Obsługiwane przez usługę Blogger.

Ciasto budyniowe z rabarbarem

By 15:03

Rabarbar po raz pierwszy w tym sezonie... :)
Przepis na to ciasto zamieściła dorotus76, potem zobaczyłam je na blogach Zebrry i wedelki. Postanowiłam więc i ja dołączyć do tak zacnego grona ;)
Ciasto jest po prostu SUPER. Trochę się obawiałam, bo ostatnio nawiedziło mnie małe fatum i kilka rzeczy w kuchni kompletnie mi się nie udały, a na dodatek to ciasto lekko opadło po wyjęciu z piekarnika. Tymczasem – wyszło jak ta lala ;) Wieki nie jadłam ciasta z budyniem, a tu komponuje się on świetnie z kwaskowatym rabarbarem. Polecam!

Photobucket

CIASTO BUDYNIOWE Z RABARBAREM
ciasto:
200g miękkiego masła,
pół szklanki cukru,
2 jajka,
185g mąki pszennej,
¾ łyżeczki proszku do pieczenia,
½ łyżeczki sody,
1 torebka budyniu o smaku waniliowym,
ok. 350g obranego i pokrojonego rabarbaru,
kilka łyżek brązowego cukru,
+ cukier puder do posypania
budyń:
2 płaskie łyżki budyniu waniliowego lub śmietankowego w proszku,
250ml mleka,
2-3 łyżki cukru,
1 łyżka masła,
ekstrakt wanilii lub aromat waniliowy

Przygotować budyń: 2/3 szklanki mleka zagotować, w pozostałej części rozrobić proszek budyniowy i cukier, wlać do gotującego się mleka i intensywnie mieszać, dopóki nie zgęstnieje. Dodać masło i ekstrakt (1-2 łyżeczki), wymieszać dokładnie, szczelnie przykryć i odstawić do ostudzenia.

Ciasto: w jednej misce wymieszać razem mąkę, proszek budyniowy, proszek do pieczenia i sodę. W drugiej utrzeć masło z cukrem na puszystą masę, stopniowo dodawać jajka, cały czas intensywnie miksując. Dodać suche składniki i miksować do ich połączenia się.

Dno tortownicy o średnicy 21cm lub kwadratowej formy o podobnej powierzchni wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć prawie połowę ciasta i równo rozsmarować. Następnie równą warstwą wyłożyć ostudzony budyń. Na niego wyłożyć pozostałe ciasto. Jest to trochę skomplikowane, bo gęste ciasto powinno całkiem pokryć budyń, ale... efekt rekompensuje ten trud z nawiązką ;) Na ciasto wyłożyć rabarbar i posypać go brązowym cukrem.

Piec w temperaturze 170 stopni przez 1 godzinę i 15 minut.
Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem.

Może zainteresuje Cię również

16 komentarze

  1. Za tydzień robię i ja coś z rabarbarem. Twoja propozycja jest bardzo kusząca:)
    A dzisiaj na śniadanie robiłam Twoje tosty włoskie, były po prostu pyszne:) Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko co z budyniem dobre! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda super smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm ależ cudnie się prezentuje to ciacho, z tą warstwą budyniu.. Muszę spróbować!!

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzie budyń tam i ja! :) ciasto...już sobie wyobrażam jego smak!

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja wczoraj nie mogłam dostac rabarbaru ;( jak na złosc wtedy kiedy potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj smaczne to było ciasto, smaczne :) Bardzo ładnie Ci wyszło :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wygląda! Też mam wielką chęć je zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam mniam mniam :)
    Budyń i rabarbar.. musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najpierw planowałam go przygotować, bo nakupiłam na targu sporo rabarbaru - w końcu jednak okazało się, że karmelowe crumble pochłonęło całe moje zapasy i plany poszły w zapomnienie.
    Teraz widzę, że szkoda. Bardzo! ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejne ciasto z rabarbarem, które z pewnością nie można się oprzeć! Tylko kiedy je wszystkie upiec!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. to ja ten budyń poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kwaśny rabarbar to dla mnie najpyszniejszy dodatek do ciasta. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiosenko, cieszę się, że tosty smakowały :)

    cukrowa wróżko, jestem tego samego zdania ;)

    zauberi, dziękuję :)

    spencer, polecam :)

    Paula, ja też przepadam za budyniem pod każdą postacią :)

    emma001, skąd ja to znam... ostatnio miałam podobne przejścia ze szparagami ;)

    wedelko, po cieście pozostało już tylko miłe wspomnienie i u Ciebie, i u mnie :)

    majana, działaj! :)

    olivia, te dwie rzeczy faktycznie bardzo do siebie pasują. Wiadomo, przeciwieństwa się przyciągają... ;)

    Zaytoon, przecież crumble to dopiero pychota... mniam :)

    Anna-Maria, no właśnie... ja też mam więcej ciast w planach, niż zapewne zdołam upiec. Zaraz pojawią się truskawki, a potem jagody, a potem maliny, a potem... :)

    aga-aa, a reszta to co?! :P

    asieja, ja właściwie lubię każde owoce w cieście. No dobra, właściwie to rabarbar nie jest owocem, ale... tak jakby :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rabarbar z budyniem. Moje dzieci uwielbiają to połączenie. Przepis nie będzie długo czekał.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne!! Robie w weekend :D

    OdpowiedzUsuń