Suplementacji wakacji ciąg dalszy - czyli jak zrekompensować sobie brak wakacyjnego wyjazdu chociaż w malutkim stopniu ;)
Zupa rodem z Karaibów. Bardzo egzotyczna i nietypowa w smaku. Niby lekko słodka, ale nie do końca. Charakterystyczne dla karaibskiej kuchni jest używanie bananów nie tylko do słodkich deserów i ciast, ale również do dań wytrawnych. Przepis podawał, że można ją spożywać także na zimno, po schłodzeniu w lodówce. Spróbowałam, ale jednak wolę wersję na ciepło ;)
Przepis zaczerpnięty z książeczki „Podróże kulinarne. Kuchnia karaibska”.
KREMOWA ZUPA KOKOSOWO-BANANOWA (4 porcje)
4 banany,
2 łyżki oliwy,
1 średnia cebula,
1 ząbek czosnku,
2 szklanki bulionu z kurczaka,
1 szklanka mleka kokosowego,
listki świeżej kolendry
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Banany ułożyć na blasze i piec przez 25 minut. Wyjąć i obrać ze skórek. Odkroić kilka plastrów i odłożyć do dekoracji. W garnku rozgrzać oliwę, podsmażyć drobno posiekaną cebulę, następnie dodać czosnek i smażyć jeszcze chwilkę. Wlać bulion, doprowadzić do wrzenia i gotować przez 5 minut na małym ogniu. Dodać banany, wlać mleko kokosowe i zmiksować. Każdą porcję zupy posypać przed podaniem posiekaną kolendrą i ozdobić odłożonymi plasterkami bananów.
A to jedno z moich nowych śniadaniowych odkryć, choć z powodzeniem można je zaserwować także na przystawkę lub przekąskę. Cukinia z gorgonzolą to bardzo smaczne połączenie, a jeśli dodamy do tego miodowo-balsamiczny dressing, przyjemność osiąga najwyższy pułap ;)
Przepis pochodzi z książeczki „Potrawy z cukinii i bakłażanów” C. Schinharl :)
cukinia z serem gorgonzola
CUKINIA Z GORGONZOLĄ I MIODOWYM SOSEM (2-4 porcji zależnie od wielkości)
250 g młodej cukinii,
2 łyżki oliwy z oliwek,
100 g gorgonzoli,
1 łyżka miodu,
1 łyżka octu balsamicznego,
sól,
pieprz cayenne
Cukinię umyć, osuszyć i pokroić w kostkę o boku 1 cm. Na patelni rozgrzać oliwę. Włożyć kostki cukinii i, często mieszając, smażyć, aż zrumienią się ze wszystkich stron. Ser pokroić w kostkę. Miód wymieszać z octem balsamicznym i doprawić do smaku solą oraz pieprzem cayenne. Cukinię wyłożyć na talerze, posypać gorgonzolą i polać miodowym sosem. Podawać z chrupkim białym pieczywem (ja podałam na grzankach z bułki).
Taki kurczak z pewnością przypadnie do gustu osobom lubiącym łączyć mięso z owocami :) Próbowałam ten przepis w dwóch wersjach, zarówno z suszonymi morelami, jak i świeżymi. W obu przypadkach wychodzi pyszne danie.
KURCZAK Z SOSEM MORELOWYM (4 porcje)
4 nieduże filety z piersi kurczaka,
6 świeżych moreli lub 10 suszonych,
2 łyżki soku z pomarańczy lub cytryny,
2-3 łyżki oleju,
1 łyżeczka suszonego estragonu,
pół łyżeczki przyprawy curry,
2 łyżki jasnego sosu sojowego,
sól i pieprz do smaku,
cukier do smaku
Morele umyć i wypestkować
(suszone trzeba wcześniej godzinę moczyć w wodzie, po czym osączyć), drobno pokroić, włożyć do rondelka razem z masłem i odrobiną wody, dusić pod przykryciem. Po kilku minutach wlać sok z pomarańczy lub cytryny i dusić jeszcze kilka minut. W przypadku suszonych moreli sos trzeba zmiksować, w przypadku świeżych nie ma takiej potrzeby, bo owoce same się rozpadną. Aby sos był bardziej aksamitny i gładki, można go dodatkowo przetrzeć przez sitko. Sos doprawić do smaku curry, sosem sojowym, pieprzem, ewentualnie szczyptą cukru. Mięso umyć, osuszyć, lekko rozbić, oprószyć solą, pieprzem i estragonem. Obsmażyć z obu stron na mocno rozgrzanym oleju (ja użyłam patelni grillowej, ale nie jest to konieczne). Sos podawać jako dodatek do kurczaka.
