Obsługiwane przez usługę Blogger.

Cytrynowe muffinki z białą czekoladą

By 12:20 , ,

Obłędnie pyszne. Uwielbiam cytrynowe wypieki, więc od początku wiedziałam, że te muffinki przypadną mi do gustu, ale nie przypuszczałam, że aż tak ;) Nadzienie z białej czekolady, ku mojemu lekkiemu zdziwieniu, skarmelizowało się podczas pieczenia i przez to stało się jeszcze bardziej smakowite.

Photobucket

CYTRYNOWE MUFFINKI Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ

  • 2 szklanki mąki (z lekkim czubkiem),
  • pół szklanki cukru,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • pół łyżeczki sody,
  • szczypta soli,
  • 2/3 szklanki mleka,
  • 1 duże jajko,
  • 1/3 szklanki oleju,
  • 1 cytryna,
  • tabliczka białej czekolady

W jednej misce wymieszać ze sobą wszystkie suche składniki razem ze skórką otartą z cytryny. W drugiej zmiksować mleko, jajko, olej i sok wyciśnięty z cytryny (powinno go być ok. 6 łyżek). Składniki suche przesypać do mokrych, wymieszać wszystko razem łyżką.
Foremki do muffinek wyłożyć papilotkami, nakładać po łyżce ciasta, kostce czekolady i przykrywać kolejną łyżką ciasta (do wysokości trochę więcej jak ¾ foremki).
Piec w temperaturze 180 stopni przez 25-30 minut.


 

(przepis od sreberko80)

Photobucket

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. Jak dla mnie wszystkie muffiny, które zawierają białą czekoladę są boskie. Twoje przywołały u mnie wspomnienie takich z malinami... ah! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam kiedyś cytrynowe muffinki, ale z dodatkiem maku. Pamiętam, że bardzo mi smakowały. Musze koniecznie spróbować Twojej wersji z czekoladą, bo zapowiada się pysznie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez uwielbiam cytrusowe wypieki. Cyrtyna w wypiekach jest najleosza ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie pokazałaś nadzienia. Wtedy miałabym na te muffinki jeszcze większą ochotę, niż teraz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam muffinki, szkoda że nie widać ich przekroju. Ja dziś też piekłam, ale z wiśniami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię cytrynowe wypieki:) Pyszne muffiny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moniko, z malinami? Brzmi smakowicie, ale na maliny muszę poczekać do lata... :)

    Wedelko, z makiem muszą fajnie chrupać :)

    Zaytoon, Ag Pe, no właśnie jakoś nie wpadłam na to :/ gapa ze mnie.

    OdpowiedzUsuń