lodówce.
Zabajone podawać z wybranymi ciasteczkami i owocami.
Może zainteresuje Cię również
Wczorajszy dzień był prawdopodobnie ostatnim upalnym dniem w tym roku. Zanim jednak jesień rozgości się na dobre, wracamy jeszcze na chwilę do lipcowych dni, kiedy to wiśnie gościły w naszej kuchni pod postacią pysznych ciast, deserów, nalewek i dżemów, a nawet zaskakujących dań obiadowych :)
Przez dwa tygodnie trwania akcji „W wiśniowym sadzie” po raz kolejny udowodniliśmy, że wiśnia niejedno ma imię i jest bardzo wszechstronnym owocem.
W akcji wzięło udział 37 blogerek i blogerów, którzy opublikowali aż 53 przepisy z wiśniami :) To nieco mniej, niż w ubiegłym roku, ale i tak każdy powinien znaleźć coś dla siebie :)
Ogromnie dziękuję wszystkim za udział i zapraszam do podsumowania :)
ŚNIADANIA
ZUPY
DANIA GŁÓWNE
DESERY
CIASTA
MUFFINKI, BABECZKI I INNE DROBNE WYPIEKI
PRZETWORY
NAPOJE
Może zainteresuje Cię również
Do sałatki z grillowanym serem halloumi podałam smakowicie zakręcony chlebek z pikantnym nadzieniem :) Był naprawdę pysznościowy i smakował trochę jak pizza. Taki efektownie wyglądający chlebek nie jest wbrew pozorom trudny do zrobienia – może się skusicie? :)
Chlebek przygotowałam w ramach wspólnego pieczenia z Emilią i Mopsikiem :)
ZAKRĘCONY CHLEBEK Z SUSZONYMI POMIDORAMI I CHILI
- 300g mąki pszennej chlebowej (u mnie typ 650),
- 5g suchych drożdży,
- 2/3 łyżeczki soli,
- 2/3 łyżeczki cukru,
- 200ml bardzo ciepłej wody,
- 2 łyżki oliwy,
- ½ średniej wielkości cebuli,
- 3 solidne łyżeczki pasty z suszonych pomidorów*,
- ½ papryczki chili (bez pestek),
- odrobina mleka do posmarowania chlebka
Mąkę przesiać do miski. Dodać drożdże, sól i cukier, wymieszać. Wlać wodę i 1 łyżkę oliwy, zagnieść gładkie, lśniące ciasto (ja najpierw użyłam miksera z końcówkami do ciasta drożdżowego, a później wyrabiałam ciasto jeszcze chwilę ręcznie). Miskę z ciastem przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 40 minut.
W tym czasie cebulę i chili (bez pestek) bardzo drobno posiekać. Na niewielkiej patelni rozgrzać drugą łyżkę oliwy, wrzucić cebulę i smażyć na średnim ogniu, aż się zeszkli. Następnie dodać chili i pastę z suszonych pomidorów, wszystko razem dokładnie wymieszać i zdjąć z ognia.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i lekko podsypać mąką. Wyłożyć ciasto i rozpłaszczyć na kwadrat mniej więcej 25 x 25 cm. Na cieście rozsmarować cienką warstwą nadzienie, zostawiając 3-4 cm marginesy ze wszystkich stron. Następnie zwinąć ciasto jak roladę, a boki dokładnie skleić. Chlebek ułożyć złączeniem do dołu i pozostawić do wyrośnięcia na około 30 minut. Przed włożeniem do piekarnika, posmarować chlebek mlekiem.
Piec w 180 stopniach przez pół godziny, aż wierzch zrobi się złocistobrązowy. Upieczony chlebek przełożyć do wystudzenia na kratkę, aby nie zawilgł od spodu.
* jeśli nie macie gotowej pasty z suszonych pomidorów, wystarczy zmiksować blenderem 5-6 kawałków suszonych pomidorów w oleju z 1 ząbkiem czosnku. Warto także dodać szczyptę suszonych ziół prowansalskich.
Może zainteresuje Cię również