Danie podawać z ryżem lub ziemniakami (wg mnie lepiej z ryżem) i surówką. (na bazie przepisu z książeczki "Dla każdego coś smacznego" M. Grzymskiej i A. Janikos z moimi zmianami)
Ostatnią śliwę tata wyciął z ogrodu kilka lat temu. Nie mieliśmy szczęścia do tych owoców: zawsze dopadało je jakieś choróbsko, a nawet jeśli nie, to w każdym zdrowym owocu znajdował się lokator stanowiący niepożądaną mięsną wkładkę ;) I to uciążliwe, nieustanne zbieranie opadających owoców...
Na szczęście niedawno dostaliśmy skrzynkę śliwek od babci, więc śliwkowy apetyt mógł zostać zaspokojony. Mama upiekła tradycyjny, ucierany placek ze śliwkami, ja zaś zrobiłam knedle. Częściowo zainspirowałam się przepisem z książeczki „Lane, leniwe, śląskie” Hanny Szymanderskiej – spodobał mi się pomysł nadziania śliwek orzechami. Z braku orzechów w domu oraz osiedlowym spożywczaku, wykorzystałam migdały. Polecam wypróbować taką wersję knedli z chrupiącą niespodzianką :)
KNEDLE ZE ŚLIWKAMI ciasto:
1kg ugotowanych ziemniaków, pół szklanki mąki ziemniaczanej, ok. 1,5 szklanki mąki pszennej, 2 jajka, szczypta soli nadzienie:
ok. 500g śliwek węgierek, 3 łyżki posiekanych orzechów włoskich lub migdałów, 3 łyżki cukru, pół łyżeczki cynamonu do polania:
2/3 szklanki śmietany 18%, 2-3 łyżeczki cukru, pół łyżeczki cukru wanilinowego
Ziemniaki przepuścić przez maszynkę lub praskę i krótko zagnieść razem z resztą składników na miękkie, elastyczne ciasto. Podsypując mąką stolnicę, uformować z ciasta gruby wałek, pokroić go na plastry. Cukier wymieszać z posiekanymi orzechami i cynamonem. Śliwki umyć, naciąć każdą wzdłuż, wyjąć pestkę, a powstałą kieszonkę napełnić cukrem z orzechami. Pokrojone kawałki ciasta rozpłaszczać w dłoni. W placuszki zawinąć przygotowane śliwki, dokładnie zlepić brzegi, formując kule. Knedle wrzucać od razu do wrzątku. Gotować na małym ogniu przez 5 minut od chwili wypłynięcia na powierzchnię. Śmietanę wymieszać z cukrem i cukrem wanilinowym i polać nią każdą porcję knedli.
Niedługo połowa sierpnia, a jakakolwiek perspektywa mojego wakacyjnego wyjazdu wciąż jest odległa. Choć skończyłam praktyki, wciąż mam sporo pracy no i... cóż, na razie pozostaje mi zadowalanie się wakacyjną muzyką, książką i czymś pysznym do jedzenia ;) Na przykład takim jamajskim kurczakiem. Poszczególne składniki świetnie się tu komponują, dając danie o egzotycznej nucie. Do tego danie jest nieskomplikowane i szybkie w przygotowaniu – tak jak lubię ;) Przepis znaleziony u Panny Malwinny (ja odrobinę go zmodyfikowałam).
kurczak z ananasem po jamajsku
JAMAJSKI KURCZAK Z ANANASEM (na 4 porcje)
2 duże filety z piersi kurczaka,
1 cebula,
2 średnie, dojrzałe pomidory,
1 duża, czerwona papryka,
200 g kukurydzy z puszki,
8 plastrów ananasa z puszki,
pół szklanki mleka kokosowego,
pół czerwonej papryczki chili,
sól, pieprz,
słodka i ostra papryka w proszku,
2-3 łyżki oleju
ewentualnie świeża kolendra lub natka pietruszki
Pierś pokroić w paseczki, przyprawić solą, pieprzem, słodką i pikantną papryką. Obsmażyć na patelni na oleju. Dodać pokrojoną w „piórka” cebulę i smażyć jeszcze 3 minuty (aż cebula zmięknie). Dodać posiekane chili (bez pestek) i pokrojoną w paseczki czerwoną paprykę. Smażyć kolejne 5 minut. Pomidory sparzyć, obrać, miąższ pokroić na kawałki. Dodać razem z kukurydzą do kurczaka Dusić pod przykryciem około 10 minut. Na koniec dodać pokrojonego na kawałki ananasa oraz mleko kokosowe, dokładnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem. Smażyć jeszcze 5 minut. Podawać z ryżem. Można dodatkowo posypać kolendrą lub natką pietruszki
A tak btw to mój osobisty wakacyjny hicior ;) Nie jest to wprawdzie „moja nuta”, ale jakoś tak mi się radośniej robi, gdy tego słucham ;)
To ciasto pojawia się na naszym stole regularnie co roku, zawsze przy okazji cukiniowego sezonu. Pamiętam, jak zaskoczeni byliśmy tym dodatkiem cukinii za pierwszym razem. Później tego typu ciasta stały się bardzo popularne na blogach, a odkąd zobaczyłam przepis na ciasto z dodatkiem kiszonej kapusty, nic mnie chyba już nie zdziwi ;)
Ciasto cukiniowe jest delikatne i aromatyczne. Cukinia nie jest wyczuwalna smakowo, natomiast dodaje ona wilgotności ciastu. Przepis jest nieskomplikowany, a ciasto zawsze się udaje. Śmiało polecam :)
Przepis pochodzi z książki "Słodki świat Ewy Wachowicz" (zmienione ilości składników dostosowane do formy 25 x 30 cm).
CYNAMONOWO-ORZECHOWE CIASTO Z CUKINIĄ
600 g cukinii,
5 jajek,
300 g cukru,
300 ml oleju,
150 g posiekanych orzechów włoskich,
400 g mąki,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
3/4 łyżeczki sody,
1 opakowanie cukru wanilinowego,
3 łyżeczki mielonego cynamonu,
do polania ciasta:
gotowa polewa czekoladowa lub 1 tabliczka gorzkiej czekolady + ok. 80ml śmietanki 30%
Umytą, nie obraną cukinię zetrzeć na tarce o drobnych oczkach (ale nie na papkę) i odstawić. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem.
Jajka utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym na jasną, puszystą masę. Stopniowo, cały czas miksując, wlać najpierw olej, a później mąkę. Dodać orzechy i wymieszać. Cukinię odcisnąć w rękach z soku, który puściła (niezbyt mocno, cukinia powinna być nadal wilgotna) i dodać do ciasta. Dokładnie wymieszać łyżką.
Ciasto przelać do formy 25 x 30 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 50 minut w temperaturze 180 stopni.
Gdy ciasto ostygnie, polać go polewą (gotową lub zrobioną z rozpuszczonej ze śmietanką czekolady).
Świeżą fasolkę szparagową można kupić na straganach już od dłuższego czasu. Przeważnie jemy ją okraszoną bułką tartą, jednak niedawno przetestowałam nowy przepis, znaleziony w książeczce „Z kuchennej półeczki. Kuchnia chińska”. Fasolka przygotowana w ten sposób ma zupełnie inny, orientalny smak. Jest pyszna i smakowała nawet mojej siostrze, która za fasolką z bułką tartą nie przepada. Tak przyrządzona fasolka to świetny dodatek np. do ryby lub mięsa o delikatnym smaku.
W oryginale używano chińskiej fasoli, która jest cieńsza i krócej się ją przyrządza. Naszą polską fasolkę trzeba wcześniej obgotować w wodzie ;)
fasolka szparagowa po chińsku
SMAŻONA FASOLKA SZPARAGOWA PO CHIŃSKU
500 g fasolki szparagowej (u mnie zielona i żółta; można także użyć mrożonej fasolki),
1 mała papryczka chili (można dać mniej lub więcej, wg uznania)
2 łyżki oleju (najlepiej użyć oleju z orzeszków ziemnych, który doskonale wzbogaca smak potrawy),
½ łyżeczki mielonego anyżu (dałam chińską przyprawę 5 smaków, w której jest m.in. anyż),
1 ząbek czosnku,
2 łyżki jasnego sosu sojowego,
2 łyżeczki klarownego miodu,
1 łyżeczka oleju sezamowego,
1 łyżka sezamu
Sezam uprażyć na suchej patelni, aż lekko się zezłoci i zacznie ładnie pachnieć. Fasolkę umyć, odciąć końcówki, ewentualnie przekroić na połówki. Ugotować ją al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzić. Chili pokroić w cienkie plasterki, usuwając nasiona. W woku rozgrzać olej, wrzucić fasolkę i smażyć, mieszając, przez 1 minutę. Dodać pokrojone chili, anyż (lub przyprawę 5 smaków), posiekany czosnek i smażyć, mieszając, jeszcze 30 sekund.
Wymieszać sos sojowy, miód i olej sezamowy i dodać do woka. Gotować przez 2 minuty, mieszając fasolkę z sosem. Posypać sezamem i podawać od razu.